Bardzo łatwo iść na fali sensacji, przerzucać się informacjami i „patrzeć jak wszystko zostaje w tyle”. Nie twierdzę, iż to niepotrzebne, ale warto zauważyć, iż gdy wrzawa opadnie, zostaniemy z niczym. Nie potrafimy myśleć ani historycznie, ani filozoficznie, ani politycznie, bo tę ostatnią zdominował, rozumiany po polsku, wolny rynek i kasa. Warto też dostrzec, iż po 37 latach naszej wielkiej demokracji i pogoni za dobrobytem, stanęliśmy na krawędzi bankructwa i groźby powrotu do „PRL”. Wypisaliśmy miliony stron nowej prawdy „objawionej”, wypowiedzieliśmy miliardy życzeniowych słów, i co nam pozostało? Jeden wielki bełkot, brak orientacji, podzielony naród, brak jakichkolwiek planów na przyszłość i niemożność adekwatnej oceny sytuacji. Zostaliśmy kupieni mirażem dobrobytu, lepszego życia i pospolitym kłamstwem. Tego chcieliśmy? Chyba nie
W wielkim obozie pod TK jest jeden rycerz – Robert Bąkiewicz z niewielkim sztabem i Adam Borowski, który umiera na krzyżu (tu bez głupich dowcipów), zjeżdżają ludzie z całej Polski, ale nie jest to ani pospolite ruszenie, ani Obóz pod Grunwaldem, z wyprawy na Moskwę czy spod Wiednia. Zjeżdżają się tam politycy, prawnicy i wszelkiej maści autorytety, także dziennikarze, które żyją z państwa i… głoszą to samo, co głosili przedtem. Jest im dobrze, ociekają napuszonym bogactwem, sytością i widać, iż mają nadzieję, iż zanęcą i załapią się na nowe stanowiska, zbudują nowy blichtr i doładują swoje konta. Ale na Boga, czym i na jakim poziomie jest prawo w Polsce? Czym polityka? Wiedza o samym sobie? Jak oceniać ludzi, których desygnuje Sejm na stanowisko sędziów, a którzy swoim ciałem blokują wejście prezydenta Polski do budynku TK; jak nisko upadł zawód dziennikarza, którego przedstawiciele decydują się na publiczną dyskusje na temat intelektu Prezydenta? Kim oni są?! Chciałbym, aby to stwierdzenie było pomyłką, ale nie ma pewności, czy wszyscy „gadacze” rozumieją powagę sytuacji? Miejmy nadzieję (nadzieję!), iż wici zostało puszczone i kto Polak zrzuci swój zabrudzony surdut i stanie do obrony Ojczyzny, bo słabość i beznadziejność bije po oczach. Dopiero na tle protestujących i tej szczerej polskości, która od lat jest wyśmiewana, widać czym była Bereza, jak wciąż istotną postacią jest Piłsudski i cała formacja II RP, która wykształciła najbardziej adekwatne do geopolitycznego położenia, polskie społeczeństwo. Dopiero teraz!
Dopiero teraz widać, do jakiego stopnia zostaliśmy nabici w butelkę i rozkołysani mirażem pracy nie na swój rachunek, przyjemnościami i bezmyślnością. I stało się to na bardzo niewielkim obszarze, jak na początku naszych dziejów, pod Dębem lub Gnieznem. w tym miejscu widać dokąd, 1000-letni naród został zapędzony i do czego sprowadzony. Ambasador amerykański wydał oświadczenie, z którego wynika, iż Stany Zjednoczone poprą tego w Polsce, kto zwycięży. Automatycznie na myśl nasuwa się powaga artykułu 5. umowy waszyngtońskiej… No, ale taka jest polityka. Demokracja dla wszystkich Polaka jest wartością, ale czy nie zrobiono z niej alibi dla obiboków, cwaniaków i ludzi niegodnych publicznego zaufania? Czyż nie stała się batem na wszystkich zdroworozsądkowo myślących?
Obchodzimy dzień Wszystkich Świętych, czy nie warto wreszcie zejść na ziemię, wrócić do swoich świętych, niekoniecznie kanonizowanych, ale tych bohaterskich i historycznych; czy nie warto wrócić do własnej historii, która ostrzega i podpowiada nam rozwiązania dzisiejszych problemów? Trzeba, ale czy, po 70-leciu latach ogłupiania jesteśmy w stanie to zrobić? Czy zrozumiemy, co ona nam mówi? Czy jesteśmy w stanie adekwatnie ją zinterpretować. Samodzielnie wątpliwe, bo w głowach mamy tyleż samo indoktrynacji co kłamstw, tyle samo relatywizmu, co rozbudzonych nadziei. W miasteczku pod TK zobaczyliśmy całą swoją słabość – ale tę słabość, która przynajmniej w przeszłości, dawała siłę, energię i wyznaczała drogę.
W miasteczku pod TK zobaczymy kim jesteśmy naprawdę i co zostało z tych Polaków, którzy przez 1000 lat bronili naszej niepodległości. Wyłoni się prawdziwa grupa nowoczesnych Polaków (Pierwsza Kadrowa), która będzie musiała przejść podobną drogę, jaką przeszli nasi najwybitniejsi przodkowie i zobaczymy, czy natrafią, jak dotychczas, na ścianę obojętności, czy też może reszta społeczeństwa zacznie doceniać rolę własnej inteligencji i chronić ją? W Miasteczku mówimy sobie szczerze. Dzisiejsza walka w Ukrainie powinna sprowadzić na ziemię. Mamy jeszcze czas, choć nieustannie się on kurczy.







![BOCHNIA. Msza Święta i Koncert Zaduszkowy Orkiestry Dętej Kopalni Soli Bochnia [ZDJĘCIA]](https://bochniazbliska.pl/wp-content/uploads/2026/11/A3.jpg)






