Ołowiane dzieci

polska2031.wordpress.com 3 days ago

Oglądamy serial „Ołowiane dzieci”. Serial bazuje na autentycznych faktach z czasów Gierka, jak to huta Szopienica rozsiewała wokół ołów, który powodował śmiertelną ołowicę. Oczywiście różne komuchy robią wszystko, żeby sprawa nie wyszła na jaw, a produkcja blach i rurek szła pełną parą.

Rekomenduję Wszystkim, żeby serial obejrzeli, bo warto sobie PRL przypominać. Jednak oprócz historycznych wspomnień, warto sobie zadać pytanie, czy i w roku 2026 nie jesteśmy truci.

Pamiętam, jak przed 50 laty pracowałem w czasie wakacji na farmie duńskiej. W szopie była wielka skrzynia z pięknymi jabłkami. Czerwone, duże, błyszczące. I była druga mniejsza skrzynia z jabłkami robaczywymi, małymi, pomarszczonymi. Dzieci, których kręciło się tam sporo, nie miały prawa jeść z pierwszej skrzyni. Nie dlatego, iż były na sprzedaż, tylko iż były „gift”. Pierwszego dnia myślałem, iż to po duńsku „prezent”, ale nie- to jest „trucizna”.

Dzisiaj w supermarkecie też są same piękne jabłka- ani jedno nie robaczywe. Nie są zbyt smaczne, ale ja podejrzewam, iż i za zdrowe nie są. Jemy trucizny, pijemy trucizny, oddychamy truciznami. Ołowiane dzieci to nie tylko historia. To także obecna rzeczywistość.

Michał Leszczyński

Read Entire Article