Matka i jej 10-letnie dziecko zginęli w piątek 4 września około godz. 14.50 na przejściu przez tory w rejonie ul. Wiejskiej w Oleśnicy. Według wstępnych ustaleń dziecko wbiegło przed nadjeżdżający pociąg, a kobieta próbowała je zatrzymać. Okoliczności tragedii badają policja i prokuratura.
Tragedia na przejściu przez tory
Do wypadku doszło na osiedlu Lucień, na przejściu dla pieszych pozbawionym sygnalizacji świetlnej. Pociąg relacji Krotoszyn-Jelcz-Laskowice potrącił kobietę i dziecko. Oboje zginęli na miejscu.
Policja przekazała mediom, iż według pierwszych ustaleń dziecko znalazło się na torach przed nadjeżdżającym składem, a matka ruszyła za nim, próbując je powstrzymać. Śledczy przyjmują wstępnie, iż był to nieszczęśliwy wypadek. Ostateczny przebieg zdarzenia będzie ustalany w toku postępowania.
Służby wyjaśniają okoliczności
Na miejsce skierowano straż pożarną, policję i zespół ratownictwa. Przybył również prokurator. Ratownicy nie mogli już uratować poszkodowanych. Maszynista był trzeźwy.
Pociągiem podróżowało około 120 osób. Według informacji przekazanych przez służby żaden z pasażerów nie odniósł obrażeń. Prowadzone czynności mają wyjaśnić wszystkie okoliczności tragedii, w tym dokładny przebieg wejścia matki i dziecka na torowisko.
To bolesna śmierć matki i dziecka. W tej chwili najważniejsze są szacunek dla zmarłych i spokój ich bliskich.
Źródło: Polskie Radio 24, komunikaty służb cytowane przez media













