Ustawa, która została uchwalona 23 marca, upoważnia osobę w wieku 18 lat lub starszą do „wniesienia powództwa cywilnego o odszkodowanie, odszkodowanie karne oraz uzasadnione koszty obsługi prawnej, koszty sądowe i wydatki przeciwko pracownikowi służby zdrowia w związku z urazem będącym wynikiem procedury medycznej”, która w tym przypadku oznacza tzw. tranzycję, która polega na nieodwracalnym okaleczeniu człowieka. W czerwcu ubiegłego roku Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych wydał przełomowe orzeczenie, podtrzymując prawo stanu Tennessee chroniące nieletnich przed poddaniem się tzw. „zmianie płci”, w tym zabiegom chirurgicznym oraz blokowaniu dojrzewania lub przyjmowaniu środkow hormonalnych zmieniających płeć u dzieci poniżej 18. roku ż
ycia.Należy przypomnieć, iż niedługo po objęciu urzędu w zeszłym roku prezydent Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze kończące finansowanie z pieniędzy podatników instytucji stosujących te okaleczające praktyki. – Od czasów administracji drugiej kadencji prezydenta Trumpa mamy bardzo wyraźny odwrót w Stanach Zjednoczonych od tzw. działań tranzycyjnych. Oznacza to powrót do pewnej racjonalności. Warto podkreślać, iż tzw. „operacje zmiany płci” były często podejmowane w obliczu bardzo pochopnych decyzji. Najwyraźniej do tego stopnia, iż w USA zaczęto uznawać je za w jakimś stopniu przymuszone – ocenia ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr, etyk.