Nie wiem czy zdają sobie państwo sprawę z zadziwiającego faktu, iż w ramach publicystyki na Niepoprawnych ukształtowała się pewna politpoprawność symetryczna do poprawności lewackiej.
Polskie lewactwo korzysta z dorobku lewactwa zachodniego głównie amerykańskiego, co najlepiej ilustruje próba przypięcia Polakom łatki kolonizatorów na Kresach - patrz pani noblistka.
W ramach tej poprawności zaprzeczającej idei Niepoprawnych, najbardziej widoczna jest skłonność do mnożenia teorii spiskowych zamiast rzetelnej analizy. Tu najbardziej spektakularnym zboczeniem intelektualnym jest rozdymanie roli Żydów, ale są także teorie ukrytego mózgu światowego sterujacego polityką i odpowiedzialnego za pandemie i inne globalne wybryki.
W reakcji na jeden taki komentarz (Czesława konkretnie) napisałem co następuje:
Pisałem już o teoriach spiskowych, w tym tych, któtre wskazują na napompowaną rolę Żydów.
Żydzi mają wpływ tylko o tyle, o ile znajdą sprzymierzeńsów w ramach danej społeczności. Tak więc to ta społeczność decyduje, a nie Żydzi. Tak jest w USA, gdzie ogromną rolę odgrywają syjonistyczni ewangelicy. W Polsce nie ma ewangelickich syjonistów i mamy do czynienia z małpowaniem zamiast rzeczowej analizy.













