Odpowiedź na rosyjską eskalację

polska-zbrojna.pl 4 hours ago

Na przejściach granicznych z Ukrainą powstaną miejsca schronienia, nowe procedury pomogą unikać gromadzenia się podróżnych. Trwa wzmacnianie obrony powietrznej – mówili wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz oraz szef MSWiA Marcin Kierwiński. Na Lubelszczyźnie i Mazowszu zostały rozmieszczone baterie Patriot. Jednocześnie Polska zabiega o wzmocnienie operacji „Eastern Sentry”.

– Mamy do czynienia z próbą destabilizacji odprawy granicznej i próbą niszczenia przejść granicznych pomiędzy Polską a Ukrainą, dlatego podjęliśmy wspólne decyzje dotyczące wzmocnienia ochrony powietrznej, a także związane z odprawą – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz, nawiązując do rosyjskich ataków na przejścia graniczne między Ukrainą a Rumunią, Mołdawią i – ostatnio – Polską. 13 września w pobliżu przejścia Dorohusk-Jagodzin rosyjskie drony uderzyły w stację paliw i lokomotywę. – Federacja Rosyjska eskaluje konflikt już nie tylko z Ukrainą, ale z państwami NATO. O tym mówią doniesienia służb. O tym mówią de facto wszyscy szefowie rządów i państw Sojuszu Północnoatlantyckiego – dodał minister obrony.

Eskalacja rosyjskiej agresji była także tematem konferencji Komitetu Wojskowego NATO w Kopenhadze. Kosiniak-Kamysz nie wykluczył zwołania kolejnego posiedzenia Komitetu Rady Ministrów ds. Bezpieczeństwa Narodowego jeszcze w tym tygodniu w związku z zagrożeniem rosyjskimi prowokacjami, takimi jak naruszanie polskiej przestrzeni powietrznej, dywersja, działania terrorystyczne, wcześniejsze podpalenia. Dlatego – mówił szef MON-u – zostały rozwinięte kolejne stanowiska obrony przeciwlotniczej na przejściach granicznych. – Kilka tygodni temu baterie Patriot zostały rozmieszczone w województwach lubelskim i mazowieckim, a od dawna stacjonują na Podkarpaciu. Do tego dochodzą pary dyżurne myśliwców. Rozmawiamy o wzmocnieniu natowskiej operacji „Eastern Sentry” ustanowionej po „nocy dronów” we wrześniu ubiegłego roku – dodał Władysław Kosiniak-Kamysz. Przypomniał, iż na wschodniej flance stacjonuje czeski pododdział ze śmigłowcami, a w najbliższych dniach swoje nowe radary rozlokuje Słowacja.

REKLAMA

Jak wyjaśniał, w razie potrzeby jednostki obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej uzbrojone w wyrzutnie Piorun i zestawy Patriot – głównie w pobliżu przejść granicznych – „zajmą wyznaczone pozycje z rozkazami zniszczenia obcych statków powietrznych, które by naruszały polską przestrzeń powietrzną”.

Szef MSWiA Marcin Kierwiński zwrócił uwagę, iż na polecenie premiera Donalda Tuska i wicepremiera Kosiniaka-Kamysza „wzmocniono sześć przejść granicznych na odcinku lubelsko-podkarpackim”. Oznacza to m.in., iż w rejonie przejść pojawiło się wojsko. – To kolejny przykład bardzo dobrej, synergicznej współpracy pomiędzy naszymi służbami. Nigdy wcześniej formacje podległe MON i MSWiA nie współpracowały tak blisko – powiedział szef resortu spraw wewnętrznych. Zaznaczył, iż przewidując niebezpieczne wydarzenia, rząd przed dwoma laty zaliczył przejścia graniczne do infrastruktury krytycznej, co „daje znacznie większe możliwości reagowania na incydenty”.

– Zostały ustanowione procedury, które generalnie mają zmierzać do tego, aby na przejściu przebywało jednocześnie jak najmniej osób, jak najmniej samochodów, aby w razie zagrożenia przejście mogło być bardzo gwałtownie opróżnione. Ustanowione zostały także punkty schronienia dla 650 osób przebywających na przejściu w Dorohusku. Takie miejsca schronienia powstaną także na innych przejściach – wyliczał Kierwiński. Mają to być obiekty modułowe, aby nie trzeba było czekać na ukończenie prac budowlanych. Jak poinformował minister, wojewoda lubelski już wydał polecenia i powstanie takich miejsc to „perspektywa kilku najbliższych tygodni”. Konkretne lokalizacje schronień są wyznaczane przez wszystkie szczeble władz: od lokalnych przez wojewódzkie po administracje centralną. – Dziś rozmawialiśmy też o tym, aby w sytuacjach wrażliwych odsunąć np. kontrolę celną w głąb kraju, takie rozwiązania przygotowujemy – dodał Kierwiński, pytany o szczegóły.

Kosiniak-Kamysz, odpowiadając na pytanie o pomoc przy ewakuacji ludności w razie ataku na kraje bałtyckie, zapewnił, iż Polska, która „ma to dobrze przećwiczone” po napływie uchodźców z napadniętej Ukrainy, wystąpi o uruchomienie art. 5 Traktatu północnoatlantyckiego i udzieli pomocy ludności cywilnej. Jak podkreślił, „ma to nie tylko na wymiar prawny, ale jest też miarą naszej przyzwoitości”.

JB
Read Entire Article