
Dawniej odejście ze wspólnoty (stada, plemienia, rodu) było trudne lub śmiertelnie niebezpieczne. To nie dowód na to, iż wspólnoty nie mogą być dobrowolne, ale dowód zależności biologicznej w warunkach pierwotnych. Cywilizacja te warunki likwiduje.
Człowiek z natury dąży od wspólnot pierwotnych do cywilizacji, dlatego Murzyni uciekają z afrykańskiego buszu i sawann do Europy. Wolą wspólnoty dobrowolne niż przymusowe.
Jednak gdy to robią gwałtownie, w ciągu jednego pokolenia, to przenoszą do cywilizowanych wspólnot swoją pierwotną mentalność, dlatego kradną, gwałcą i odrzucają kulturę wyższą. Są jak dzieci, które porzuciły despotycznego ojca, a jeszcze nie nauczyły się z ludźmi współpracować pokojowo, bo ciągle ten ojciec jest dla nich wzorem.
Zwolennicy cywilizacji wschodnich uważają, iż odstępstwo od przymusowej wspólnoty naturalnej jest słusznie traktowane jako zdrada. To pokazuje sedno różnicy między cywilizacjami. Wschodnie wychodzą z założenia, iż wspólnota posiada człowieka, ponieważ go wychowała. Zachodnia wychodzi z założenia, iż wychowanie nie czyni z dorosłej osoby własności rodziny, narodu ani państwa.
To są fundamentalne różnice. Dobrowolność wspólnot to fundament cywilizacji łacińskiej, zachodniej, a ich przymusowość, wschodnich: turańskiej, bizantyjskiej, chińskiej czy żydowskiej. Nie da się rozstrzygnąć tego, która cywilizacja jest lepsza czy ma rację, wiadomo tylko jedno, iż taki jest ich podział ze względu na fundamenty moralne.
Nie da się połączyć tych dwóch typów cywilizacyjnych w harmonijne społeczeństwo. Taka mieszanka będzie zawsze zgrzytać, co właśnie dobitnie w Europie obserwujemy.
Prymitywne kultury wschodnie oraz watahy Murzynów i rody islamistów nie są w stanie przyjąć zachodnich wartości, więc wywołują ciągłe konflikty, burdy i zamieszki. Na to rozwiązanie jest jedno: wypędzić ich z powrotem do Afryki i Azji.
Grzegorz GPS Świderski
]]>https://Twitter.com/gps65]]>
]]>https://t.me/KanalBlogeraGPS]]>










