Ocean dronów

polska-zbrojna.pl 14 hours ago

1500 wojskowych i cywilów reprezentujących marynarkę wojenną i wojska specjalne z 36 państw, ponad 60 firm sektora badawczo-rozwojowego, a także kilkanaście uczelni przyjechało do Portugalii, by wziąć udział w ćwiczeniach REP(MUS) 2026. Cel: przetestować współpracę różnego typu dronów, operujących w domenie morskiej. Wśród uczestników tradycyjnie już znaleźli się Polacy.

REP(MUS) to największe tego typu przedsięwzięcie na świecie. Co roku w okolicach Setubal nad Atlantykiem spotykają się przedstawiciele marynarki wojennej, sił specjalnych, firm technologicznych i wyższych uczelni, by wspólnie prowadzić eksperymenty, wymieniać doświadczenia i pracować nad integracją różnego typu systemów bezzałogowych. W tym roku ćwiczenia zgromadziły 1500 wojskowych oraz osób cywilnych z 36 państw NATO i krajów, które z Sojuszem współpracują. Wśród uczestników są również Polacy, którzy regularnie biorą udział w tym przedsięwzięciu.

Do Portugalii pojechali marynarze z 8 Flotylli Obrony Wybrzeża i operatorzy Formozy. Obydwa zespoły korzystały z autonomicznych pojazdów podwodnych Gavia. – Do naszych zadań należało przeczesywanie wskazanych akwenów w poszukiwaniu min ćwiczebnych – wyjaśnia ppor. mar. Piotr Budych, który dowodził pododdziałem wydzielonym przez marynarkę wojenną. Operatorzy programowali Gavie i opuszczali je pod wodę. Pojazdy poruszały się po wybranej trasie, rejestrując obraz morskiego dna. Następnie zapis był poddawany analizie. – Operatorzy wskazywali tak zwane kontakty, czyli obiekty, które wedle wszelkiego prawdopodobieństwa były minami – tłumaczy oficer. Dane wędrowały do sztabu, a ten przydzielał nurków do ostatecznej identyfikacji znalezisk. – Czasem zadanie to przypadało minerom, którzy wraz z nami przyjechali z Polski. Niekiedy robili to specjaliści z innych państw – wyjaśnia ppor. mar. Budych.

REKLAMA

Zespoły operowały w rejonach, gdzie głębokości wynosiły od 10 do 40 m. – Mieliśmy do czynienia z przejrzystą wodą i piaszczystym dnem. Miny stosunkowo łatwo więc było namierzyć – zaznacza oficer. Sztabowcy codziennie przydzielali zespołom inne sektory. Łącznie rejonów było kilkanaście. Każdy liczył kilkaset metrów długości i tyleż szerokości. – Pracy mieliśmy więc sporo – przyznaje ppor. mar. Budych i dodaje: – Największą wartością ćwiczeń była możliwość pracy w międzynarodowym otoczeniu. Mogliśmy przyglądać się pracy innych nacji, dzielić się doświadczeniami, które wynikają z codziennego użytkowania różnego typu pojazdów podwodnych, wymieniać się danymi. Do tego przez kilkanaście dni operowaliśmy w warunkach odmiennych niż te, z jakimi mamy do czynienia na Bałtyku – wylicza oficer.

Tymczasem polscy specjaliści realizowali też zadania w sztabie ćwiczeń. Do REP(MUS) dołączyli oficerowie na co dzień służący w Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych, Centrum Operacji Morskich i Dowództwie Operacyjnym Rodzajów Sił Zbrojnych. – Zostaliśmy przydzieleni do trzech różnych komórek. Jeden z kolegów pełni wachty operacyjne, drugi uczestniczy w planowaniu działań, ja zaś pełnię funkcję asystenta dowódcy CTG, czyli grupy zadaniowej – wyjaśnia kmdr por. Maciej Pałacha. Dodaje też, iż doświadczeń płynących z udziału w tego rodzaju przedsięwzięciach nie sposób przecenić. – Na co dzień służę w Inspektoracie Wojsk Bezzałogowych. To nowa struktura, która dopiero rozbudowuje się i umacnia. A tu mamy okazję pozyskiwać wiedzę na temat najnowszych trendów, kierunków działań czy taktyki związanej z wykorzystaniem różnego typu dronów – zaznacza oficer.

Podczas REP(MUS) na Atlantyku, pod jego powierzchnią i w powietrzu operowało łącznie około 500 bezzałogowców. W scenariuszu znalazły się między innymi wspólne misje różnego typu dronów. Z przedsięwzięciem tym ściśle powiązane były inne ćwiczenia pod kryptonimem „Bold Machina 2026”. Brały w nim udział pododdziały wojsk specjalnych, w tym również polskiej Formozy, które testowały wykorzystanie dronów choćby do realizacji misji rozpoznawczych na wodach i w portach przeciwnika.

W ćwiczeniach REP(MUS) Polacy biorą udział od 2017 roku.

Łukasz Zalesiński
Read Entire Article