"OBYWATELE MILITIAS: Nadszedł czas!"

grazynarebeca5.blogspot.com 1 hour ago


KLUCZOWY PUNKT: Stany Zjednoczone mają 3 144 hrabstwa i
ich odpowiedniki w 50 stanach oraz w Dystrykcie Kolumbii (lub 3 244, jeśli uwzględnić terytoria USA).


SOTN Nota redakcyjna: W braku przytłaczającego aktu bezpośredniej boskiej interwencji, takiego jak Wydarzenie Carringtona 2.0 na supersterydach, Amerykanie mogą teraz bardzo kilka zrobić, by uniknąć losu, który zaplanowali globaliści NWO i ich liczni zdradziecki współspiskowcy z Głębokiego Państwa, by obalić Republikę. Zwłaszcza w świetle gwałtownie rozwijającego się 4. Czwartego Zwrotu, najlepsze, co My, Ludzie możemy zrobić, to odzyskać naszą władzę przed, w trakcie i/lub po tym, jak wrak i ruina przebiegną pełnią swój bieg.

"To, co nadchodzi, jest o wiele gorsze
niż jakakolwiek recesja..."

Chazarscy przestępcy za kurtyną chcieliby niczego bardziej niż tego, by obywatele USA powierzali swoją przyszłość w ich nikczemnych rękach. Właśnie dlatego nieustannie tworzą tyle "chaosu i zamieszania, kryzysów i konfliktów" w całym kraju, aby odwrócić naszą uwagę, zdezorientować i metodycznie popchnąć nas w stan (i) indywidualnej apatii z powodu postrzeganej bezsilności oraz (ii) zbiorowego paraliżu spowodowanego utrzymującym się bezwładnością wywołanym przez narcyzm masowego formowania.

"An Angry Patriot przedstawił naprawdę dobre argumenty; jednak wierzymy, iż gdyby dziś żyli niezwykle odważni Ojcowie Założyciele, byliby poddani tym samym nieustępliwym programom kontroli umysłu prowadzonym przez CIA i inżynierii społecznej na poziomie Tavistocka, co wszyscy inni. To naprawdę doprowadziło do bardzo poważnego, choć rzadko omawianego zbiorowego zaburzenia psychicznego znanego jako narcyzm masowego formowania. Gdy obywatele USA padli ofiarą tej wyniszczającej choroby psychicznej i emocjonalnej, zostali oni, w różnym stopniu, skutecznie zneutralizowani z punktu widzenia Państwa Bezpieczeństwa Narodowego."
(Źródło: Najbardziej rażący akt zdrady rządowej w historii USA)

Do kluczowego punktu: w tym bardzo późnym momencie najlepsze, co ludzie mogą zrobić w swoich miastach, hrabstwach, miasteczkach i wsiach, to bardzo cicho tworzyć milicje. Brak hierarchii, brak schematów organizacyjnych, brak przypisanego przywództwa, brak rozgłosu czy reklamy; po prostu małe grupy ciężko uzbrojonych i samouczących się milicjantów, którzy są gotowi odzyskać ratusz, plac miejski, siedzibę hrabstwa, a choćby parlament stanowy, gdy rozpocznie się ostatnia faza tego czwartego Czwartego Zwrotu. Zobacz: Tucker Carlson: Trump powinien zostać natychmiast usunięty ze stanowiska.


DWA najważniejsze PUNKTY: Nadchodzi 25. rocznica 11 września, a mimo to nie zapadło ani jedno skazanie za najgorsze ataki terrorystyczne w historii Stanów Zjednoczonych. I wszyscy wiemy dlaczego (WRESZCIE! Sędzia odrzuca zeznanie rzekomego mózgu zamachów z 11 września, Khalida Sheikha Mohammeda). Po drugie, szczepionki mRNA przeciw COVID-19 są przez cały czas dostępne i zalecane przez rząd USA osobom w wieku 6 miesięcy i starszym, mimo iż udowodniono, iż zostały celowo wykorzystane jako niebezpieczne zastrzyki śmiertelne, szczepienia przeciwrakowe, przeciwzakrzepowe, przeciwchorobowe serce, niepłodność itd. (Fauci był prywatnie informowany o poważnych obawach dotyczących szczepionek przeciw COVID-19 i poronień). Czy celowo wywołana epidemia masowych poronień nie stanowi elementu ludobójstwa?


Przechodząc do najważniejszej kwestii: milicje tworzone gwałtownie powinny być nieformalnie powiązane z szeryfami hrabstwa; Nie do samego departamentu, ale do zastępców szeryfa, którzy są na ulicy. Oczywiście, byłoby bardzo wygodnie, gdyby jak najwięcej zastępców było cichymi członkami obywatelskich milicji, ponieważ stworzyłoby to kanał do niezbędnych informacji, gdy sytuacja zacznie się sypać.

Istnieją oczywiste synergie, które nieuchronnie wynikają z tych relacji; Na przykład bliskie relacje zawodowe zapewniłyby niezbędną pozycję w tych społecznościach, gdzie mieszkańcy zwykle dobrze reagują na funkcjonariuszy organów ścigania i samorządów. Innymi słowy, zarówno powaga, jak i legitymizacja oczywiście wynikałyby z posiadania zastępców szeryfa w milicjach, zwłaszcza tych dobrze ugruntowanych i bardzo szanowanych. Z pewnością posiadanie szeryfa hrabstwa jako członka milicji byłoby najlepszym rozwiązaniem, zakładając, iż nie był tam jako szpieg i/lub infiltrator*.

*Ogólnie rzecz biorąc, osoby z oficjalnego środowiska wiedzą, iż nie warto zadzierać z milicjantami, więc tam, gdzie szpiedzy i infiltratorzy zawsze będą problemem (pomyśl o COINTELPRO), wiedzą, iż można ich zneutralizować w mgnieniu oka i bardzo poważnie rozważają dołączenie do takich grup z agresywnym ogniem.

Na koniec dnia, a raczej podczas tego czwartego Czwartego Zwrotu, tak naprawdę mówimy tutaj o:

Stan narodu 30
sierpnia 2026


Czas przywrócić obywatelskie milicje

Autor: Brandon Smith

Najczęstszą odpowiedzią sceptyków i nieuczciwych ludzi, gdy chodzi o dyskusję o upadku gospodarczym, rozpadzie społecznym i UDOWODNIONYM spisku globalistycznych instytucji mających na celu centralizację władzy w ramach tworzenia światowego systemu finansowego i rządu światowego, jest to: "Dobrze jest rozmawiać o problemach, Ale jeżeli nie znajdziesz rozwiązań, twoja analiza jest nieistotna."

To klasyczna taktyka dezinformacyjna: sugeruje, iż osoba, która zidentyfikowała problem, musi go również rozwiązać, w przeciwnym razie nie powinna być traktowana poważnie. To nazywa się "odchyleniem". Często rozwiązania gospodarczego i społecznego upadku wymagają edukacji mas ludzi na temat zagrożeń, aby mogły się organizować i wprowadzać zmiany, a to wymaga rozmowy o problemach. Mówienie o niebezpieczeństwie JEST rozwiązaniem (do pewnego stopnia).

Jeśli chodzi o bezpośrednie spiski i tyranię, rozwiązaniem jest zwykle wojna i eliminacja kabałów stojących za agendą. To wymaga rozmowy o problemie i inspirowania ludzi do organizowania się na potrzeby walki.

Ale co się stanie, gdy w końcu masz wystarczającą liczbę, by coś zrobić? Częściowo zgadzam się, iż konserwatyści, libertarianie, niezależni i umiarkowani, którzy tworzą to, co nazywam "Ruchem Wolności", mają tendencję do dużo więcej mówienia o problemach, do tego stopnia, iż rozwiązania giną w gorączce dyskusji.

Po prawie 20 latach pisania dla ruchu zauważyłem stały wzorzec – gdy publikuję artykuł wskazujący na skoordynowany atak na gospodarkę USA, na przykład liczba odbiorców rośnie wysoko. Kiedy piszę artykuł o metodach zapobiegania upadkowi, takich jak niezależne rynki barterowe i lokalna produkcja, ruch jest zmniejszony o połowę. Prawda jest taka, iż prawdziwe rozwiązania nie są seksowne, są przerażające.

Ludzie mogą uzależnić się od patrzenia, jak system się rozpada, i zdaję sobie sprawę, iż trudno oderwać wzrok od katastrofy. Ale gdy przychodzi czas na podjęcie trudnych decyzji, wiele osób ucieka. To musi się zmienić.

To właśnie z tym zagadnieniem na uwadze rozpoczynam serię artykułów skupiających się WYŁĄCZNIE na rozwiązaniach. To nie są cudowne rozwiązania; Nie uratują ludzi przed trudnościami czy trudnościami. Nie zakończą globalistycznego imperium jednym przemyślanym przesunięciem społecznym czy innowacją technologiczną. Takie rozwiązania nie istnieją, a każdy, kto twierdzi inaczej, jest albo ignorantem, albo oszustem próbującym zwabić cię do samozadowolenia. Prawdziwe rozwiązania wymagają ciężkiej pracy, poświęcenia, odwagi, wytrwałości, a przede wszystkim ryzyka.

Jeśli rozwiązanie tyranii i upadku nie przeraża cię choć trochę, to prawdopodobnie nie jest to prawdziwe rozwiązanie.

A jeżeli jest jedno rozwiązanie, które w naszej nowoczesnej erze było demonizowane bardziej niż jakiekolwiek inne, to jest to milicja obywatelska. Trudno wymyślić większe tabu, bardziej wyśmiewane i pogardzane pojęcie niż milicja, a to po obu stronach politycznego spektrum. Wielu lewicowców nienawidzi milicji, bo się jej boją; wielu Republikanów nienawidzi tej milicji, bo uważają, iż sprawia, iż wyglądają "ekstremalnie". Przepraszam, promienni iroci, ale jeżeli kiedykolwiek był czas na skrajne środki, to właśnie teraz.

Może to kwestia publicznego ukształtowania? Milicje są złoczyńcami w każdym filmie, każdym serialu, każdej książce i komiksie. Artykuły w każdej większej publikacji rok po roku ostrzegają przed milicjami jako mrocznym zakamarkiem amerykańskiej kultury; sposób organizacji dla "rasistów" i "faszystów", a przede wszystkim "terrorystów". To oni są złymi, prawda? Kto chciałby być postrzegany jako zły facet?

Dlatego konserwatyści i libertarianie potykają się, próbując wymyślić sposoby na zorganizowanie fizycznej obrony przed narastającym autorytaryzmem, nie nazywając tych działań milicją. To zrozumiałe; słowo na M ma stygmatyzację, którą media starannie kształtowały przez dziesięciolecia.

Załóżmy, iż zakładasz "straż sąsiedzką" i ludzie słuchają z otwartym umysłem. Załóżmy, iż zakładasz milicję, a ludzie widzą obrazy grubych wieśniaków grających w Batmana w lesie z wystającymi pośladkami (wieśniacy to jedni z moich ulubionych ludzi, swoją drogą). Natychmiast się wyłączają i mogą choćby nie wiedzieć dlaczego. To dlatego, iż zostały wyszkolone do takiego reagowania.

Jest powód, dla którego cywilne milicje były jedną z pierwszych konstytucyjnych gwarancji zlikwidowanych i przeorganizowanych przez nasz rząd. Niestety, zaczynając od umożliwienia prezydentowi powołania się do milicji państwowych jako sposobu tłumienia buntów wewnętrznych w XIX wieku, a następnie stopniowo całkowitego likwidowania milicji i zastępowania ich nowoczesną Gwardią Narodową na mocy ustawy Dicka z 1903 roku (Nowa Armia Narodowa to teraz tylko kolejna formacja stałego wojska, a nie prawdziwa milicja).

Uzbrojona, a co najważniejsze, WYSZKOLONA ludność cywilna działająca poza federalnym nadzorem to zagrożenie, na które żadna oligarchia nigdy dobrowolnie nie pozwoli. To ostateczna kula burzliwa przeciwko korupcji rządowej. Dlatego Druga Poprawka została już częściowo osłabiona. Straciła jedną z dwóch kluczowych części: prawa do posiadania broni przez cały czas istnieją, ale organizacja obywatelska zniknęła. Bez obu tych elementów kraj nigdy nie będzie naprawdę bezpieczny i wolny.

Powodem, dla którego współczesne media establishmentu są tak wrogie wobec koncepcji milicji, jest to, iż bardziej niż czegokolwiek innego boją się organizacji patriotycznej. Chcą, by ludzie byli odizolowani od siebie nawzajem, skupieni wyłącznie na własnych działaniach przygotowawczych, ale stale podatni na zagrożenia ze względu na ograniczoną zdolność do obrony lub ataku. jeżeli jesteś sam, twoim kręgiem bezpieczeństwa jest twój dom i drzwi wejściowe – jesteś skazany na zagładę. jeżeli jesteś członkiem milicji, twoim kręgiem ochrony jest twoje miasto, powiat, a może choćby cały stan. Teraz masz szansę przeżyć i pozostać wolnym.

Będą ludzie, którzy będą twierdzić, iż rozwiązanie milicji jest niemożliwe, ponieważ aby takie grupy były legalne konstytucyjnie, muszą być zatwierdzone przez rząd stanowy, w którym mieszkają, i działać według kaprysów Białego Domu. To tylko wtedy, gdy ścigalibyśmy "konstytucyjną" milicję; Myślę, iż ten statek odpłynął dawno temu. jeżeli establishment nie szanuje pierwotnego zamysłu konstytucji, nie możemy już grać według tych samych zasad co nasi poprzednicy. Musimy organizować się poza granicami.

Milicje muszą istnieć, niezależnie od tego, czy są zatwierdzone, czy nie. kooperacja na poziomie stanowym lub powiatowym powinna być realizowana, ale zależy to od honoru danego samorządu lokalnego. jeżeli nie będą współpracować i nie będą honorowi, obywatele i tak będą musieli się organizować.

Przewiduję, iż niektórzy gubernatorzy stanów czerwonych podejmą działania, by utworzyć milicje. Nie jestem osobą, która uważa, iż każdy przywódca polityczny jest "kontrolowany". Gdyby to była prawda, wszystkie stany czerwone kontynuowałyby lockdowny covidowe i próbowały egzekwować paszporty szczepień, tak jak robiły to stany niebieskie. Zamiast tego walczyli. Oddaję zasługi tam, gdzie są należałe.

Jeśli któryś z gubernatorów dbających o wolność czyta to teraz, sugeruję, by poważnie rozważyli intensyfikację działań mających na celu przywrócenie systemu milicji w ich stanie. Te grupy i tak w końcu powstaną, a dodanie legitymacji przez państwo rozładowałoby wiele konfliktów w przyszłości. I powiem ci jedno: jeżeli naprawdę wierzysz w wolność i amerykański ideał, NADEJDZIE czas, gdy będziesz musiał polegać na zwykłych obywatelach, by utrzymać bezpieczeństwo swojego stanu. Nie tylko ze strony skorumpowanych przeciwników na szczeblu federalnym, ale także z powodu zagranicznych inwazji (lub nielegalnej imigracji), a także zamieszek i grabieży przez lewicowe grupy w twoich własnych miastach. Nie zwlekaj, aż będzie za późno.

Jeśli rząd stanowy nie chce wspierać legalnie uznanych milicji, może być możliwe organizowanie się na poziomie hrabstwa. Powiedziałbym nawet, iż pierwszy rząd hrabstwa, który to zrobi, wywoła burzę i setki innych hrabstw pójdzie za ich przykładem. Wystarczy jeden krok naprzód. To samo dotyczy milicji państwowych.

Jaki byłby cel tych milicji? Przede wszystkim działać jako odstraszacz dla sił o złych intencjach. Nie możemy pozwolić, by rząd federalny i elity establishmentu miały monopol na możliwość projekcji władzy. jeżeli to zrobimy, kraj zostanie zniewolony. I choć wierzę w siłę taktyk asymetrycznych, posiadacze broni liczący 50+ w tej chwili aktywnych w USA mogliby być znacznie skuteczniejsi, gdyby współpracowali nad wykorzystaniem tych taktyk. Z pewnością stanowiłyby znacznie groźniejszą przeszkodę dla elit.

Odstraszanie to najlepsza możliwa obrona. Gdy to się nie uda, lepiej mieć przyjaciół niż być samemu.

Po drugie, w całej Ameryce odbywa się obfite szkolenie obronne i są tu miliony poważnych strzelców. Ośmielę się powiedzieć, iż jest tu więcej poważnych strzelców niż we wszystkich innych krajach razem wziętych. A mówiąc "poważni strzelanci", mam na myśli utalentowanych i niebezpiecznych strzelców, którzy mogą zadać wrogowi poważne obrażenia. Jednak w tej chwili praktycznie nie odbywa się szkolenie dużych jednostek; Wszystko skupia się na obronie osobistej, a czasem taktyce małych jednostek. Milicje byłyby przydatne do nauki Amerykanów, jak walczyć jako większa siła, jeżeli zajdzie taka potrzeba.

Oczywiście, to byłoby "szkolenie paramilitarne" i byłoby "złe", ale kogo to obchodzi? Obraz staje się coraz mniej istotny, gdy system się pogarsza i narasta kryzys. Na koniec uważam, iż nadszedł czas, by wyznaczyć granicę w kierunku, w jakim zmierza nasz kraj, a utworzenie milicji to solidny sposób na wysłanie sygnału.

Dla tych, którzy czekają na rozwiązania obywatelskie, powiem tylko, iż wysiłki polityczne rzadko przynoszą owoce. Jednym zaskakującym wyjątkiem był opór wobec nakazów covidowych – dobrze, iż mieliśmy tylu konserwatywnych gubernatorów gotowych znieść te nakazy i zatrzymać szaleństwo na poziomie stanowym. Więc tak, głosowanie może przynieść trochę dobrego, ale nie należy polegać na tym, iż nas uratuje. Potrzebna jest organizacja poza partiami politycznymi, w obszarze aktywnego rozwiązywania problemów i bezpieczeństwa. Miliony obywateli siedzących bezczynnie, czekając 2-4 lata, aż wrzucą kartę do głosowania w urnie, NIE są rozwiązaniem naszej obecnej sytuacji.

Stare argumenty dezinformacyjne z pewnością pojawią się w odpowiedzi na ideę milicji – powiedzą, iż milicja nie miałaby szans przeciwko tyranicznemu rządowi wspieranemu przez nowoczesne wojsko i iż twoje "AR-15 jest bezużyteczne przeciwko F-16." Talibowie w Afganistanie mają coś do powiedzenia na temat tego złudzenia, tak jak grupy partyzanckie miały o tym coś do powiedzenia od pokoleń. Nie ma na świecie wojska, które mogłoby stawić czoła 50 milionom + posiadaczy broni, zabrakłoby im amunicji na długo zanim patrioci skończyłyby ludzi.

Ale poza tym musimy ponownie zadać pytanie: Dlaczego tak bardzo chcą odebrać prawa wynikające z Drugiej Poprawki i powstrzymać powrót milicji, jeżeli te rzeczy nie stanowią zagrożenia dla ich władzy? jeżeli właściciele broni mogli zostać zlikwidowani przez garstkę dronów i czołgów, to dlaczego już tego nie zrobili i nie złapali nas wszystkich? Powód jest jasny – bo jeżeli establishment rozpocznie tę walkę, wie, iż istnieje szansa, iż mogą przegrać. jeżeli teraz boją się niezorganizowanych i odizolowanych patriotów, wyobraźcie sobie, jak bardzo technokraci byliby przestraszeni, gdybyśmy przywrócili milicje.

____
https://jdrucker.com/its-time-to-bring-back-citizen-militias/


Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://stateofthenation.info/?p=78790

Read Entire Article