Obrona Piesiewicza czeka siedem dni na uzasadnienie aresztu

dzienniknarodowy.pl 4 hours ago
Zdjęcie: Obrona Piesiewicza czeka siedem dni na uzasadnienie aresztu


Obrońcy Radosława Piesiewicza 31 sierpnia poinformowali, iż nie mogą jeszcze przygotować zażalenia na jego trzymiesięczny areszt. Sąd Rejonowy Katowice-Wschód odroczył sporządzenie pisemnego uzasadnienia o siedem dni. Prezes PKOl pozostaje podejrzany o płatną protekcję i działanie na szkodę wierzycieli, ale nie przyznaje się do winy.

Obrona zapowiada zażalenie, ale czeka na dokument

Mecenas Jędrzej Kupczyński, jeden z obrońców Radosława Piesiewicza, zapowiedział wykorzystanie środków zaskarżenia w interesie klienta. Najbliższym krokiem ma być zażalenie na postanowienie o zastosowaniu tymczasowego aresztowania. Problemem jest brak pisemnego uzasadnienia.

Jak poinformował obrońca w rozmowie z Radiem ZET, sąd odroczył sporządzenie dokumentu o siedem dni. Bez poznania pełnych motywów decyzji prawnicy nie mogą odnieść się precyzyjnie do argumentacji, która zdecydowała o pozbawieniu ich klienta wolności.

Z ustnego uzasadnienia wynika, iż sąd nie podzielił stanowiska prokuratury, jakoby groźba surowej kary sama stanowiła przesłankę aresztową. Uznał jednak, iż istnieje uzasadniona obawa matactwa. Dlaczego tak ocenił sytuację, ma wyjaśnić dopiero dokument pisemny.

Trzy miesiące aresztu po nocnym posiedzeniu

Sąd Rejonowy Katowice-Wschód zastosował wobec Piesiewicza trzymiesięczny areszt 29 sierpnia 2026 roku. Posiedzenie rozpoczęło się około północy i zakończyło nad ranem. Wcześniej prokuratura przedstawiła prezesowi Polskiego Komitetu Olimpijskiego dwa zarzuty.

Pierwszy dotyczy płatnej protekcji. Według śledczych Piesiewicz miał powoływać się na wpływy w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów i podjąć się działania na korzyść Przemysława Krala, szefa Zondacrypto, w zamian za zegarek wyceniany przez prokuraturę na około 170 tysięcy złotych. Drugi zarzut dotyczy nakłaniania do uprzywilejowanej wypłaty środków z platformy w sytuacji grożącej niewypłacalności, ze szkodą dla innych wierzycieli.

Piesiewicz nie przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia. W publicznych wypowiedziach odrzuca zarzuty oraz twierdzi, iż działania śledczych mają podłoże polityczne. Domniemanie niewinności obowiązuje do prawomocnego wyroku. Sam areszt jest środkiem zapobiegawczym, a nie karą ani rozstrzygnięciem o winie.

Czytelnicy mogą prześledzić wcześniejsze etapy sprawy: zatrzymanie szefa PKOl i początek czynności śledczych oraz przedstawienie mu dwóch zarzutów.

Powaga zarzutów nie zwalnia państwa z jasnych reguł

Śledztwo dotyczące Zondacrypto ma wielką wagę. Do organów ścigania wpłynęły tysiące zawiadomień, a sprawa dotyczy pieniędzy ludzi, którzy oczekują ustalenia odpowiedzialności i odzyskania środków. Status prezesa PKOl nie może zapewniać nikomu ochronnego parasola.

Równie ważna jest jednak rzetelna kontrola decyzji aresztowej. Tymczasowe pozbawienie wolności przed wyrokiem należy do najsurowszych środków, jakimi dysponuje państwo. Obrona musi znać konkretne przesłanki obawy matactwa i mieć realną możliwość ich zakwestionowania. Siedmiodniowe oczekiwanie na pisemne uzasadnienie nie unieważnia prawa do zażalenia, ale w praktyce opóźnia przygotowanie pełnej argumentacji.

Dla Polaków stawką jest wiarygodność państwa. Obywatel ma prawo oczekiwać sprawnego śledztwa w głośnej sprawie finansowej, ale także procedury odpornej na polityczne widowisko. Sam fakt zastosowania trzymiesięcznego aresztu nie przesądza wyniku postępowania. Przesądzać powinny dowody ocenione przez niezależny sąd.

Źródło: Radio ZET, Wirtualna Polska, Prokuratura Krajowa

Read Entire Article