Nie odznaczajmy polskimi orderami,
Tych którzy katom przodków naszych,
Uniżone oddają dziś pokłony,
Olbrzymie stawiając im pomniki.
I tych którzy plują nam w twarz,
Zwyrodnialców wynosząc na piedestał
I z haniebnego zakłamywania historii kart,
Czynią podły swój zwyczaj.
I nie szczędząc swych hołdów,
Bandom rabusiów i nikczemników,
Prawa odmawiają do godnego pochówku
Bestialsko zamordowanemu dziecięciu…
Niech przepiękne polskie ordery
Przenigdy nie zdobią piersi,
Ludzi cynicznych i podłych
Zapamiętałych w swej dwulicowości,
Którzy przyjmując naszą pomoc,
Z wyrachowania niekiedy nam przytakując,
Zarazem jawnie oddają honor,
Przodków naszych bezlitosnym mordercom,
Którzy fladze biało-czerwonej,
Jawnie okazując pogardę,
Czerwono-czarną zarazem czczą szmatę,
O pomordowanych Polakach plugawiąc pamięć…
A gdy jedynie pogardą,
Fałszywi przyjaciele nam odpłacą,
Pobiegnijmy zaraz swą myślą,
Ku polskim odwiecznym prawdom,
Że nie ma rzeczy cenniejszej,
Niż ojczystej historii umiłowanie,
Prawdziwym jest ona nam skarbem,
Dziś i przez stulecia kolejne!…
- Wiersz napisany dla uczczenia odebrania Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu.












