O dwóch takich, czyli nasze życie z Kaczorem Donaldem [FELIETON LISA]

angora24.pl 5 hours ago

Jestem tak stary, iż pamiętam, gdy popierałem Jarosława Kaczyńskiego, który 35 lat temu miał rację, iż zjednoczony obóz Solidarności to fikcja i iż czas tworzyć normalne partie polityczne. Jestem też dość stary, by pamiętać pojawienie się kilka miesięcy później młodego chłopaka z Kongresu Liberalno-Demokratycznego i poczuć, iż do liberałów jest mi zdecydowanie bliżej niż do Kaczyńskiego, Olszewskiego, Macierewicza i reszty tej grupy.

Polityczna długowieczność Donalda i Jarka jest świadectwem politycznego talentu ich obu. Choć Jarosław jest bardziej politykiem partyjnym i partia jest jego żywiołem, a Donald jest politykiem rządowo-europejskim. Po 4 czerwca 1992 roku i tzw. Nocy Teczek oni rozjechali się całkowicie.

Moje sympatie też.

Read Entire Article