Co oznacza wyrok z 1 października?
NSA oddalił skargę kasacyjną w sprawie, w której wcześniejsze rozstrzygnięcie WSA było korzystne dla SDP i prokuratury. Nie należy jednak interpretować tego jako prostego orzeczenia, iż „NSA przyznał budynek SDP”.
Przedmiot postępowania był bardziej precyzyjny – dotyczył stwierdzenia nieważności decyzji związanej z przyznaniem prawa własności czasowej do warszawskiego gruntu. Oficjalna e-Wokanda identyfikuje sprawę jako I OSK 1865/23 i wskazuje jako orzeczenie pierwszej instancji sprawę WSA o sygn. I SA/Wa 1600/21.
Dla Stowarzyszenia rozstrzygnięcie jest jednak bardzo ważne, ponieważ usuwa jedną z najpoważniejszych przeszkód w wieloletniej batalii dotyczącej Foksal.
Dalszym krokiem będzie wyjaśnienie skutków prawomocnego rozstrzygnięcia dla innych postępowań dotyczących nieruchomości oraz uregulowanie jej przyszłego statusu.
Pełny obraz znaczenia wyroku będzie można przedstawić po opublikowaniu pisemnego uzasadnienia NSA. To właśnie z niego będzie wynikało, które argumenty sąd uznał za rozstrzygające i w jakim zakresie orzeczenie może wpływać na pozostałe sprawy dotyczące Domu Dziennikarza.
Naczelny Sąd Administracyjny 1 października 2026 roku miał ogłosić orzeczenie w sprawie o sygnaturze I OSK 1865/23. Oficjalna e-Wokanda NSA wskazuje, iż przedmiotem postępowania było „stwierdzenie nieważności decyzji w sprawie przyznania prawa własności czasowej do gruntu nieruchomości warszawskiej”. Publikację orzeczenia pierwotnie wyznaczono na 18 września, ale została ona odroczona właśnie do 1 października.
NSA oddalił skargę kasacyjną od wcześniejszego, korzystnego dla Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich rozstrzygnięcia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. SDP przedstawia decyzję jako zwycięstwo w wieloletniej walce o Dom Dziennikarza.
Żeby jednak zrozumieć znaczenie tego orzeczenia, trzeba cofnąć się o kilkadziesiąt lat.
Dlaczego Foksal 3/5 jest przedmiotem sporu?
Dom Dziennikarza znajduje się w ścisłym centrum Warszawy przy ul. Foksal 3/5. w tej chwili pod tym adresem działają nie tylko struktury SDP, ale również m.in. Stowarzyszenie Dziennikarzy RP, Izba Wydawców Prasy i inne organizacje oraz podmioty.
Przed wejściem w życie tzw. dekretu warszawskiego, powszechnie nazywanego dekretem Bieruta, nieruchomość należała – jak podaje Prokuratura Regionalna we Wrocławiu – do Antoniego Marii Józefa Alfonsa Adama de Bourbon Obojga Sycylii.
Po II wojnie światowej sytuacja prawna warszawskich gruntów została całkowicie zmieniona. Dekret z 1945 roku przewidywał przejęcie gruntów znajdujących się w granicach Warszawy przez gminę, a następnie państwo. Dotychczasowi właściciele mogli natomiast występować o przyznanie odpowiedniego prawa do gruntu.
W przypadku nieruchomości przy Foksal sytuację komplikował fakt, iż budynek został bardzo poważnie zniszczony podczas wojny, a następnie odbudowany przez środowisko dziennikarskie.
Według Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu już 12 kwietnia 1948 roku nieruchomość oddano w „dzierżawę i użytkowanie” Związkowi Zawodowemu Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej na okres 20 lat. Później ustanowiono użytkowanie wieczyste. W budynku działały instytucje związane ze środowiskiem dziennikarskim, a zgodnie z decyzją lokalizacyjną z 1967 roku w głównym obiekcie urządzono również bibliotekę i wykonano nadbudowę piątej kondygnacji.
Decyzja z 1972 roku stała się kluczem do całej sprawy
Jednym z najważniejszych momentów w historii prawnej Foksal 3/5 był 15 kwietnia 1972 roku. Ówczesne Prezydium Rady Narodowej m.st. Warszawy odmówiło poprzedniemu właścicielowi ustanowienia prawa własności czasowej do gruntu. Uzasadnieniem było przeznaczenie nieruchomości na cele użyteczności publicznej. Jak później wskazywała prokuratura, znaczenie miało między innymi funkcjonowanie w tym miejscu ogólnodostępnej biblioteki.Przez dziesięciolecia właśnie ta decyzja stanowiła jeden z fundamentów sytuacji prawnej nieruchomości.Problem powrócił wraz z postępowaniami reprywatyzacyjnymi.
W 2016 roku sprzedano roszczenia do Foksal
Kolejny najważniejszy moment nastąpił w 2016 roku.Jak informowała Prokuratura Regionalna we Wrocławiu, dawny właściciel sprzedał prawa i roszczenia dotyczące nieruchomości Michałowi S. i jego żonie. Prokuratura wskazywała jednocześnie, iż Michał S. był podejrzanym w jednym z prowadzonych przez nią śledztw reprywatyzacyjnych.Nabywcy roszczeń kontynuowali następnie postępowanie przed Samorządowym Kolegium Odwoławczym w Warszawie, którego celem było podważenie decyzji z 1972 roku odmawiającej dawnemu właścicielowi praw do gruntu.To właśnie ten etap doprowadził ostatecznie do sporu, który trafił przed sądy administracyjne.
Do sprawy wkracza prokuratura
Do postępowania przyłączyła się Prokuratura Regionalna we Wrocławiu.Prokurator zakwestionował rozstrzygnięcia Samorządowego Kolegium Odwoławczego dotyczące stwierdzenia nieważności decyzji z 1972 roku i skierował sprawę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Argumentacja prokuratury była istotna. Jej zdaniem przy ocenie decyzji sprzed kilkudziesięciu lat pominięto ważne okoliczności faktyczne i prawne. Prokuratura wskazywała między innymi, iż obowiązujące w 1972 roku regulacje pozwalały odmówić przyznania dawnemu właścicielowi praw do nieruchomości ze względu na jej przeznaczenie na cele użyteczności publicznej. Jako przykład wskazywano właśnie działającą w Domu Dziennikarza bibliotekę.