Noc sylwestrowa w luksusowym kurorcie Crans-Montana zamieniła się w tragiczny koszmar. Pożar w barze pochłonął 40 ofiar, 121 osób zostało rannych. Teraz włoski ambasador Gian Lorenzo Cornado ujawnił oficjalnie coś, co dla wszystkich było jasne wówczas, gdy do mediów społecznościowych trafił filmy z miejsca dramatu. Sufit lokalu był wykonany z łatwopalnego materiału, a do tak dużej liczby ofiar przyczyniły się źle oznakowane wyjścia z baru.