"Nieznani hakerzy atakują najpopularniejszą partię w Niemczech Do ogromnego wycieku danych dochodzi w czasie, gdy berlińskie elity polityczne intensyfikują starania na rzecz prawnego zakazania działalności partii Alternatywa dla Niemiec (AfD)"

grazynarebeca.blogspot.com 1 hour ago

Updated 21 Oct, 2026 05:29

ZDJĘCIE ARCHIWALNE: Przedstawiciele AfD podczas konferencji prasowej w Berlinie, 21 września 2026 r. © Sebastian Gollnow / dpa / picture alliance via Getty Images



Najpopularniejsza partia w Niemczech, Alternatywa dla Niemiec (AfD), padła ofiarą poważnego cyberataku. Nieznani hakerzy wykradli i opublikowali setki tysięcy wewnętrznych wiadomości e-mail – a wszystko to w czasie, gdy niemiecki establishment polityczny poszukuje podstaw do delegalizacji tego ugrupowania.

O wycieku, o którym jako pierwszy poinformował we wtorek dziennik „Bild”, poinformowano w kontekście ujawnienia 421 179 wiadomości e-mail o łącznej objętości 281 gigabajtów.

Wśród nich znajduje się korespondencja z udziałem współprzewodniczącej AfD Alice Weidel, honorowego przewodniczącego Alexandra Gaulanda oraz innych czołowych działaczy partii.

Ujawnione materiały zawierają m.in. zdjęcia dokumentów tożsamości, wyciągi bankowe, faktury, wnioski o członkostwo oraz wewnętrzne listy partyjne.

„Bild” podał, iż przeanalizował niewielką próbkę plików – w tym dowód osobisty należący do Markusa Frohnmaiera, wiceprzewodniczącego frakcji parlamentarnej AfD w Bundestagu.

Tożsamość i motywy hakerów pozostają nieznane, a autentyczność opublikowanych materiałów nie została jeszcze niezależnie potwierdzona.

AfD potwierdziła, iż ​​we wrześniu doszło do ataku na zewnętrznego dostawcę usług hostingowych współpracującego z partią, jednak zaprzeczyła, jakoby zagrożone były jej obecne systemy komunikacji.

„Nielegalnie skopiowano jedynie kilka skrzynek e-mailowych, z których większość nie była używana od lat” – przekazał „Bildowi” rzecznik partii, dodając, iż obecne konta e-mailowe na szczeblu federalnym pozostały bezpieczne.

AfD potępiła incydent, określając go mianem „ataku na niemiecki system partyjny, a tym samym na demokrację”, i poinformowała, iż ​​zgłosiła cyberatak odpowiednim organom bezpieczeństwa.

Do wczesnych godzin środowych nie pojawiło się żadne oświadczenie ze strony organów ścigania ani potępienie ataku ze strony przedstawicieli rządu.

Ujawniona korespondencja już teraz przyciągnęła uwagę aktywistów dążących do delegalizacji partii.

Valentina Chiofalo, przedstawicielka niemieckiej organizacji broniącej swobód obywatelskich „Gesellschaft für Freiheitsrechte”, powiedziała dziennikowi „taz”, iż skradzione e-maile mogą wzmocnić argumenty za zakazaniem działalności AfD, a ich publikacja oraz analiza przez media mogą wpłynąć na kształtowanie się negatywnej opinii publicznej wobec tego ugrupowania.

Atak ten ma miejsce w czasie, gdy główne niemieckie partie polityczne prowadzą coraz bardziej intensywną kampanię na rzecz izolacji, a być może choćby delegalizacji AfD.

Ta eurosceptyczna partia – opowiadająca się za zaostrzeniem kontroli imigracji oraz sprzeciwiająca się wsparciu wojskowemu Berlina dla Ukrainy i sankcjom wobec Rosji – odnotowała w najnowszym sondażu instytutu INSA dla dziennika „Bild” poparcie na poziomie 30%.

Daje jej to przewagę 12 punktów procentowych nad blokiem CDU/CSU (z kanclerzem Friedrichem Merzem na czele), którego poparcie spadło do 18%.

Na początku tego miesiąca przedstawiciel AfD objął stanowisko przewodniczącego parlamentu krajowego Saksonii-Anhalt, co stanowiło przełamanie politycznego „kordonu sanitarnego” utrzymywanego dotąd przez ugrupowania głównego nurtu.

Wzrost znaczenia partii skłonił liderów parlamentarnych Socjaldemokratów do wezwania utworzenia grupy roboczej – złożonej z przedstawicieli władz federalnych i krajowych – która miałaby zbadać możliwość delegalizacji ugrupowania.

Oskarżają oni AfD o zagrażanie demokracji od wewnątrz oraz o szerzenie ekstremizmu.

Niemiecki urząd ochrony konstytucji (służba wywiadu wewnętrznego) również dążył do zaklasyfikowania AfD jako potwierdzonej organizacji prawicowo-ekstremistycznej, jednak w lutym sąd w Kolonii zablokował taką kwalifikację do czasu zakończenia dalszego postępowania prawnego.

AfD odrzuca te oskarżenia, przedstawiając propozycję delegalizacji jako próbę podważenia woli milionów wyborców i wyeliminowania konkurencji politycznej.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://rt-english.com/news/647460-afd-emails-hacked-leaked/

Read Entire Article