Wiecie państwo, dlaczego w internecie nie ma dyskusji, są za to przepychanki i połajanki ?
Stawiam tezę, opartą na obserwacji ,,dyskusji" w s24 czy Niepoprawnych, iż zapanował zupełny irracjonalizm wygenerowany przez liberalizm, który odrzucił kryterium prawdy i teraz hulaj dusza, piekła nie ma. Przy okazji warto zauważyć, iż jednostka, w tym przypadku, komentator czy bloger, jest, w takiej sytuacji działania na własną rękę, zupełnie bezradna i skazana, o ile się mocno nie kontroluje, na wyplatanie bzdur. Upadł mit wszechmocnej, racjonalnej jednostki.
A tak przy okazji, mam pod ręką przypadki, które są typową ilustracją wad internetu.
Jak ta wada się objawia ?
Gdy zlecimy coś jednemu głupkowi to nic z tego nie wyjdzie. To samo będzie, gdy zlecimy drugiemu głupkowi. Ale gdy zlecimy to samo zadanie obu naraz, to wynik nie będzie taki głupi, jak mogło by się wydawać na początku. Publikując coś w internecie wchodzimy nieświadomie w tryb indywidualny i wchodzimy w rolę głupka.
Portal służy, teoretycznie, wymianie informacji. Kryterium zasadniczym jest prawdziwość tej informacji. Musi więc autor, w ostatecznym rozrachunku, odwołać się do nauki, bez nauki to tylko ble, ble, ble. Taki jest bowiem nasz model zachodniej, chrześcijańskiej cywilizacji, a kto nie respektuje jej zasad skończy na śmietniku historii.
Większość komentatorów, zakażona liberalizmem, ma te kryteria w nosie. Nie mają albo żadnego pojęcia o realnej rzeczywistości i karmią się medialnymi stereotypami, którymi nasycona jest liberalna medialna papka, albo polegają na zdezaktualizowanej wiedzy sprzed kilkudziesięciu lat. A swoje frustracje wylewają w necie.
Zamiast dyskusji, zamiast merytorycznego ustosunkowania się do stawianych zarzutów, część komentatorów reaguje agresją i epitetami. Święte krowy ?
Ludzie, zacznijcie wreszcie czytać, byle nie były to harlekiny. Nasza cywilizacja jest cywilizacją słowa.
Gdy jednostki działają indywidualnie, wynik daje się przewidzieć, gdy dzialają w grupie, dynamika interakcji sprawia, iż wynik jest nieprzewidywalny. I na tym zjawisku zasadza się kooperacja i ewolucja wspólpracy w gatunku ludzkim.
Do niedawna procesy podejmowania decyzji były poza kontrolą z powodu braku narzędzi badawczych, ale teraz mamy potężne komputery, mamy teorię gier, mamy modele i symulacje i możemy badać długie sekwencje i ich wyniki i analizować rozmaite strategie i czynniki, jakie mają wpływ..
,,To wplyw jaki jedna osoba wywiera na drugą: efekt interakcji ( wzajemnych oddziaływań). Jedną z cech zachowania zbiorowego, które wyłania się z lokalnych interakcji jest to, iż niemożliwe jest wydedukowania globalnego stanu układu na podstawie cech jego indywidualnych składników. Jest to najważniejsze przesłanie nauk fizycznych dla nauk społecznych: nie ulegajcie łatwej pokusie, by wnioskować z psychologii jednostki o zachowaniu grupy.
/.../
Natomiast teraz możemy zacząć badać, jak dzięki wzajemnym wpływom indywidualnych decyzji i interpersonalnych interakcji, takie normy powstają i zmieniają się. Możemy zacząć rozumieć jak społeczeństwo kreuje swoich przywódców, swoje zwyczaje, mody i problemy dzięki wielkiej masie współzależnych od siebie decyzji."
(Phillip Ball ,, Masa Krytyczna" s. 382)











