Niemieckie media chwalą Polskę. "Wzór do naśladowania". Mamy jednak coś do poprawy

g.pl 2 days ago
Niemiecki dziennik "Die Welt" opublikował artykuł chwalący Polskę za rozwój gospodarczy. Jego autor stwierdził, iż nasz kraj jest w tej chwili w znacznie lepszej sytuacji niż Niemcy. Przywołał przy tym fakt, iż zostaliśmy zaproszeni na najbliższy szczyt G20. Nie zabrakło jednak również krytyki.
Polska i Niemcy łączy trudna, złożona historia, która często znajduje odzwierciedlenie we współczesnych relacjach między tymi dwoma narodami. Nie zawsze jednak są one definiowane przez przeszłość. Przykładem tego jest warszawski korespondent dziennika "Die Welt" Philipp Fritz. Dziennikarz podzielił się ostatnio z niemieckimi czytelnikami swoimi spostrzeżeniami na temat obecnego stanu naszego kraju, zwłaszcza w porównaniu do reszty Europy. Jego zdaniem Niemcy pod niektórymi względami mogą nam zazdrościć.


REKLAMA


Zobacz wideo Strategia (nie)bezpieczeństwa narodowego | Co to będzie (cały odcinek)


Co Niemcom podoba się w Polsce? Niemieckie media chwalą nasz kraj za rozwój gospodarczy
Jak informuje Deutsche Welle, Fritz w swoim artykule podkreślał fakt, iż Polska znalazła się w pierwszej dwudziestce światowej gospodarki. Na początku grudnia nasz kraj został zaproszony przez amerykańskiego sekretarza stanu Marco Rubio do udziału w szczycie G20, czyli grupy dwudziestu największych gospodarek świata. Odbędzie się on w maju tego roku w Miami. Dziennikarz podkreślił również, iż według danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego PKB Polski przekroczył w ubiegłym roku poziom biliona dolarów. Obecny rok ma być choćby bardziej udany pod tym względem.
Podczas gdy inne duże kraje UE, takie jak Niemcy i Francja, borykają się z różnymi kryzysami, Polska przez cały czas się rozwija. W tym roku gospodarka ma wzrosnąć o imponujące 3,4 procent - wartość, o której dotknięte stagnacją Niemcy mogą tylko pomarzyć
- pisze Fritz, cytowany przez Deutsche Welle. Warto dodać, iż Polska może pochwalić się najdłuższym w Europie okresem niemal nieprzerwanego wzrostu w ostatnich dekadach. Ponadto Fritz zwrócił uwagę na rozwój infrastruktury, digitalizację administracji, budowę elektrowni atomowej i nowego lotniska centralnego oraz przypływ wykwalifikowanych pracowników z zagranicy. Oprócz tego odniósł się do sytuacji militarnej.
Polska ma strategiczne znaczenie jako centrum pomocy wojskowej i humanitarnej dla Ukrainy ze strony Zachodu. W ramach NATO kraj ten, który przeznacza prawie pięć procent swojego PKB na obronność, jest często postrzegany jako wzór do naśladowania
- stwierdza Fritz. Jakie zatem zauważył u nas minusy?


Co Niemcy uważają o Polakach? Te obszary wskazali jako nasze słabe strony
Według Fritza Polska rzadko popiera swoje postulaty konkretnymi inicjatywami politycznymi. Jego zdaniem nie staliśmy się dotychczas siłą napędową w Unii Europejskiej z powodu braku własnych pomysłów oraz niebudowania koalicji. Zarzucił nam również brak udziału w PURL (Prioritised Ukraine Requirements List), a więc inicjatywie NATO polegającej na zakupie uzbrojenia dla Ukrainy przez państwa Sojuszu od Stanów Zjednoczonych. Jego zdaniem świadczy to o ograniczonej skłonności do działań planowanych w dłuższej perspektywie. Portal Interia Biznes zwraca jednak uwagę, iż ostatni zarzut jest już nieaktualny. Na początku grudnia, przed posiedzeniem NATO w Brukseli, wicepremier Radosław Sikorski zadeklarował, iż Ministerstwo Spraw Zagranicznych wpłaci 100 mln dolarów do puli polsko-norwesko-niemieckiego pakietu realizowanego w ramach PURL.


Zobacz też: Polska wcale nie jest "zacofana"? Niemiecka dziennikarka mówi o różnicach. To "działa o wiele lepiej"


Źródło: dw.com, interia.pl


Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł.


Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Read Entire Article