Politycy składają hołd
Odeszła Bohaterka wielu pokoleń. Pani Wanda Traczyk-Stawska „Pączek”. Żołnierka Powstania Warszawskiego. Autorytet. Zabierała głos w ważnych sprawach, sprzeciwiała się mowie nienawiści i zwykłym nikczemnikom. Chciała dla nas silnej i bezpiecznej Polski w Europie. Dziękujemy Pani Wando! Cześć Jej pamięci – napisał Maciej Wróbel.
Śmierć Wandy Traczyk-Stawskiej skomentowali również inni reprezentanci polskiej sceny politycznej.
Odeszła od nas Bohaterka, Pani Wanda Traczyk-Stawska – napisał Władysław Kosiniak-Kamysz – Uczyła nas wszystkich rzeczy wielkich i wspaniałych. Wolność i niepodległość były dla Niej dobrem największym. Doskonale wiedziała, jak wiele utrata wolności kosztuje. Uczyła nas swoim życiem, była i ciągle jest dla nas wielkim autorytetem. Dziękujemy Pani Wando.
Informację o śmierci Wandy Traczyk-Stawskiej przekazał w mediach społecznościowych również europoseł Koalicji Obywatelskiej Michał Szczerba:
Odeszła Bohaterka. Pani Wanda Traczyk-Stawska „Pączek”. Żołnierka Powstania. Walczyła z bronią w ręku. Strażniczka pamięci. Warszawianka, nauczycielka, autorytet. Zawsze myślała i pracowała dla Ojczyzny. Zawsze występowała w obronie słabszych. Pragnęła silnej i bezpiecznej Polski w Europie. Dziękujemy kochana Pani Wando za wszystko.
Odeszła Pani Wanda. Trudno w to uwierzyć. Warszawa straciła kogoś wyjątkowego — bohaterkę, żołnierkę Powstania Warszawskiego, honorową obywatelkę miasta. Ale przede wszystkim nauczycielkę, która przez całe życie uczyła nas tego, co najważniejsze: odwagi, godności i odpowiedzialności za drugiego człowieka. Każda rozmowa z Panią Wandą była lekcją o tym, co naprawdę ważne. Mało jest ludzi, którzy zostawiają po sobie tak wiele. Pani Wanda była jednym z nich. Dziękujemy za każdą chwilę, za każde spotkanie, za mądrość i energię. Za to, iż do ostatnich chwil była Pani z nami — swoim przesłaniem, swoją postawą, swoim sercem. Bardzo nam będzie brakowało Pani głosu. Ale wartości, których nas Pani uczyła, zostają z nami i to jest najpiękniejsza lekcja. Dziękuję Pani za wszystko. Warszawa pamięta – czytamy we wpisie Rafała Trzaskowskiego.
Bohaterka, nauczycielka, świadek historii
Wanda Traczyk-Stawska przyszła na świat 7 kwietnia 1927 roku w Warszawie. Z wykształcenia była psycholożką, a także działała społecznie. W czasie Powstania Warszawskiego służyła w Szarych Szeregach i Armii Krajowej, pełniąc funkcję łączniczki oraz strzelca. Posługiwała się pseudonimami „Atma” i „Pączek”. Po zakończeniu walk została osadzona w niemieckich obozach jenieckich.
Po wojnie studiowała psychologię na Uniwersytecie Warszawskim. Przez wiele lat, aż do końca lat 70., pracowała z dziećmi z niepełnosprawnościami jako nauczycielka w szkołach specjalnych. Przez lata angażowała się również w pielęgnowanie pamięci o powstańcach, m.in. stojąc na czele Społecznego Komitetu ds. Cmentarza Powstańców Warszawy.
Była aktywna także w życiu publicznym, zabierając głos w kwestiach związanych z prawami człowieka, prawami kobiet i ochroną demokratycznych wartości. Na początku lat 80. Wanda Traczyk-Stawska zaangażowała się w pomoc działaczom „Solidarności” represjonowanym po wprowadzeniu stanu wojennego. W jej mieszkaniu schronienie znalazł m.in. Zbigniew Janas, a wśród odwiedzających ją osób byli także Helena Łuczywo i Henryk Wujec. W maju 2018 roku o Traczyk-Stawskiej zrobiło się głośno w związku z protestem rodziców osób z niepełnosprawnościami, który odbywał się w Sejmie. Kombatantka chciała spotkać się z protestującymi, jednak Kancelaria Sejmu nie wydała jej przepustki umożliwiającej wejście na teren parlamentu. Dwa lata później publicznie poparła protesty kobiet będące reakcją na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, które w praktyce doprowadziło do zaostrzenia obowiązujących przepisów dotyczących aborcji.















