Jak informowaliśmy w naTemat, Karol Nawrocki nagle odblokował awanse w służbach. "Prezydent RP awansował 96 funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego na pierwszy stopień oficerski" – przekazał jego rzecznik Rafał Leśkiewicz. Odznaczenia otrzymali także m.in. żołnierze, funkcjonariusze i pracownicy cywilni Służby Wywiadu Wojskowego.
Reakcje na decyzję prezydenta ws. nominacji
Pod publikacją rzecznika posypała się masa komentarzy. Internauci chwalą i są zadowoleni z tej decyzji, ale z ich wiadomości wyłaniają się dwie kwestie: "dlaczego, tak późno?" i domysły "dlaczego akurat teraz prezydent się na to zdecydował?".
"Tyle miesięcy czekania"; "Czyżby poprawa wizerunku" – pojawiły się i takie wiadomości z załączonym zdjęciem Nawrockiego z ostatniej wizyty na Węgrzech. "Sprawdził sondaże" – napisała internautka, nawiązując do ostatniego sondażu zaufania, który pokazał, iż Nawrocki stracił w oczach Polaków.
Na ten ruch Nawrockiego zareagowali także przedstawiciele obozu władzy. "Najwyższy czas! Funkcjonariusze ABW od listopada czekali na decyzję prezydenta o nominacji na pierwszy stopień oficerski i według komunikatu rzecznika prezydenta awanse wczoraj zostały podpisane" – czytamy w poście Tomasza Siemoniaka.
Minister koordynator służb specjalnych dodał: "Dziękując w imieniu funkcjonariuszy za tę decyzję, wyrażam nadzieję, iż nominacje oficerskie nigdy już nie będą elementem politycznych gier. Ani funkcjonariusze, ani służby na to nie zasługują. Mamy już następne bardzo uzasadnione wnioski, które skierujemy do akceptacji prezydenta i kontrasygnaty premiera".
"Po miesiącach napinania się, prężenia muskułów, ataków na służby Nawrocki podpisał 96 oficerskich nominacji dla funkcjonariuszy ABW. Niesmak jednak pozostał..." – ocenił szef klubu parlamentarnego KO Zbigniew Konwiński.
"Gratuluję powrotu na planetę Ziemia. Proponuję jeszcze zaprosić wszystkich nowych sędziów TK na spotkanie" – napisał poseł Sławomir Ćwik z klubu Centrum.
Spór o nominacje trwał od miesięcy
Dodajmy, iż rzecznik prasowy prezydenta zaznaczył, iż decyzja nie była nagła ani przypadkowa. Ma to być rezultat spotkania z 15 stycznia z udziałem ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza, ministra koordynatora służb specjalnych Tomasza Siemoniaka oraz szefów ABW, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego i Służby Wywiadu Wojskowego. Wówczas prezydent otrzymał raporty i informacje, które miały stać się podstawą do rozpatrzenia ponownie złożonych wniosków o nominacje.
Wcześniej spór o nominacje oficerskie trwał od jesieni 2025 roku. Nawrocki nie chciał ich podpisać. Tłumaczył to tym, iż czeka na pełne informacje o służbach. Natomiast Tusk zarzucał mu uporczywe działanie wymierzone w system bezpieczeństwa. Temat stał się jednym z najbardziej widocznych punktów napięcia na linii rząd-prezydent.
