codziennie w pełnym biegu
w pośpiechu
odbijamy ciągle od brzegu
bez uśmiechu
aby wzbić się tak wysoko
gdzie nie sięgnie
i nie dojrzy ludzkie oko
gdzie wylęgnie
się skrycie
nowe życie
i nikt nie będzie wiedział
jakim naznaczone znakiem
czy lepsze
czy gorsze
czy może jak zwykle
byle jakie








