Na pierwszej linii wojny i pokoju

polska-zbrojna.pl 8 hours ago

Pewnego dnia gościłem u ponad 100-letniego weterana – kościuszkowca, który przeżył sowiecką deportację, katorżniczą służbę w batalionach pracy Armii Czerwonej i wstąpiwszy do 1 Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki, przeszedł jej cały szlak bojowy: od rzezi pod Lenino po zdobycie Berlina. Gdy skończyliśmy wywiad, kościuszkowiec wyciągnął pudełko pełne zdjęć.

Kiedy pochyliłem się nad pudełkiem, zauważyłem, iż frontowe fotografie weterana zmieszane są z odbitkami współczesnymi. Już na pierwszy rzut oka rozpoznałem, iż przedstawiają polskich żołnierzy na misji w Iraku. Weteran zauważył moje zdziwienie i niepytany odparł: „To zdjęcia mojego wnuka. Wie pan, on też był na wojnie, a frontowcy trzymają się razem”…

To jedno z tych, zdawałoby się, drobnych zdarzeń, które tkwią w podświadomości i objawiają się niespodziewanie z siłą symbolu. Poczułem to wyraźnie w chwili pomniejszania roli i udziału polskich żołnierzy w konfliktach w Iraku i Afganistanie. Boleśnie okazało się, iż przelana krew wcale nie gwarantuje wdzięczności tych, za których została ona ofiarowana… Ale w naszej historii to przecież nic nowego – polski żołnierz już w minionych wiekach niejednokrotnie doświadczał niepamięci ludzi, za których walczył w imię hasła „Za wolność naszą i waszą”.

Lecz przy tym musimy uderzyć się we własne piersi. Czy my sami pamiętamy o naszych żołnierzach, którzy nie tylko w Iraku czy Afganistanie, ale i w innych zapalnych miejscach na świecie służyli i służą od wielu lat? Uczestniczą nie tylko w misjach pokojowych, ale i wypełniają sojusznicze zobowiązania w ramach NATO bądź Unii Europejskiej. Czy pamiętamy też o tych, którzy od lat pięćdziesiątych, poprzez okres „komuny”, do czasów przemian ustrojowych i wolnej Polski pilnowali kruchego pokoju na świecie po tak krwawych konfliktach, jak w Korei, Wietnamie, Kambodży, Syrii, Libanie, byłej Jugosławii i wielu innych krajach? Tam zyskiwali nie tylko wdzięczność miejscowych, tragicznie doświadczonych wojną społeczności, ale i byli doceniani przez swych współtowarzyszy z kontyngentów tworzonych przez państwa zachodnie, teoretycznie będące w czasach zimnej wojny naszymi potencjalnymi przeciwnikami! Tak naprawdę już wtedy i w tych przestrzeniach kiełkowało marzenie o tym, iż wrócimy tam, gdzie nasze miejsce – do wolnego świata kultury zachodniej. A kiedy w 1989 roku runęła żelazna kurtyna dzieląca Europę, to właśnie dzięki służbie i poświęceniu naszych misjonarzy, jak chociażby żołnierzy Jednostki Wojskowej GROM, szybciej otwarto dla nas podwoje NATO.

To jest znacząca część historii nie tylko dla Wojska Polskiego, ale całego polskiego społeczeństwa. Dlatego też postanowiliśmy uczynić ją tematem przewodnim pierwszego w 2026 roku numeru naszego kwartalnika. Zaprosiliśmy więc na jego łamy autorów z Centrum Weterana Działań poza Granicami Państwa – Mariusza Sybilskiego i Tomasza Jasionka, którzy są współautorami wydanej w 2024 roku przez Centrum książki „Poza granicami. Historia udziału polskich żołnierzy w wojskowych misjach zagranicznych”. Mamy nadzieję, iż ich artykuły w „Polsce Zbrojnej. Historii” przyczynią się do rozpropagowania tego wydawnictwa nie tylko wśród żołnierzy. Oddaliśmy również głos weteranom misji zagranicznych, by dzięki ich wspomnieniom z Korei, Syrii, byłej Jugosławii, irackiej Karbali czy Afganistanu czytelnik mógł nie tylko poznać fakty, ale i poczuć ich atmosferę oraz zobaczyć, jak trudne i niejednoznaczne były historie tych misji – zwanych często pokojowymi czy stabilizacyjnymi, a tak naprawdę… w każdym wypadku albo była to wojna, albo kruchy rozejm, którego naruszenie groziło od razu rozpaleniem konfliktu na nowo.

Poznajmy i zapamiętajmy historię o naszych Bohaterach.

Zapraszamy do lektury.

REKLAMA

Piotr Korczyński, p.o. redaktor naczelny kwartalnika „Polska Zbrojna. Historia”
Read Entire Article