Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej w Chełmie zostanie ukończone dzięki pomocy Ministerstwa Obrony Narodowej. List intencyjny w tej sprawie podpisali dzisiaj przedstawiciele resortu obrony i władz miasta. – To element naszej polityki pamięci – powiedział wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. Placówka ma otworzyć swoje podwoje już w przyszłym roku.
– Muzeum ma nie tylko upamiętniać, ale także uczyć i przestrzegać, aby takie tragedie nigdy więcej się nie powtórzyły – powiedział wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz po podpisaniu listu intencyjnego w sprawie współpracy przy utworzeniu Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej w Chełmie. Powstająca od czterech lat placówka nie mogła zostać ukończona ze względu na problemy finansowe. Przyznane w 2023 roku przez rząd środki zostały cofnięte po wyborach parlamentarnych, a miasto samodzielnie nie było w stanie poradzić sobie z tak dużą inwestycją. – Poprzednia koncepcja nie została zrealizowana, dlatego szukaliśmy skutecznego rozwiązania. Efektem jest decyzja o utworzeniu placówki jako filii Muzeum Wojska Polskiego – poinformował dzisiaj Władysław Kosiniak-Kamysz.
REKLAMA
Tworzenie tematycznych filii w strukturach MWP nie jest nowością. Muzeum ma już dwa podobne oddziały – Muzeum Katyńskie w Warszawie oraz Muzeum Bitwy Warszawskiej 1920 roku w Ossowie. Trzeci – Muzeum Bitwy pod Racławicami – jest w fazie budowy.
Film: MON
Dzięki współpracy z ministerstwem obrony chełmska placówka zyska także dostęp do unikatowych zasobów archiwalnych MWP, a merytorycznego wsparcia przy opracowaniu wystawy udzielą jej specjaliści z Wojskowego Biura Historycznego. Warto podkreślić, iż na jego czele stoi prof. dr hab. Grzegorz Motyka, jeden z najwybitniejszych znawców problematyki stosunków polsko-ukraińskich w XX wieku.
– Robimy to, żeby rany się zabliźniły, a nie żeby rany rozdrapywać – zapewnił szef MON-u. – Rana, żeby się zabliźniła, musi być oczyszczona i opracowana. Dopiero wtedy ma szansę się zagoić – dodał. Zdaniem Kosiniaka-Kamysza na proces „oczyszczenia i opracowania wołyńskiej rany” składają się ekshumacje i badania na miejscu zbrodni, pamięć Polaków o tragicznych wydarzeniach z lat 1943–1945 oraz stworzenie miejsca pamięci o ludobójstwie na Wołyniu. – Dla poszanowania istnienia Polaków, którzy oddali swoje życie na Wołyniu. Dla pamięci historycznej i pamięci współczesnej musimy przeprowadzić inwestycję, która da nam poczucie prawdy i sprawiedliwości. I właśnie po to, dla prawdy, chcemy, żeby ta inwestycja powstała jak najszybciej – zaznaczył z kolei Stanisław Wziątek, podsekretarz stanu w MON.
Termin „rzeź wołyńska” obejmuje całość działań wymierzonych w polską ludność Wołynia i wschodniej Galicji w latach 1943–1945. Inspirowane politycznie oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii i bojówki miejscowej ludności ukraińskiej przeprowadziły wówczas czystkę etniczną na ludności polskiej. Celem ludobójstwa było stworzenie na tamtym terenie obszaru jednolitego narodowościowo, co miało zwiększyć szanse na ustanowienie po II wojnie światowej samodzielnego państwa Ukraińskiego. Kulminacją zbrodni była „krwawa niedziela” 11 lipca 1943 roku, kiedy w skoordynowanej akcji zaatakowano ok. 100 polskich miejscowości. W trwającej ponad dwa lata operacji ukraińskich nacjonalistów śmierć poniosło ok. 100 tys. Polaków. Dokładne szacunki nie są znane ze względu na problemy, jakie od lat napotykają historycy, którzy chcą prowadzić badania.