"MILITANT ZIONISM: główny sprawca terroryzmu pod fałszywą flagą na całym świecie od 1897 roku "

grazynarebeca5.blogspot.com 2 hours ago

Izrael, matka wszystkich fałszywych ataków terrorystycznych

Recenzja Eliasa Akleha
The Unz

Brytyjska gałąź tzw. "Ukrytej Ręki", zwana także Głębokim Państwem, Iluminacjami i Masonami, stworzyła, finansowała i uzbroiła syjonizm na początku XIX wieku, aby wykorzystywać światową społeczność Żydów, początkowo żydowskich, a później amerykańskich obywateli, jako mięso armatnie w swoim projekcie kolonialnym w świecie arabskim, nazywając go Wielkim Izraelem Projektem.

Pomimo plotek o żydowskich pogromach, rzeczywistość była taka, iż żydowscy obywatele Europy prosperowali w swoich krajach i żyli wygodnie oraz bezpiecznie w swoich ulubionych społecznościach gettowych, odizolowanych, podążających za naukami Tory, by nie mieszać się z Gojim.

Syjonizm potrzebował dramatycznych wstrząsów, które zmusiłyby Żydów do opuszczenia bezpieczeństwa swoich społeczności i emigracji do Palestyny. Świeccy żydowscy politycy rozpoczęli kampanię medialną, oferując judaistyczne rozwiązanie pogromów, wzywając światową społeczność do emigracji do "Ziemi Obiecanej", Palestyny, w celu ustanowienia państwa wyłącznie żydowskiego. Leon Pinsker położył wczesne podwaliny swoją broszurą z 1882 roku "Auto-emancypacja", wzywającą do samowyzwolenia Żydów po "rosyjskich pogromach". Proto-syjonistyczne grupy, takie jak Hovevei Zion, działające od lat 80. XIX wieku, również promowały osadnictwo w Palestynie. Theodor Herzl, założyciel nowoczesnego syjonizmu, opublikował swoją książkę "Der Judenstaat" w 1896 roku. Z pomocą swojego bliskiego sojusznika i współorganizatora, Maxa Nordau, oraz Nathana Birnbauma, Herzl zorganizował w 1897 roku Pierwszy kongres syjonistyczny, mający na celu utworzenie państwa wyłącznie żydowskiego w Ziemi Obiecanej Palestynie. Aby to się stało, Herzl wyjaśnił, iż "konieczne jest, aby cierpienia Żydów się pogłębiły" i zasugerował, by skłonić antysemitów do likwidacji żydowskiego majątku, stąd narodziły się syjonistyczne fałszywe ataki flagowe na Żydów.

Syjonistyczne wysiłki, by przestraszyć Żydów przed antysemityzmem, nie były zbyt skuteczne choćby po I wojnie światowej, choć rozpoczęto agresywną kampanię medialną, twierdzącą, iż sześć milionów (magiczna liczba żydowska) Żydów z Europy Wschodniej zostało prześladowanych, zamordowanych i głodzonych na śmierć, zachęcając światowych Żydów do przekazywania pieniędzy na pomoc w emigracji do Palestyny. Po zakończeniu I wojny światowej, między 1918 a 1933 rokiem, jeszcze zanim Hitler doszedł do władzy w Niemczech, główne artykuły w renomowanych zachodnich gazetach, takich jak Montreal Gazette, The Atlanta Constitution, New York Times i innych, powtarzały tę liczbę sześciu milionów. Wzywali Amerykanów do poparcia większej imigracji żydowskiej do Palestyny, podkreślając, że:

"Wielka Brytania ma w swojej mocy otworzyć bramy Palestyny i wpuścić ofiary i prześladowane Żydy uciekające przed europejskim holokaustem."

Przed II wojną światową żydowscy Niemcy odnosili sukcesy w Niemczech, szczególnie w biznesie i bankowości. Żydowski bank "S. Japhet & Co." we Frankfurcie miał duży wpływ na gospodarkę i rząd niemiecki. W latach 30. XX wieku prawie 60% wszystkich żydowskich małżeństw niemieckich było mieszanych. Mniej niż 3% z 500 000 Żydów w Niemczech należało do ruchu syjonistycznego. Żydowscy Niemcy byli uważani za główny syjonistyczny cel infiltracji. Dzięki pieniądzom syjonistyczni Żydzi przejęli żydowskie gazety, firmy i organizacje społeczne, podobnie jak w tej chwili w USA. Pomimo wszystkich wysiłków syjonistów na rzecz szerzenia swojej ideologii, namawiających żydowskich Niemców do emigracji do Palestyny z całym bogactwem w celu budowy państwa Izrael, żydowscy Niemcy odrzucali i sprzeciwiali się syjonizmowi. Zdecydowanie stwierdzili, że:

"My, niemieccy Żydzi, jesteśmy Niemcami i chcemy nimi pozostać. Jesteśmy obywatelami Niemiec wyznającymi wiarę żydowską. Naszym celem jest absolutna równość i asymilacja jako Żydzi, nie rezygnując z naszego judaizmu."

Ucząc się na ludobójstwach bolszewików i Ukraińców (Holodomer), syjonistyczni Żydzi postanowili przyjąć strategię fałszywych ataków terrorystycznych przeciwko niesyjonistycznym Żydom, by zmusić ich do emigracji do Palestyny. Atak fałszywej flagi to koncepcja, w której atak z jakimś terrorystycznym okrucieństwem przypisuje się jednej stronie, ale w rzeczywistości jest planowany, organizowany i finansowany przez inną stronę, która często jest agencją wywiadowczą.

Aby mieć władzę i władzę w uciskaniu żydowskich Niemców, syjonistyczni Żydzi wstępowali do armii nazistowskiej i policji, czyli Kaposów. W swojej książce "Hitler's Jewish Soldier" Bryan Rigg stwierdza, iż 155 000 żołnierzy nazistowskich miało krew żydowską, w tym niektórzy generałowie. Jeden z tych generałów, generał porucznik SS Host Hoyer, złożył w 1952 roku raport o roli nazistowskich Żydów w Holokauście. Plan "Ostatecznego Rozwiązania" realizowali Żydzi o imionach Sonnenschein, Zukerhorn, Spitze, Lowenstein, Gregor i Feckler, między innymi. W swojej książce z 2007 roku "The New Underworld Order" Christopher Story, jedyny nie-Żyd pracujący wówczas w żydowskim bankierze "S. Japhet & Co.", potwierdził, iż wielu nazistów, którzy planowali i realizowali Holokaust, było w rzeczywistości Żydami. Gdy wspomniał o tym przed żydowską współpracownicą, wyjaśniła:

"Nie wiedziałeś, iż największym wrogiem Żyda jest inny Żyd?"

Syjonistyczni żydowscy żołnierze Niemiec aresztowali dorosłych członków żydowskich rodzin i transportowali ich do obozów koncentracyjnych, gdzie produkowali głównie broń dla armii niemieckiej. "Judenrate" to żydowskie rady rabinów i wpływowych postaci powołane przez Reinharda Heydricha, czołowego urzędnika SS i Gestapo, do wykonywania niemieckich instrukcji w gettach. Pod pretekstem ratowania młodych żydów Judenrate i Agencja Żydowska "porywały" i przemycali żydowskie dzieci oraz nastolatków z Niemiec i Polski do Iranu, a później do żydowskich jesziw w Palestynie, gdzie wychowywali je jako izraelską milicję.

Holokaust był największym i najgorszym syjonistycznym atakiem terrorystycznym z fałszywą flagą przeciwko żydowstwu na świecie. Rabbi Moshe Shonfeld, rabin charedi (ultraortodoksyjny), oskarżył syjonistów o współudział w nazistowskim mordowaniu europejskich Żydów bezpośrednio i pośrednio. W swojej książce z 1977 roku "The Holocaust Victims Accuse" oraz "Genocide In The Holy Land" z 1980 roku stwierdził:

"Syjonistyczne podejście, iż żydowska krew jest olejem namaszczającym potrzebnym do napędów państwa żydowskiego, nie jest przeszłością. Pozostaje sprawny do dziś... Syjoniści to zbrodniarze wojenni... Syjoniści są najniebezpieczniejszymi wrogami narodu żydowskiego. Z nimi nie ma możliwości żadnych kompromisów. Ortodoksyjni Żydzi muszą z nimi walczyć, aż zostaną zniszczeni. “

Podczas II wojny światowej palestyńscy Arabowie przyjęli niektórych żydowskich niemieckich uchodźców do pobytu w Palestynie, która wówczas była pod brytyjskim mandatem. Jednak w 1935 roku odkrycie przesyłek broni przeznaczonych dla syjonistycznej grupy terrorystycznej Haganah wzbudziło podejrzenia i obawy, iż ruch syjonistyczny prowadzi swój projekt budowy państwa za zgodą Brytyjczyków (Deklaracja Balfoura). Palestyńskie powstanie, znane jako Wielkie Powstanie Arabskie w latach 1936-1939, wybuchło przeciwko dalszej imigracji żydowskiej. Nie udało mu się brutalnie stłumić powstania, więc rząd brytyjski opracował Komisję Peela rekomendującą podział Palestyny na państwa żydowskie i arabskie. To nasiliło powstanie, więc powołano Komisję Woodheada unieważniające podział, a w 1939 roku rząd brytyjski wydał Białą Księgę ograniczającą imigrację Żydów do Palestyny do 75 000 w ciągu następnych pięciu lat.

Dążąc do egzekwowania ograniczeń imigracyjnych Żydów zgodnie z Mandatem Białej Księgi, brytyjskie władze zdecydowały się deportować około 1800 takich nielegalnych imigrantów, którzy właśnie przybyli do portu w Hajfie na statkach sponsorowanych przez syjonistów Pacific, Milos i Atlantis. Ci niedawno przybyli imigranci zostali załadowani na większy statek, SS-Patria, który miał zostać wysłany do brytyjskiej kolonii Mauritius. Przed wypłynięciem statek został wysadzony i zatopiony przez członków syjonistycznej grupy terrorystycznej Haganah, poprzedniczki izraelskiej armii, zabijając 252 Żydów. Początkowo Hagana twierdziła, iż pasażerowie wysadzili statek w stylu Masada, protestując przeciwko brytyjskiej odmowie pozwolenia im na osiedlenie się w Palestynie. Później przyznali, iż zamiast pozwolić pasażerom udać się na Mauritius, wysadzili statek w cele propagandowe. Oficerem Haganah odpowiedzialnym za operację był Icchak Sadeh, który miał zgodę na wysadzenie statku od Moshe Sharett, byłego premiera Izraela, który podczas uroczystości żałobnej Patrii w 1958 roku wyjaśnił, iż "Czasem trzeba poświęcić nielicznych, by uratować wielu."

Sprzeciwiając się syjonistycznym grupom terrorystycznym z Białej Księgi, Irgun, Lehi, Stern przeprowadzili wiele ataków terrorystycznych na brytyjskie obiekty, personel, placówki i kwatery głównej. Najbardziej znanym atakiem był zamach bombowy na hotel King David, kwaterę główną sił brytyjskich w Palestynie, dokonany przez syjonistyczną grupę terrorystyczną Irgun pod przewodnictwem Menachema Begina, który później, w 1977 roku, został premierem Izraela.

W 1948 roku zatwierdzono nielegalną, niesprawiedliwą i niemoralną Rezolucję ONZ nr 181 (Plan Podziału Palestyny), która konfiskowała dużą część Palestyny od jej pierwotnych właścicieli, Palestyńczyków, i przekazując ją syjonistycznym Żydom. Natychmiast David Ben-Gorion, przywódca Haganah, udzielił zgody na realizację Planu Dalet (zwanego także Planem D), który był już przygotowany, ale czekał na odpowiedni moment realizacji. Plan Dalet to seria trzynastu ofensywnych operacji wojskowych mających na celu zajęcie kluczowych terytoriów palestyńskich, umacnianie granic oraz neutralizację sił arabskich i wiosek poprzez okrążanie, niszczenie wiosek oraz wypędzanie palestyńskich mieszkańców.

Pomimo całkowitego wymazania ponad 400 palestyńskich wiosek, miast i społeczności, ludobójstwa wciąż nieuznanych i policzonych palestyńskich ofiar oraz wypędzenia co najmniej 750 000 Palestyńczyków z ojczyzny, czyniąc ich uchodźcami w obcych krajach, wciąż było wielu innych palestyńskich mieszkańców, którzy pozostali w swoich miastach. Zrównoważyły one stosunek ludności Palestyńczyków do Żydów w Izraelu. Izrael musiał przyciągnąć Żydów, by zwiększyć własną populację, uprawiać nowo opuszczone ziemie i uzupełnić swoje szeregi wojskowe. Jednak wielu Żydów jest wygodnie osiedlonych w swoich krajach i odmawia emigracji do Izraela, mimo wszystkich ekonomicznych zachęt i powołania religijnego.

Aby zachęcić (a wręcz wymusić) Aliję, imigrację do Izraela, syjonistyczni Żydzi uciekali się do systematycznych antysemickich ataków terrorystycznych pod fałszywą flagą przeciwko dużym społecznościom żydowskim w świecie arabskim. Po upadku Al-Andalus/Hiszpanii w 1492 roku (hiszpańskiej rekonkwisty) oraz przymusowych prześladowaniach i wypędzeniu żydowskich Arabów, muzułmański świat arabski, w północnoafrykańskim wybrzeżu, w Egipcie, na obszarze Lewantu, a choćby w Iranie, przyjął swoich żydowskich arabskich braci, którzy żyli spokojnie i rozwijali się społecznie, ekonomicznie i politycznie w tych muzułmańskich społecznościach aż do nielegalnego ustanowienia kolonialnego Izraela, po czym syjonistyczni żydowscy Izraelczycy zaczęli ich atakować.

Syjonistyczny izraelski Mossad wielokrotnie atakował fałszywą flagę na żydowskich Arabów. Wspomnę tu tylko o trzech głównych atakach.

Przez prawie 2000 lat żydowskie społeczności irackie w Iraku były dobrze zintegrowane i żyły w pokoju ze swoimi chrześcijańskimi i muzułmańskimi sąsiadami z Iraku. Dzięki swojemu bogactwu i wpływom politycznym idealnie wpisują się w klasę średnią kraju. Uważali się za Arabów żydowskich korzeni, którzy stanowczo odrzucali ideologię syjonistyczną. Aby wzniecić nienawiść i podziały między Żydami a muzułmańskimi Irakijczykami, przebrani brytyjscy i syjonistyczni agenci żydowcy, tacy jak grupa wojskowa "Hashura", podżegali do ataku terrorystycznego na społeczność żydowską w Bagdadzie w dniach 1-2 czerwca 1941 roku, znanego jako "pogrom Farhud".Obok Żydów, którzy zostali zabici, zginęło także wielu muzułmańskich Arabów, którzy powstali, by bronić swoich żydowskich sąsiadów.

W 1949 roku Izrael wysłał swojego szpiega Mordechaja Ben-Porata do Iraku. Spotkał się z ówczesnym premierem Iraku, Nur el-Saidem, podejrzewanym o żydowskie korzenie, i obiecał mu finansowe zachęty do uchwalenia ustawy, która zniosłaby obywatelstwo irackim Żydom oraz wydawała jednorazowe wizy wyjazdowe Żydom chcącym opuścić kraj.

Gdy taka ustawa została zatwierdzona przez iracki parlament w 1950 roku, żydowskie społeczności irackie zostały dotknięte falą antyżydowskich ataków terrorystycznych, bombardując ich synagogi, sklepy, kawiarnie i dzielnice. Po atakach zaczęły pojawiać się ulotki wzywające Żydów do ucieczki do Izraela. Yosef Basri i Shalom Salih, Irakijczycy, zostali aresztowani, skazani za zamachy bombowe i straceni. Jednak bombardowania nie ustały i zmuszały spanikowanych Żydów do uzyskania wiz wyjazdowych do wyjazdu do Izraela. Loty z Iraku do Iranu, a następnie na Cypr, a następnie do Izraela były realizowane przez brytyjskie i izraelskie linie lotnicze, aby przewieźć żydowskich Irakijczyków do Izraela w operacji zwanej Ezra i Nehemiasz, znanej również jako operacja Alibaba.

Naeim Giladi, Żyd Irakijczyk, został zwerbowany przez Mosad do przemytu żydowskich Irakijczyków do Iranu, a następnie do Izraela. On i jego zespół zostali aresztowani, torturowani i uwięzieni przez władze irackie. Następnie uciekł i wyjechał do Izraela, by odkryć, iż zamachy bombowe w jego żydowskich społecznościach irackich zostały zaaranżowane przez jego syjonistycznych agentów Mossadu, by oszukać Żydów i zmuszyć ich do emigracji do Izraela. Szczegółowo opisuje ataki żydowskich Irakijczyków w swoim artykule "Żydzi Iraku". Giladi ujawnia w swojej książce "Ben Gurion's Scandals: How the Haganah & the Mossad Elimin Jews", iż zbrodnie popełnione przez syjonistów wobec żydowskich Irakijczyków...

“… w swoim gorączkowym sprowadzaniu surowej żydowskiej siły roboczej ... Około 125 000 Żydów opuściło Irak i przeniosło się do Izraela pod koniec lat 40. i w 1952 roku, większość z nich dlatego, iż zostali okłamani i wprawieni w panikę przez to, co dowiedziałem się, iż były syjonistycznymi bombami... Głównym zainteresowaniem Izraela w Żydach z państw islamskich było dostarczanie taniej siły roboczej, zwłaszcza do pracy rolnej poniżej zurbanizowanych Żydów Europy Wschodniej. Ben Gurion potrzebował "orientalnych" Żydów do uprawy tysięcy akrów ziemi pozostawionych przez Palestyńczyków, którzy zostali wypędzeni przez izraelskie siły w 1948 roku."

W swojej książce "Three Worlds: Memoirs of an Arab-Jew" wybitny żydowski historyk brytyjski i emerytowany profesor stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Oksfordzkim, Avi Shlaim, pierwotnie żydowski Irakijczyk, zgadzając się z narracją Giladiego, odkrył "niezaprzeczalne dowody", iż agenci syjonistyczni byli odpowiedzialni za ataki na społeczność żydowską w Iraku i w świecie arabskim w ogóle, co zmuszało ich do ucieczki i osiedlenia się w Izraelu.

Syjonistyczni agenci stosowali te same ataki terrorystyczne przeciwko Żydom Marokańczykom. Maroko miało największą społeczność żydowską w świecie arabskim przed 1948 rokiem. Żydowscy Marokańczycy żyli w odrębnych dzielnicach zwanych "Mellahami", z własnymi murami, sądami, synagogami i szkołami religijnymi, co było powszechne w marokańskich miastach. Rozwijali się społecznie, ekonomicznie i zajmowali stanowiska polityczne. Byli głównym celem ideologii syjonistycznej, której się sprzeciwiali. Ich odrzucenie syjonizmu było widoczne w gazecie l'Union Marocaine z 1940 roku. Jednak po utworzeniu kolonialnego państwa izraelskiego w 1948 roku, dzięki operacjom Cadima i Yachin, Agencja Żydowska zdołała przemycić około 90 000 Żydów, zwłaszcza z biednych społeczności, przez sąsiednią Algierię do Izraela. Po odkryciu tej operacji przemytniczej wywołały antyżydowskie zamieszki w przygranicznych miastach Oujda i Jerada. W radzeniu sobie z sytuacją sułtan Mohammed V publicznie potwierdził tradycyjny status chroniony Żydów i wezwał ich, by nie okazywali solidarności z Izraelem.

Aby na nowo rozbudzić antyżydowskie nastroje, izraelski Mossad zatopił statek przemytniczy "Egoz" w jej 14th podróż w 1961 roku z 44 Żydami Marokańczykami na pokładzie. Dr Yegal Ben Nun, izraelski historyk z Uniwersytetu Bar-Ilan, ujawnił w swoim badaniu "Przyczyny odejścia Żydów z Maroka", opublikowanym w izraelskim Yedioth Ahronoth, iż izraelski Mossad zastosował się za dyrektywą ówczesnej minister spraw zagranicznych Goldy Meier, aby zatopić statek, aby wywołać kryzys polityczny i społeczny w Maroku, co ostatecznie doprowadziło sułtana do złagodzenia ograniczeń imigracyjnych. W latach 80. około 200 tysięcy Żydów Marokańczyków opuściło kraj, głównie do Izraela, a kilku innych udało się do Francji, Kanady i USA.

Żydowskie społeczności egipskie nie były lepsze od żydowskich Irakijczyków i Marokańczyków. Żydzi byli głęboko zakorzenieni w kulturze egipskiej. Mieli swoje synagogi, szkoły, firmy i gazety. Przed powstaniem Izraela żydowscy Egipcjanie zajmowali ważne stanowiska społeczne, kulturalne i polityczne. Odrzucali syjonizm, doskonale wiedząc, iż wywoła on jedynie nienawiść i podziały.

Stworzenie "żydowskiego" Izraela na skradzionej palestyńskiej ziemi miało ogromny wpływ na wzrost antyżydowskich nastrojów w świecie arabskim. Po zamachu bombowym na dzielnicę mieszkalną w Kairze podczas ramadanu przez izraelskie siły powietrzne w 1948 roku, spontanicznie odbył się demonstracyjny marsz do dzielnicy żydowskiej, po którym nastąpił detonacja bomby w żydowskiej dzielnicy karaitowskiej, w wyniku której zginęło 22 Żydów. Antyżydowskia nienawiść nasiliła się po nieudanej izraelskiej operacji terrorystycznej Susannah z 1945 roku, znanej również jako afera Lavon, odnoszącej się do izraelskiego ministra obrony Pinhasa Lavona. Izraelscy opiekunowie wywiadu wojskowego, Avraham Dar, Avraham Elad i Mordechaj Ben-Tzur, zwerbowali żydowskich Egipcjan, Mosze Marzouka, Shmuela Azara, Victora Levy'ego i Meira Meyuhasa, między innymi do podłożenia bomb w Aleksandrii i Kairze, by wzbudzić nienawiść i podziały. Zamachy wymierzone były między innymi w urzędy pocztowe, dworce kolejowe, biblioteki i teatry. Po przedwczesnym wybuchu jednej bomby władze egipskie aresztowały 13 członków grupy terrorystycznej. Operacja ta obejmowała także zamordowanie antyżydowskich imigrantów do Palestyny, brytyjskiego ministra rezydenta na Bliskim Wschodzie, lorda Moyne'a, Waltera Edwarda Guinnessa i jego kierowcy przez Eliyahu Hakima i Eliyahu Bet-Suri, członków Lehi z syjonistycznej grupy terrorystycznej, którzy zostali pojmani i straconi.

Antyżydowskia nienawiść nasiliła się po wojnie z Egiptem w 1956 roku, znanej jako kryzys/wojna sueska lub agresja trójstronna. Po tym, jak prezydent Egiptu Gamal Abdel Nasser znacjonalizował Kanał Sueski, Izrael dołączył do Wielkiej Brytanii i Francji w ich nagłej agresji przeciwko Egiptowi. Egipt poniósł znaczne straty wojskowe i śmiertelne. Wojna wybuchła, gdy amerykański prezydent Dwight Eisenhower wywarł presję na trójstronność do wycofania się. W obliczu poważnej dyskryminacji żydowscy Egipcjanie opuścili kraj w ogromnych falach.

Żydowscy Arabowie w pozostałych państwach arabskich zostali dotknięci podobnymi syjonistycznymi atakami fałszywej flagi, które miały ich zmusić do emigracji do rzekomego bezpieczeństwa wyłącznie żydowskiego państwa Izrael. Żydzi są potrzebni w Izraelu, by zapełnić nielegalne nowo powstałe kolonie na skradzionej palestyńskiej ziemi oraz powiększyć izraelskie siły terrorystyczne, by realizować stopniowo wkraczający syjonistyczny główny plan, Wielki Izrael. Niestety dla Izraela, po każdym konflikcie zbrojnym z arabskimi sąsiadami wielu młodych pokoleń fala "Yerida" (hebrajskie określenie na emigrację z Izraela), by uniknąć obowiązkowego poboru wojskowego. Izrael nieustannie potrzebuje nowej krwi. Tym razem fałszywe ataki terrorystyczne wymierzone były w zachodnich Żydów w Europie i obu Amerykach, z dwóch głównych powodów. Po pierwsze, manipulować mitem antysemickim, by przyciągnąć wykształconych zachodnich Żydów do Izraela. Po drugie, by stłumić rosnące pro-palestyńskie antyizraelskie ruchy polityczne.

Brytyjskia sygnalistka wywiadu Annie Machon, była oficer MI-5, opowiada o niektórych z tych izraelskich ataków fałszywej flagi w 45-minutowym wywiadzie (bardzo ważnym do obejrzenia), w którym ujawnia bardzo interesujące i otwarte oczy fakty o kilku operacjach fałszywej flagi przeciwko izraelskim ambasadom w Anglii i Buenos Aires w Argentynie oraz o powiązaniu izraelskiego Mossadu z atakiem 7.07.2005 w Anglii i atakiem 911 w USA.

W marcu 1992 roku bomba w pickupie zniszczyła ambasadę Izraela w Buenos Aires, zabijając 29 osób, głównie argentyńskich cywilów, i raniąc ponad 242, z czego żadna nie była Izraelczykiem. W lipcu 1994 roku doszło do zamachu bombowego na Asociacion Mutual Israelite Argentine (AMIA), żydowskie centrum społeczności w Buenos Aires, w którym zginęło 85 osób, a 300 zostało rannych. W obu przypadkach Iran i Hezbollah zostały oskarżone o planowanie i przeprowadzenie ataków. W lipcu 1994 roku przed ambasadą Izraela w Kensington w Londynie eksplodowała bomba samochodowa, powodując jedynie uszkodzenia konstrukcyjne. Dwóch palestyńskich inżynierów, Samar Alami i Jawad Botmeh, którzy byli antyizraelskimi aktywistami, zostało niesłusznie skazanych na 20 lat więzienia, mimo braku jakichkolwiek dowodów łączących ich z zamachem. Annie Machon ujawnia w wywiadzie, iż wszystkie te bomby były wysoce zaawansowanymi urządzeniami zbudowanymi przez wysoce technicznego eksperta. Twierdziła, iż wewnętrzna ocena MI-5 stwierdziła, iż izraelski Mossad zorganizował te ataki. Po ujawnieniu tych podejrzeń ona i jej partner zostali zwolnieni, a następnie uwięzieni.

Od początku istnienia syjonizm planował poświęcić część żydowskich istnień, aby usprawiedliwić liczne ludobójcze zbrodnie, które izraelska armia terrorystyczna dopuszcza się wobec Palestyńczyków od 1947 roku. Ludobójstwo i okupacja w Gazie w celu wydobycia gazu ziemnego z wybrzeży Morza Śródziemnego oraz budowy mostu na wschód-zachód dorównującego chińskiej inicjatywie Pasa i Szlaku były planowane dawno temu, przed 7 październikath atak. Dzięki swoim wewnętrznym szpiegom oraz dronom zwiadowczym latającym nieprzerwanie nad Strefą Gazy przez 24 godziny, monitorując ćwiczenia wojskowe prowadzone przez palestyńskie frakcje oporu, Izraelczycy dokładnie znali czas i taktykę 7 październikath atak. Izraelscy żołnierze strzegący granicy z Gazą ujawnili, iż tego ranka otrzymali rozkaz wycofania się na sześć godzin przed poranną trasą na ogrodzeniu, co pozwoliło palestyńskim bojownikom swobodnie przeniknąć przez ogrodzenie i brać jeńców/zakładników. Celem palestyńskich bojowników było zabranie izraelskich jeńców/zakładników w zamianę ich na ich własnych palestyńskich więźniów/zakładników w izraelskich więzieniach.

Izraelscy przywódcy czekali, aż ten atak uzasadni swój plan ludobójstwa w Gazie. Aby uczynić to uzasadnienie bardziej przekonującym, nakazali armii izraelskiej wdrożenie dyrektywy Hannibala. Dyrektywa ta nakazuje izraelskiej armii, a szczególnie myśliwcom helikopterów, użycie wszelkich środków niezbędnych do uniemożliwienia schwytania jakiegokolwiek izraelskiego żołnierza lub obywatela, choćby jeżeli oznacza to zabicie żołnierza/obywatela. W ten sposób armia zabiła wielu Izraelczyków, ostrzeliwując ich domy i pojazdy podczas oddalania się od walk. W tym filmie Max Blumenthal, redaktor naczelny The Greyzone, omawia swoje własne śledztwo dotyczące natury i skutków tej dyrektywy.

W wyniku dwóch lat 7 październikath operacji w Gazie, a zwłaszcza po 12-dniowej wojnie izraelsko-irańskiej, podczas której Iran zrzucił na Izrael niszczycielskie rakiety, nastąpiła intensywna fala "Yerida"; nastąpiła emigracja żydowskich izraelskich rodzin. Według oficjalnych danych opublikowanych przez izraelskie Centralne Biuro Statystyczne i opublikowanych przez izraelską gazetę Yedioth Ahronoth, w samym 2025 roku prawie 69 300 Izraelczyków opuściło okupowane terytoria (Izrael). Dla porównania, w tym samym okresie wróciło tylko około 19 000. Syjonistyczna populacja Izraela maleje.

Fałszywy atak na światową społeczność był potrzebny, by przyciągnąć co najmniej milion Żydów do Izraela i wypełnić tę "niebezpieczną" wakat. Obchody Chanuki 14 grudnia 2025 roku na plaży Bondi w Sydney w Australii były idealną okazją. Domniemane muzułmańskie duet ojciec-syn, Sajid i Naveed Akram, zaatakowało świętujący tłum czterema granatami ręcznymi, które nie wybuchły, i otworzyły ogień, zabijając 15 osób i raniąc dziesiątki innych. Ten atak miał być zmanipulowany, by wzbudzić islamofobiczną, antysemicką nienawiść wobec Żydów. Niespodziewanie, i nie z pisanego scenariusza, 43-letni muzułmańsko-syryjsko-australijski Ahmad zaatakował i rozbroił jednego z terrorystów. W trakcie procesu został postrzelony kilka razy.

Rzekomy muzułmanin Naveed Akram okazał się izraelskim żołnierzem Davidem Cohenem, "dumnym Żydem", jak sam opisywał się na swoim profilu na Facebooku, zanim został usunięty przed atakiem (zobacz jego zdjęcie w tytule). Arsen Ostrovsky, izraelski prawnik i dyrektor generalny Międzynarodowego Forum Prawnego, również uważany za jednego z czołowych izraelskich propagandystów, który podobno przeżył 7 październikath ataku w Gazie, niedawno przeniesiona do Sydny w Australii. Opublikował selfie, na którym jest krwawo ranny przez terrorystów z Bondi. Grok (chatbot AI Elona Muska) zidentyfikował jego rzekomą krew jako fałszywą krew na bazie syropu kukurydzianego używaną w filmach i efektach specjalnych, a nie prawdziwą krew.

Ten fałszywy atak terrorystyczny został wykorzystany, by odwrócić uwagę od izraelskiego wymazania Strefy Gazy i ludobójstwa setek tysięcy Palestyńczyków. A jednak, twierdząc, iż Żydzi są prześladowani wszędzie, co sięga głęboko w starożytnej historii, izraelski minister spraw zagranicznych Gideon Sa'ar pospiesznie wezwał światowych Żydów, zwłaszcza tych w Australii, Europie i Kanadzie, do emigracji do Izraela, by uciec przed narastającą antysemicką nienawiścią. Premier Izraela, przestępczy terrorysta Benjamin Netanjahu, twierdził, iż światowa społeczność żydowska na całym świecie znajduje się na "pierwszej linii" w obliczu globalnej fali antysemityzmu, która wzywa do utworzenia "milicji strzeżących dla narodu żydowskiego" ze standardowymi protokołami i wymianą informacji wywiadowczych, by wykryć podżeganie, zanim przerodzi się w przemoc. W telewizyjnym przemówieniu ostrzegł rządy zachodnie i zażądał:

"Domagam się, aby rządy zachodnie zrobiły wszystko, co konieczne, by zwalczać antysemityzm i zapewnić niezbędne bezpieczeństwo społecznościom żydowskim na całym świecie. Powinni posłuchać naszych ostrzeżeń. Żądam od nich działania – teraz" (podkreślenie dodane).

Warto tu wspomnieć, iż Arabowie, w tym Palestyńczycy, są historycznie i etnicznie prawdziwymi Semitami, podczas gdy większość żydowskich Izraelczyków, zwłaszcza ich przywódców, nie jest Semitami, ale najgorętszymi antysemitami.

____
https://www.unz.com/article/israel-the-mother-of-all-false-flag-terrorist-attacks/


Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://stateofthenation.info/?

Read Entire Article