Opracowano na podstawie informacji z serwisu ZENIT, 27 stycznia 2026, źródło zdjęcia
Współczesny świat stawia przed Zakonem wyzwania, które jeszcze pokolenie temu wydawałyby się czystą abstrakcją. Najnowsze doniesienia z kolebki nowożytnego wolnomularstwa – Anglii i Walii – rysują obraz organizacji, która musi wybierać między bezpiecznym cieniem tradycji a ryzykiem pełnej transparentności w świecie cyfrowym.
Demografia nie bierze jeńców
Najpoważniejszym problemem, przed którym stoi Wielka Zjednoczona Loża Anglii (UGLE), jest postępujący spadek liczebności Braci. W ciągu ostatnich niespełna dwóch dekad liczba członków skurczyła się o blisko 25% – z poziomu około 225 000 w 2008 roku do obecnych 170 000. Ten trend nie jest jedynie wynikiem biologicznego ubytku pokoleń, ale przede wszystkim trudności w przyciągnięciu młodszych adeptów. Współczesne pokolenia coraz rzadziej szukają stałych, hierarchicznych struktur wymagających wieloletniej lojalności i dyskrecji.
Facebook zamiast szeptanego zaproszenia
W odpowiedzi na ten kryzys, UGLE zdecydowała się na kroki rewolucyjne. Od 2021 roku organizacja otwarcie prowadzi kampanie rekrutacyjne w mediach społecznościowych, w tym na Facebooku. To zerwanie z wielowiekowym modelem, w którym do masonerii trafiało się niemal wyłącznie przez osobiste polecenie i powolne wprowadzanie w krąg zaufanych osób. Dziś Braterstwo staje się produktem na „cyfrowym rynku uwagi”, promując się jako wybór stylu życia oparty na wartościach, konkurując z setkami innych ofert.
Koniec ery tajemnicy?
Największy paradoks obecnej sytuacji polega na tym, iż to, co przez wieki stanowiło o sile przyciągania masonerii – aura tajemnicy i niedostępności – dziś staje się balastem. W dobie powszechnego dostępu do informacji, dawna mistyka często budzi nieuzasadnione podejrzenia lub jest postrzegana przez młodych ludzi jako archaiczna i niepotrzebna bariera. Artykuł w serwisie ZENIT zauważa, iż masoneria walczy z „upadkiem tajemnicy”, próbując na nowo zdefiniować swój sens w społeczeństwie, które żąda transparentności.
Konflikt z prawem i jawność zawodowa
Dodatkowym czynnikiem destabilizującym są naciski zewnętrzne, szczególnie ze strony instytucji państwowych. Przykładem jest decyzja londyńskiej policji metropolitalnej, która zobowiązała swoich funkcjonariuszy do deklarowania przynależności do organizacji poufnych, wskazując bezpośrednio na masonerię. UGLE podjęła walkę prawną przeciwko tym regulacjom, argumentując, iż naruszają one prawo do prywatności i konwencje praw człowieka. Ten spór pokazuje, jak bardzo skomplikowana jest pozycja Wolnomularza w nowoczesnym, demokratycznym państwie, które coraz częściej utożsamia dyskrecję z brakiem przejrzystości.
Podsumowanie: Próba przetrwania
Brytyjska masoneria znajduje się w punkcie zwrotnym. Wyjście z cienia i sięgnięcie po nowoczesne narzędzia marketingowe to próba ratowania struktur przed marginalizacją. Pozostaje jednak pytanie, czy w procesie tej modernizacji nie zostanie utracone to, co w Królewskiej Sztuce najcenniejsze – jej unikalny, intymny charakter, którego nie da się zastąpić żadnym algorytmem reklamowym.
Opracowano na podstawie informacji z serwisu ZENIT.















