Nie zaczynają od pukania ani od wystawienia mandatu. Najpierw do kanalizacyjnej studzienki wpuszczają biały dym. jeżeli po chwili pojawia się on w przydomowej rynnie lub kratce odwodnieniowej, wszystko staje się jasne. W ten sposób spółki wodociągowe wykrywają nielegalne odprowadzanie deszczówki do kanalizacji sanitarnej. A konsekwencje mogą być bardzo dotkliwe — grzywna sięga choćby 10 tysięcy złotych.
Masz rynnę przy domu? Za taki błąd grozi choćby 10 tys. zł kary. Kontrole już realizowane są i nikt nie może liczyć na pobłażliwość
Zdjęcie: Masz rynnę przy domu? Za taki błąd grozi nawet 10 tys. zł kary. Kontrole już trwają i nikt nie może liczyć na pobłażliwość
