Marek Baterowicz: W otchłani bezprawia

solidarni2010.pl 2 days ago
Felietony
Marek Baterowicz: W otchłani bezprawia
data:09 lipca 2026 Redaktor: GKut

z daleka lepiej widać...

Kiedy w 2017 pisałem felieton “Absurdy Temidy” ( Tygodnik Polski, nr.16, Melbourne) inne były wymiary tych absurdów, choć i wtedy widać było czasem, iż mafie i sądy z prokuraturą tworzyły jakby naczynia połączone, co było schedą rządów lewicy rozkwitających choćby przed prezydenturą Kwaśniewskiego. Wysyp afer trwał w najlepsze od słynnej FOZZ, aferzystom zaś, co narażali skarb państwa na milionowe straty zwykle umarzano śledztwa. Ten dziwny obyczaj trwa do dziś, a choćby stał się “normą”, ale czy można się temu dziwić? Bywało, iż urządzano wspólne pikniki dla ojców chrzestnych mafii i ministrów rządów. Potem, w latach Dobrej Zmiany, o zwyczaju tym oczywiście słusznie zapomniano, a z korupcją skutecznie walczono. Ale od grudnia 2023 przypomniano sobie o tamtych “liberalnych” czasach, a choćby nastała wyraźna fraternizacja i zatarto różnice między mafią a rządem, gdyż ojcem chrzestnym stał się przecież sam premier, a i wielu ministrów piastuje różne mafijne funkcje. Trochę to przypomina pierwsze premierostwo Tuska z lat 2007-2014, bo wtedy jego ministrowie byli po uszy unurzani w aferze hazardowej, a włos im z głowy nie spadł. No cóż, dobrego mieli opiekuna, który potrafił potem doprowadzić do zamachu na Tupolewa i też udało mu się obronić swych “pomagierów”, a choćby potem dekorować ich i awansować! Za to, iż wsparli swoją postawą nierozliczoną do dziś egzekucję Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego elit. To już szesnaście lat bezkarności tej wielkiej zbrodni, którą jednak osądzić musimy, by zmartwychwstało państwo prawa, a odrodziła się też demokracja. Z takich paradoksów składa się nasza nieszczęsna III RP, w której prześladowano szarych emerytów tylko za kradzież batonika ( puszczano za to sędziemu kradzież komputera!), albo dawano wyrok Adamowi Słomce za noszenie...czapki legionowej . Takie były absurdy Temidy kiedyś, natomiast dzisiaj w otchłani bezprawia, rosnącej gwałtownie od grudnia 2023 wymiar absurdów jest zgoła inny, wręcz monstrualny, a wspólnym mianownikiem zarzutów jest ich całkowita bezpodstawność, gdyż bije w ludzi nieposzlakowanych, a jedynym motywem oskarżeń jest polityczna zemsta. Tak właśnie jest w przypadku Ziobry oraz Romanowskiego, którym w tych dniach odebrano podobno azyl na Węgrzech, więc teraz koalicja PO-tworów antypolskich znowu dyszy nienawiścią i domaga się ich ekstradycji zza Atlantyku, bo chcą im urządzić w kraju proces pokazowy, zniesławić tych ludzi uczciwych, a zbić na tym chory kapitał polityczny. Miejmy nadzieję, iż te antypolskie machinacje spełzną na niczym. Nękanie ludzi prawych – a Ziobro przecież całe życie walczył z korupcją i mafiami – jest obrazą dla praworządności, tym bardziej, iż były minister walczy z chorobą nowotworową. Tusk od dawna prześladuje Zbigniewa Ziobrę, bo sam jest zwolennikiem korupcji i nie znosi jak mu się przeszkadza w aferach, a zatem od początku swego “premierostwa” w 2007 oskarżał go o rzeczy wyimaginowane i domagał się oddania immunitetu. Ale choćby “Gazeta Wyborcza” broniła wtedy ministra Ziobry pisząc, iż taki wniosek jest wątpliwy i ma wady prawne. Ludzka pamięć niestety bywa krótka, dlatego należy przypomnieć wywiad ministra sprawiedliwości dla “Gazety Polskiej” ( z 30 lipca 2008 pt. “Polską rządzi szajka”), oto fragmenty wypowiedzi Ziobry: “Jako prokurator generalny doprowadziłem do rozbicia w Krakowie mafijnej grupy przestępczej...Byli w niej zwykli bandyci, ale także ludzie z salonów krakowskich. Utrzymywali z nimi zażyłe kontakty biznesmeni, politycy i niektórzy przedstawiciele palestry krakowskiej. Szajka w brutalny sposób oszukiwała ludzi, przejmowała na podstawie sfabrykowanych umów notarialnych kamienice, domy, a gdy ofiary się broniły, składano na nich fałszywe zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa, a potem fabrykowano sprawy karne, skazywano ich i odbierano im dobre imię. To sposób działania szajki. Podobieństwa można się dopatrzeć w poczynaniach rządzących, które aprobuje Donald Tusk.”

( czy nie przypomina to metod stosowanych też w stolicy z lat dzikiej prywatyzacji? Trzeba też pamiętać, iż były to lata gdy policja zatrzymywała przestępców, a prokuratorzy i sędziowie zaraz ich wypuszczali)... Istotnie, rządziła Polską szajka dzięki naczyniom połączonym z prokuraturą i sądami. A zatem mijają lata, a prawie nic się nie zmienia, a takowy “reżim” powrócił po ośmiu latach Dobrej Zmiany i choćby umocnił się po pochopnej nominacji Tuska na premiera w grudniu 2023. Tym razem rozkład praworządności osiągnął niebotyczne rozmiary, a podwładni Tuska - jak Bodnar czy Żurek - kojarzą się nam z demolowaniem wymiaru sprawiedliwości, który – odwrotnie – wymagał tylko reformy i usprawnień. A dzięki Czarzastemu Tusk ma prawie całkowitą kontrolę nad Sejmem, także oczywiście nad Temidą. A jeżeli nie rozliczono afer z lat pierwszej kadencji Tuska ( jak afery sopockiej, hazardowej, Amber Gold czy paliwowej) to w tej chwili Tusk poczyna sobie jeszcze śmielej, wie bowiem iż żyje w kraju, w którym przestępcy zacierają ręce, a Tusk ma coraz dłuższe szpony. Dlatego uczciwy Ziobro woli przebywać jak najdalej od tego bezkarnego “domu niepoczytalnych”, gdyż nie wiadomo co jeszcze Tuskowi strzeli do głowy. Sytuacja jest bowiem bardziej skomplikowana niż w 2008, kiedy to sejm działał jeszcze jako tako, więc Ziobro mógł wtedy planować kontrposunięcia wobec rządu Tuska, jak wystąpienie w Sejmie, aby przedstawić swoje racje i udowodnić, iż zawsze działał zgodnie z prawem i w interesie publicznym. A dopiero potem zrzec się immunitetu, natomiast w 2026, gdy państwo prawa osunęło się w prawie zupełnie w otchłań, a Sejm jest gorzej niż karczmą, Ziobro nie może znaleźć punktu oparcia dla swoich oczywistych racji. I dlatego musiał przebywać nad Dunajem, a teraz znajduje się za Atlantykiem. Nie może przecież dać satysfakcji cynicznym kłamcom i manipulatorom, dla których polityka kojarzy się tylko z grabieżą publicznego mienia i demolowaniem instytucji III RP. Niedawno Ziemkiewicz zauważył celnie, iż Polacy choćby nie widzą jak bardzo są “dojeni” przez Tuska, iż to on jest głównym macherem tej katastrofy, bo przecież korupcja była zawsze jego pierwszą pasją, a w tym celu próbował zniszczyć już dawno Centralne Biuro Antykorupcyjne i jego szefa Mariusza Kamińskiego, stąd też jego ataki na Kamińskiego i Wąsika na początku drugiego premierostwa Tuska. Są to działania haniebne, podwójnie haniebne, bo przypisują winę także ludziom uczciwym jak Ziobro czy Romanowski, ale koalicja aferzystów - skupiona wokół Tuska – bije mu brawo, bo spodziewa się pogłębienia korupcji, zatem jeszcze większych zysków. No tak, Tusk musi coś dać swoim pretorianom...Ale rzecz jasna więcej idzie poza granice tego “protektoratu”, który Tusk wyrychtował sobie nad Odrą i pewnie z niezłym procentem. Dlatego trafna uwaga Boguckiego, iż rząd Tuska nie działa ma sens połowiczny, bo z jednej strony wskazuje na tuskową indolencję, wynikającą z premedytacji, czyli chęci niszczenia Polski właśnie poprzez brak pozytywnego działania na urzędzie “premiera”, a z drugiej na to, iż w ukryciu Tusk działa negatywnie w taki sposób, iż przyśpiesza rozkład państwa, a zatem tej III RP, którą proklamowano niby wspólnie po okrągłym stole. Jednocześnie tak sterował mediami, aby obywatele myśleli, iż to Ziobro zagraża Polsce, a nie mafia paliwowa jak było w 2008, a dziś , iż źródłem wszelkiego zła były rządy PiS-u czy Zjednoczonej Prawicy, co jest niewątpliwym nonsensem. Odwrotnie, tylko za rządów PiS-u Polska się rozwijała, a ludzie żyli dostatnio nie obawiając się prześladowań czy biedy. Tylko za rządów PiS-u tępiono korupcję i dbano o praworządność, co niestety nie podobało się ani UE, ani nadwiślańskim “autorytetom” od spraw Temidy. Ryli więc pod PiS-em z takim zapałem, iż w grudniu 2023 nastąpił krach III RP, która pogrąża się coraz szybciej w niebycie Temidy. A rząd Tuska ( który jest nierządem) tonie w aferach, poczynając od afery kłodzkiej po aferę w stołecznym szpitalu. PiS opracował właśnie listę 101 afer PO...Rząd nie panuje nad niczym, a zresztą nie zależy mu na tym, bo im większy chaos oraz bezprawie, tym szybciej postępuje katastrofa Polski. A o to chodzi właśnie Tuskowi, to on przecież jest szefem zorganizowanej grupy przestępczej niszczącej III RP, ale to on dyktuje Żurkowi jakże absurdalne oskarżenie Ziobry o ...zorganizowanie takiej grupy przestępczej i domaga się jeszcze bezpodstawnie jego ekstradycji (!?), aby równie bezpodstawnie wytoczyć mu proces na gruzach III RP, dogorywającej w otchłani bezprawia.

Marek Baterowicz

* * *
Marek Baterowicz ( ur.1944) jako poeta debiutował na łamach „Tygodnika Powszechnego” i „Studenta” (1971). Debiut książkowy - „Wersety do świtu” (W-wa,1976); tytuł był aluzją do nocy PRL-u. W 1981 r. wydał poza cenzurą zbiór wierszy pt. „Łamiąc gałęzie ciszy”. Od 1985 roku na emigracji, od 1987 w Australii. Autor kilku tytulów prozy(M.in "Ziarno wschodzi w ranie"-1992 w Sydney i 2017 w Warszawie) oraz wielu zbiorów poezji, jak np. „Serce i pięść” (Sydney, 1987), „Z tamtej strony drzewa” (Melbourne, 1992 – wiersze zebrane), „Miejsce w atlasie” (Sydney, 1996), „Cierń i cień” (Sydney,2003), „Na smyczy słońca” (Sydney, 2008). W 2010 r. we Włoszech ukazał się wybór wierszy - „Canti del pianeta”, następnie "Status quo" (Toronto, 2014), zbiór opowiadań – „Jeu de masques” (Nantes,2014),"Nad wielką wodą" (Sydney,2015) oraz e-book jego powieści marynistycznej, osadzonej w XVI wieku „Aux vents conjurés”.(www.polskacanada.com/aux-vents-conjures-par-marek-batter
Książki Marka Baterowicza "Ziarno wschodzi w ranie" oraz ostatnią "Wojna 1812. Quasi una fantasia" wydane staraniem Stowarzyszenia Solidarnych 2010 można zamówić
Read Entire Article