Marek Baterowicz: GRUZOWISKO

Oto jeden z jej wierszy, jakże pasujący do tragedii nam współczesnych:
Gruzy wszystko przypominają
Na gruzy patrzeć się nie da,
gruzy nam wojnę opowiadają.
Gruzy, cegły czerwonawe,
ilu żołnierzyście pozabijały,
ile matek i dzieci małych
zadusiłyście, płonące
jak suche drwa!
Gruzy przeklęte!
Wyglądają z was wszystkie łzy ,
wszystkie rany zadane sercom!
Kto was widzi, ten wojny się boi,
bo znowu w oczach ma ją dzisiaj całą.
Gruzy przez wojnę nam pozostawione,
niejeden dom jak z baśni srebrny
stawiać każecie.
Ludzie, co domy budują wysokie,
cegłę po cegle wyjmują z ruin,
wysoko je niosą jak ptaki.
I nowe domy nasze,
piękne jak ze srebra,
składają z gruzów.
( tłumaczył Jerzy Ficowski)
Papusza pisała niewątpliwie o gruzach w Polsce powojennej, a dziś jakże się nam kojarzą z ruinami miast ukraińskich czy Gazy...Nasza planeta zamienia się w olbrzymie gruzowisko, a nie wiemy jeszcze jak daleko sięgną jego granice…? Nie szanują Boga, ani piątego przykazania...Tym wojnom nie ma końca, a przecież wszyscy na tej zagubionej planecie są dziećmi Ojca-Słońca i Matki-Księżyca... I jeszcze tego nie dostrzegli???
( podał Marek Baterowicz)












