Marcin Bogdan: Złodzieje 2

solidarni2010.pl 3 days ago
Felietony
Marcin Bogdan: Złodzieje 2
data:25 marca 2026 Redaktor: GKut

Polska jest systematycznie okradana i zadłużana. Deficyt budżetu państwa rośnie z miesiąca na miesiąc w zawrotnym tempie. Na naszych oczach wypełniają się złowieszcze słowa byłego ministra finansów i wicepremiera w rządzie Tuska, Vincenta Rostowskiego: „pieniędzy nie ma i nie będzie”.

Ale oprócz okradania państwa jako takiego, jest też przyzwolenie na kradzieże wewnątrz struktur państwowych, na wzajemne okradanie się obywateli. Najlepszym tego przykładem są zarzuty stawiane Romanowi Giertychowi. Jednak sprawa Polnordu i zarzut wyprowadzenia ze Spółki blisko 90 milinów złotych, choć była poważnym zarzutem karnym, nie wywoływała w społeczeństwie odruchu moralnego sprzeciwu. Polnord był wprawdzie spółką akcyjną, notowaną na giełdzie, ale giełda kojarzy się z inwestowaniem kapitału, często przez dużych graczy, przez „rekinów” finansowych. W powszechnej opinii to inny świat, to nas nie dotyczy, to nie nasze pieniądze, nie nasz problem.

Zupełnie inny jest oddźwięk sprawy ujawnionej przez dziennikarzy Wirtualnej Polski. Sprawy Getin Banku, który masowo udzielał kredytów frankowych. Po tym jak wprowadzeni w błąd kredytobiorcy zaczęli skarżyć bank do sądu, Roman Giertych zawarł z Getin Bankiem kuriozalną umowę o współpracy. Wiadomo, iż obie strony procesu mają prawo do adwokata, ale rolą adwokata jest próba obrony klienta, by uzyskać wyrok uniewinniający. Umowa Getin Banku z kancelarią Giertycha była jednak tak sporządzona, iż Giertych otrzymywał wielomilionowe gratyfikacje nie za wygranie sprawy, ale za odsuwanie w czasie niekorzystnego wyroku, czyli za przeciąganie sprawy. Do oskarżycieli Getin Banku dołączył kierowca i ochroniarz Giertycha, znany pod pseudonimem „Foka”, i zaczął zasypywać sąd różnymi wnioskami formalnymi, a to bez podpisu, a to bez wniesienia stosownej opłaty sądowej. Tocząca się latami, nie miesiącami, ale latami, gra na czas. A upływający czas bez rozstrzygającego wyroku przynosił kancelarii Romana Giertycha kolejne wysokie premie. I tak uzbierało się ponad 8 mln.

Tyle, iż drugą stroną tego procesu byli frankowicze, zwykli ludzie, przeciętni „zjadacze chleba”, którzy wzięli kredyt w dobrej wierze, by zapewnić sobie i swoim rodzinom wymarzone mieszkanie. Sztuczne opóźnianie sprawy nie tylko oddalało perspektywę korzystnego dla nich wyroku, ale umożliwiło głównemu akcjonariuszowi banku wytransferowanie majątku. Teraz, choćby gdy sąd wreszcie wyda wyrok w tej sprawie, to bank okaże się bankrutem i nie będzie skąd uzyskać należnych klientom odszkodowań. Wyjątkowo podłe, wyjątkowo perfidne. Wielomilionowe gratyfikacje dla adwokackiej kancelarii zbudowane na krzywdzie tysięcy zwykłych ludzi, którym zrujnowano życie. Spytany o tę sprawę Donald Tusk odpowiedział: „Nie zajmuję się praktyką adwokacką pana Romana Giertycha, niech on się sam tłumaczy ze swoich zawodowych dokonań czy różnych tych okoliczności. To mnie nie interesuje. Mnie interesuje zachowanie pana Romana Giertych jako posła”.

Himalaje hipokryzji i cynizmu. Dla Tuska nie ważne jest to, iż ktoś kradnie, gwałci czy morduje. Ważne jest to, czy karnie podnosi rękę podczas głosowań. Napisałem gwałci. To nie przesada. W ostatnich dniach pojawiły się informacje o kolejnych przypadkach pedofilii wśród działaczy Platformy Obywatelskiej. Zapadły wyroki skazujące. Dla Tuska nie jest ważne jaką krzywdę ktoś wyrządza w działalności pozapartyjnej, ważne jest to co robi dla partii. Ale żeby nie łączyć skłonności pedofilskich z nazwą Platformy czy też Koalicji Obywatelskiej nakazano posłusznym mediom, które już nie mogły przemilczeć całej sprawy, by informowały opinię publiczną, iż skazani pedofile byli po prostu działaczami dużej partii. Duża Partia, w uproszczeniu DuPa. To dobre nawiązanie do przedmiotu afery. Może z czasem określenie to stanie się nową, obowiązującą nazwą tego ugrupowania. Mam wrażenie, iż dla Donalda Tuska Duża Partia, w uproszczeniu DuPa, której jest zarówno członkiem jak i przewodniczącym, jest ważniejsza niż Polska. Zastanawiam się też, gdzie się podziały prorozwojowe plany i inwestycje, które miały być motorem pociągowym polskiej gospodarki. Czyżby Tusk miał je w D…….?

Marcin Bogdan

***

Od redakcji:
Przypomianmy, iż można nabyć książkę Marcina Bogdana "OSTATNIE LATA POLSKI W FELIETONACH"

Osoby, które są zainteresowane posiadaniem książki, prosimy o dobrowolną wpłatę na cele statutowe Stowarzyszenia Solidarni2010 oraz złożenie zamówienia na adres [email protected], podając jednocześnie informację na jaki adres ma być wysłana przesyłka. W przypadku odbioru w paczkomacie, prosimy o podanie nr telefonu i miejsca odbioru.

Oto nr konta:

67 2490 0005 0000 4520 4582 2486

Książka wydana została staraniem i środkami członków Stowarzyszenia Solidarni 2010 w ramach działań statutowych.

Read Entire Article