– Panie Marku, pozdrawiam. Niech pan z polityka stanie się człowiekiem, który zrobi coś dobrego w końcu – powiedział w programie „Gość Wydarzeń” wiceminister rolnictwa. Michał Kołodziejczak zwrócił się w ten sposób do byłego ministra rolnictwa Marka Sawickiego, który wcześniej krytykował Kołodziejczaka, mówiąc o działaniach resortu ws. pryszczycy.
W programie „Gość Wydarzeń” wiceminister rolnictwa odniósł się do wypowiedzi posła Marka Sawickiego, który stwierdził, iż „dobrze byłoby, żeby Michał Kołodziejczak „ze związkowca po 1,5 roku był już ministrem” i poważnie o mówił o kwestii pryszczycy, która pojawiła się w sąsiednich krajach.
W Radiu Zet stwierdził również, iż ma wątpliwości dotyczące nadzoru nad adekwatnymi służbami przez Kołodziejczaka i wiceministra Jacka Czerniaka.
Michał Kołodziejczyk: Marek Sawicki skłamał
Wiceminister powiedział, iż Marek Sawicki chce obciążyć go i wiceministra Czerniaka za konsekwencje pryszczycy.
– Ja tylko powiem do pana Sawickiego – za pryszczyce odpowiadają konkretne służby – stwierdził wiceminister Kołodziejczak. – I niech nie wprowadza ludzi w błąd – dodał.
Podkreślił, iż „Marek Sawicki skłamał”. – Nadzór nad służbami weterynaryjnymi sprawuje wiceminister Czerniak, a nad nim jest minister Siekierski – wyjaśnił Kołodziejczak.
ZOBACZ: Polski port w Ukrainie? Wiceminister: Zapewnimy sobie dostęp do Morza Czarnego
– To jest według mnie chęć szukania kozła ofiarnego, bo coś złego dzieje się z pryszczycą – dodał.
Doradził, by poseł Marek Sawicki porozmawiał ze swoimi partyjnymi kolegami z PSL-u.
– Służby, które ja nadzoruję, działają bardzo dobrze. Wprowadziliśmy takie przepisy, które ułatwiają eksport polskich ziemniaków – wymienił. – To, czego Marek Sawicki 10 lat temu zrobić nie potrafił.
– Panie Marku, pozdrawiam. Niech pan z polityka stanie się człowiekiem, który zrobi coś dobrego w końcu – zakończył.
Pryszczyca u sąsiadów Polski. Kontrole na granicach
Na początku stycznia tego roku niemieckie służby weterynaryjne poinformowały o stwierdzeniu przypadku pryszczycy w odległości ok. 70 km od granicy z Polską. 19 lutego
Pod koniec marca polska Inspekcja Weterynaryjna podała, iż potwierdzono drugie ognisko pryszczycy na Węgrzech w pobliżu styku granic austriackiej, czeskiej i słowackiej.
Dzień wcześniej o wystąpieniu czwartego ogniska pryszczycy na swoim terenie informowała Słowacja. W związku z pryszczycą słowacki rząd wprowadził stan nadzwyczajny w całym kraju.
ZOBACZ: Pryszczyca u sąsiada Polski. Minister zakazuje przywozu niektórych produktów
Pryszczyca jest wysoce zaraźliwą i niebezpieczną dla zwierząt chorobą wirusową. W przypadku wybuchu choroby wszystkie zwierzęta w gospodarstwach muszą zostać wybite. Choroba atakuje też zwierzęta żyjące dziko.
W Polce na przejściach granicznych prowadzone są wzmożone kontrole transportu zwierząt i produktów pochodzenia zwierzęcego
Ostatni przypadek pryszczycy w naszym kraju zanotowano w 1971 roku.

sgo / Polsat News