Let's reclaim women for civilization!

niepoprawni.pl 19 hours ago

Od kil­ku­dzie­się­ciu lat je­ste­śmy świad­ka­mi jed­nej z naj­bar­dziej pod­stęp­ny­ch i nisz­czy­ciel­ski­ch ope­ra­cji spo­łecz­ny­ch w hi­sto­rii Za­cho­du. Nie cho­dzi wca­le o po­dat­ki, in­fla­cję czy biu­ro­kra­cję. Naj­głęb­sze spu­sto­sze­nie nie do­ko­nu­je się w port­fe­la­ch, le­cz w du­sza­ch. A przede wszyst­kim — w du­sza­ch ko­biet.

  Le­wi­co­wy mar­sz przez in­sty­tu­cje, roz­po­czę­ty w po­ło­wie XX wie­ku, nie tyl­ko roz­mon­to­wał re­li­gię, szko­łę i ro­dzi­nę. Przede wszyst­kim wy­ge­ne­ro­wał kul­tu­ro­wy lęk przed ma­cie­rzyń­stwem. Ko­bie­ta — nie­gdyś sym­bol ży­cia, opie­ki, cie­pła i przy­szło­ści — zo­sta­ła prze­kształ­co­na w neu­ro­tycz­ną wer­sję męż­czy­zny: sa­mo­wy­star­czal­ną, ste­ryl­ną, wy­pa­lo­ną ka­rie­rą i sa­mot­no­ścią. Fe­mi­ni­stycz­na uto­pia eman­cy­pa­cji prze­ro­dzi­ła się w de­mo­gra­ficz­ną i cy­wi­li­za­cyj­ną dys­to­pię.

  Nie przy­pad­kiem ko­bie­ty są dziś naj­ła­twiej­szym ce­lem pro­pa­gan­dy. Ma­in­stre­amo­we me­dia per­fek­cyj­nie na­uczy­ły się, jak uru­cha­miać u ko­biet emo­cjo­nal­ne re­ak­cje, któ­re cał­ko­wi­cie za­wie­sza­ją zdol­no­ść lo­gicz­ne­go ro­zu­mo­wa­nia. Wi­dać to do­sko­na­le na przy­kła­dzie ata­ków na wol­no­ścio­we śro­do­wi­ska po­li­tycz­ne — zwłasz­cza Kon­fe­de­ra­cję — gdzie każ­dy pre­tek­st, od eg­zo­tycz­ny­ch żar­tów po mar­gi­nal­ne ka­zu­isty­ki praw­ne, słu­ży jed­ne­mu: ode­rwa­niu ko­biet od my­śle­nia w ka­te­go­ria­ch cy­wi­li­za­cyj­ny­ch.

  Weź­my choć­by te­mat cią­ży z gwał­tu. Praw­do­po­do­bień­stwo zaj­ścia w cią­żę w wy­ni­ku ta­kie­go ak­tu je­st sta­ty­stycz­nie zni­ko­me — sza­cu­je się, iż to mniej niż 1 przy­pa­dek na ty­sią­ce gwał­tów, a sa­me gwał­ty są w Pol­sce i tak rzad­kie. A jed­nak wy­star­czy ha­sło: „ko­bie­ta zmu­szo­na do ro­dze­nia dziec­ka z gwał­tu”, by mi­lio­ny ko­biet re­ago­wa­ły hi­ste­rycz­nie, jak­by cho­dzi­ło o epi­de­mię. To nie je­st ra­cjo­nal­na re­ak­cja. To efekt wie­lo­let­nie­go pro­gra­mo­wa­nia stra­chu — stra­chu przed cią­żą, przed dziec­kiem, przed ro­lą mat­ki.

  A prze­cież z punk­tu wi­dze­nia bio­lo­gii i zdro­wia ko­bie­ta je­st za­pro­jek­to­wa­na do by­cia mat­ką. Cią­ża to nie cho­ro­ba, le­cz na­tu­ral­ny stan fi­zjo­lo­gicz­ny, któ­ry w wie­lu aspek­ta­ch sprzy­ja zdro­wiu: zmniej­sza ry­zy­ko ra­ka pier­si i jaj­ni­ków, re­gu­lu­je go­spo­dar­kę hor­mo­nal­ną, a kar­mie­nie pier­sią po­pra­wia me­ta­bo­li­zm i wzmac­nia więź z dziec­kiem. Cią­ża le­czy, a nie ka­le­czy — to praw­da, któ­rej nie usły­szy­sz w me­dia­ch głów­ne­go nur­tu.

  Co wię­cej, rów­nież z punk­tu wi­dze­nia an­tro­po­lo­gii i ewo­lu­cji ko­bie­ta nie ist­nie­je w próż­ni. Czło­wiek ja­ko ga­tu­nek prze­trwał dzię­ki struk­tu­rze ro­dzin­nej i mię­dzy­po­ko­le­nio­wej. Je­ste­śmy je­dy­nym ga­tun­kiem ssa­ków, u któ­re­go bab­cie peł­nią re­al­ną funk­cję bio­lo­gicz­ną: wspie­ra­ją wy­cho­wa­nie wnu­ków, prze­dłu­ża­jąc opie­kę i trans­fer wie­dzy. To ozna­cza, iż ko­bie­ta ma wpi­sa­ną w swo­je ist­nie­nie ro­lę nie tyl­ko mat­ki, ale i bab­ki, fi­la­ru spo­łecz­no­ści. Bez tej ro­li ko­bie­ta nie speł­nia swo­jej na­tu­ry, a spo­łe­czeń­stwo się de­gra­du­je.

  Dla­te­go mar­ke­ting po­li­tycz­ny, któ­ry pró­bu­je „zdo­by­wać ko­bie­cy elek­to­rat” za po­mo­cą mięk­ki­ch ob­raz­ków czy uprzej­me­go to­nu, je­st ska­za­ny na po­raż­kę. Ko­biet nie da się od­zy­skać dla wol­no­ści bez wcze­śniej­sze­go od­zy­ska­nia ich dla cy­wi­li­za­cji. Trze­ba od­bu­do­wać w ni­ch we­wnętrz­ne prze­ko­na­nie, iż ich pod­sta­wo­wą funk­cją i naj­wyż­szym po­wo­ła­niem je­st two­rze­nie ży­cia, nie ry­wa­li­za­cja z męż­czy­zna­mi w wy­ści­gu szczu­rów.

  To za­da­nie wy­ma­ga po­ko­leń i kul­tu­ro­wej kontr­re­wo­lu­cji. Trze­ba za­cząć od dzie­ciń­stwa — nie bez po­wo­du w zdro­wy­ch cy­wi­li­za­cja­ch dziew­czyn­ki ba­wi­ły się lal­ka­mi, a nie ro­bo­ta­mi. Tak kształ­tu­je się in­stynkt ma­cie­rzyń­ski. Trze­ba two­rzyć sztu­kę, edu­ka­cję, re­li­gię i nar­ra­cje, któ­re przy­wró­cą ko­bie­tom ra­do­ść z ma­cie­rzyń­stwa, za­mia­st stra­szyć je po­ro­dem jak eg­ze­ku­cją.

  Bo je­śli te­go nie zro­bi­my, je­śli nie przy­wró­ci­my ko­biet cy­wi­li­za­cji, to na­wet naj­czyst­szy li­ber­ta­ria­ni­zm nie oca­li świa­ta. Zo­sta­nie­my z wol­nym ryn­kiem i pu­stą ko­ły­ską. Z trium­fem wol­no­ści i bra­kiem lu­dzi, któ­rzy mo­gli­by z niej ko­rzy­stać.

  Cy­wi­li­za­cje nie gi­ną, gdy upa­da­ją ich rzą­dy. Gi­ną, gdy ko­bie­ty prze­sta­ją chcieć być mat­ka­mi.

Grzegorz GPS Świderski
]]>https://t.me/KanalBlogeraGPS]]>
]]>https://Twitter.com/gps65]]>

Read Entire Article