- Przychodzi Zełenski i mówi "dajcie", a my dajemy - mówił Leszek Miller w nowym podcaście "Jankowski Kontra" na YouTube. Były premier domaga się wyjaśnień, co dzieje się z przekazanymi przez Polskę pieniędzmi. Sugerował, iż są one rozkradane i "wszyscy to wiedzą". Na sugestię, iż porażka Ukrainy nie jest w interesie Polski odparł, iż "graniczymy z Rosją i to jest bardzo spokojna granica".
Leszek Miller: Graniczymy z Rosją i to jest bardzo spokojna granica

Na pytanie, czy Polska powinna pomagać Ukrainie Leszek Miller odpowiedział: "jeszcze tak". Były premier jest jednocześnie zdania, iż Polska powinna wiedzieć, na co przeznaczane są przekazane przez nią pieniądze lub do czego posłużył podarowany sprzęt wojskowy.
- Nikt nie pyta się, co się stało z 300 czołgami, które żeśmy w pierwszej fazie wysłali. Co się stało ze sprzętem ciężkim, lżejszym i tak dalej. Nikt nie pyta się, co się stało z miliardami euro, które przekazaliśmy. Po prostu przychodzi pan Zełenski i mówi "dajcie", a my dajemy - mówił Miller w podcaście "Jankowski Kontra" na kanale Polsat News na YouTube.
Wideo: Miller domaga się wyjaśnień od Ukrainy. "Co się stało z miliardami euro?"
Leszek Miller chce sprawozdania od Ukrainy. "Nie możemy rozrzucać pieniędzy"
Grzegorz Jankowski zapytał Leszka Millera, czy sugeruje on, iż Ukraińcy rozkradają pieniądze przekazane przez Polskę. - Oczywiście, przecież wszyscy to wiedzą - stwierdził były premier. Dziennikarz dopytywał, czy w takim razie powinno się wstrzymać wspieranie Ukrainy?
- o ile Polska nigdy nie otrzyma odpowiedzi na pytanie - w formie sprawozdania - "co żeście zrobili z naszą pomocą", to powinno tak być. My nie jesteśmy krajem, który opływa w dostatku. Nie jesteśmy krajem mlekiem i miodem płynącym. Mamy zobowiązania wobec własnych obywateli i nie możemy rozrzucać pieniędzy i sprzętu jak leci - odpowiedział Miller.
ZOBACZ: Grzegorz Jankowski grzmi w nowym podcaście. "Dlaczego on ma to w d...ie?"
Polityk stwierdził również, iż młodzi Ukraińcy powinni wrócić do Ukrainy. Jego zdaniem, "jeżeli Ukraina walczy w naszym imieniu", to "oni powinni być na Ukrainie, a nie w Polsce".
Podcast "Jankowski Kontra". Miller o granicy z Rosją: Bardzo spokojna
Grzegorz Jankowski w trakcie dyskusji zauważył, iż porażka Ukrainy będzie oznaczała, iż Polska zacznie graniczyć z Rosją. Leszek Miller skontrował tę uwagę. - Przecież my graniczymy z Rosją, to jest bardzo spokojna granica - ocenił. Stwierdził również, iż jeżeli Putin będzie musiał pokonać Ukrainę, to tego dokona.
ZOBACZ: Leszek Miller uderza we władze Ukrainy "Dopóki rządzą banderowcy"
- Oczywiście, jak Putin będzie musiał, a zdaje się, iż taki czas nadszedł, dlatego iż Ukraińcy zaczęli bombardować w głębi Rosji, to po prostu zniszczy tę Ukrainę. Zacznie przede wszystkim od wytwórni prądu, ciepła - powiedział były premier.
Zwrócił uwagę na wypowiedź Zełenskiego w USA, który wyraził nadzieję, iż wojna skończy się przed zimą. - To o czym on myśli? Zima się zacznie, a oni nie będą mieli prądu ani ciepła - podsumował rozmówca Jankowskiego.
Leszek Miller twierdzi, iż są dwie płcie. "Słyszę ten wrzask"
Chociaż Leszek Miller określa się jako lewicowiec, to nie zgadza się z niektórymi tezami głoszonymi przez lewicowe środowiska. Jedną z nich jest podejście do płci. - Uważam, iż są dwie płcie. Już słyszę ten wrzask - stwierdził.
Odniósł się także do kwestii związków jednopłciowych. Jego zdaniem nie powinny być one nazywane małżeństwami. - jeżeli tak jest zapisane w konstytucji, to proszę bardzo niech sobie wszyscy zainteresowani tworzą związki partnerskie, ale nie małżeństwa - ocenił.
W podcaście "Jankowski Kontra" Leszek Miller opowiedział także o tragicznie zmarłym synu. Polityk wyznał, iż za nim tęskni i wciąż ciążą mu na sercu rzeczy, których żałuje. - Tęsknię. Wyrzucam sobie spotkania, które się nie odbyły, rozmowy, które nie zostały przeprowadzone, różne sytuacje, które nie powinny mieć miejsca, ale bardzo tęsknię - mówił.
ZOBACZ: Ukraińscy politycy oddają ordery. Leszek Miller: Niech zwrócą MiG-i i czołgi
Polsat News prezentuje autorski podcast Grzegorza Jankowskiego na naszym kanale na YouTube. Dwa formaty, dwa tryby, jeden charakter: bez ściemy, bez owijania, bez litości dla pustych frazesów. Od 30 września widzowie mogą oglądać Jankowskiego w wersji, której nie da się zmieścić w ramówce telewizyjnej. Podcast składa się z dwóch cykli.
Jankowski KONTRA - to rozmowy, w których gość nie dostaje taryfy ulgowej. Grzegorz staje naprzeciw największych nazwisk w kraju i pyta o to, o co inni boją się zapytać. Ma być ostro, merytorycznie i bez wymuszonej uprzejmości. Odcinki będą publikowane w soboty o 17:00.
Jankowski SOLO - to komentarz do tego, co dzieje się w Polsce i na świecie, w stylu Grzegorza: własny punkt widzenia, ostre tezy i zero politycznej poprawności. Nowe odcinki będą się pojawiać w środy o 20:00.
- SOLO to ja i świat, który nie zawsze zasługuje na grzeczność i pudrowanie. KONTRA to ja i ktoś, kto będzie musiał się wytłumaczyć, ale też normalnie porozmawiać. Jedno i drugie bez kagańca, po mojemu - mówi Grzegorz Jankowski.
















