Adwokat Adam Gomoła poinformował o wniosku do Sądu Okręgowego w Warszawie o uchylenie Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec Michała Kuczmierowskiego, byłego szefa RARS. Prawnik powołał się na niedawną sprawę Zbigniewa Ziobry. To kolejny test dla prokuratury: ściganie ma być skuteczne, ale musi trzymać się procedur, a nie politycznej presji.
Wniosek obrony
WP, Onet, TVN24 i Do Rzeczy informowały, iż adwokat Adam Gomoła złożył do Sądu Okręgowego w Warszawie wniosek o uchylenie Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec Michała Kuczmierowskiego, byłego szefa Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych.
Obrońca powołał się na sprawę Zbigniewa Ziobry, w której sąd odmówił wydania ENA. PAP i Prokuratura Krajowa opisywały wcześniej spór o przesłanki wydawania nakazu, w tym znaczenie miejsca pobytu osoby, której dotyczy wniosek.
Zarzuty i procedura
W sprawie RARS prokuratura stawiała zarzuty dotyczące między innymi nieprawidłowości przy działaniach agencji. To są zarzuty, nie prawomocne rozstrzygnięcia. W państwie prawa różnica między podejrzanym a skazanym musi być pilnowana szczególnie wtedy, gdy sprawa ma duży ciężar polityczny.
Opozycja ma prawo pytać, czy organy ścigania działają równo wobec wszystkich. Władza ma obowiązek wykazać, iż jej decyzje wynikają z akt, a nie z potrzeby medialnego efektu.
Państwo prawa albo teatr
Europejski Nakaz Aresztowania jest mocnym narzędziem. Nie powinien być używany jak komunikat prasowy. o ile podstawy prawne są wątpliwe, sąd musi je ocenić bez presji politycznej.
Dla obywatela stawka jest większa niż nazwisko Kuczmierowskiego czy Ziobry. Chodzi o to, czy prokuratura pod rządami nowej większości będzie instytucją państwa, czy instrumentem rozliczeń. Polska potrzebuje sprawiedliwości, nie zemsty w todze.











