Na ministerstwo turystyki i pełnomocniczkę rządu do spraw promocji Polski spadła fala krytyki po publikacji raportu "Polaków Portret Własny". Padają oskarżenia, iż dokument został wygenerowany przy pomocy sztucznej inteligencji, a do tego zawiera błędy, a resort słono za niego zapłacił. Przedstawiciele rządu dementują i bronią się. Tymczasem redakcja Konkretu24 przeanalizowała dokument.