Kontrola Straży Granicznej w Skarżysku. Dwaj Wietnamczycy z rocznym zakazem wjazdu do Schengen

dzienniknarodowy.pl 5 hours ago
Zdjęcie: Kontrola Straży Granicznej w Skarżysku. Dwaj Wietnamczycy z rocznym zakazem wjazdu do Schengen


Podczas kontroli legalności zatrudnienia w jednym z lokali gastronomicznych w Skarżysku-Kamiennej funkcjonariusze Karpackiego Oddziału Straży Granicznej ustalili, iż dwaj obywatele Wietnamu pracowali bez wymaganych zezwoleń. Obaj usłyszeli decyzje o zobowiązaniu do powrotu i roczny zakaz wjazdu do strefy Schengen, a pracodawca zapłaci grzywnę. Ile takich lokali działa dziś w szarej strefie?

Kontrola w lokalu gastronomicznym

Funkcjonariusze Karpackiego Oddziału Straży Granicznej sprawdzili legalność zatrudnienia w jednym z lokali gastronomicznych w Skarżysku-Kamiennej. Przesłuchali trzech pracujących tam obywateli Wietnamu. Tylko jeden z nich okazał komplet dokumentów uprawniających do pobytu i pracy w Polsce. Pozostała dwójka nie potrafiła przedstawić żadnego zezwolenia, które pozwalałoby jej legalnie wykonywać pracę.

Obu mężczyzn zatrzymano. Kontrola tego typu należy do rutynowych, choć rzadko nagłaśnianych zadań formacji, która odpowiada za ochronę granicy oraz za nadzór nad legalnością pobytu i pracy cudzoziemców w głębi kraju.

Roczny zakaz wjazdu i grzywna dla pracodawcy

Zatrzymani Wietnamczycy otrzymali decyzje o zobowiązaniu do powrotu. Dołączono do nich roczny zakaz wjazdu obejmujący Polskę i pozostałe państwa strefy Schengen. To istotny szczegół: decyzja wydana przez polskiego funkcjonariusza zamyka cudzoziemcowi drogę do kilkudziesięciu państw jednocześnie. Wspólna przestrzeń Schengen sprawia, iż skutki egzekwowania prawa w niewielkim świętokrzyskim mieście sięgają całego kontynentu.

Sama decyzja o zobowiązaniu do powrotu nie oznacza natychmiastowego wyprowadzenia siłą. Zwykle wyznacza cudzoziemcowi termin na dobrowolny wyjazd, a dopiero jego zlekceważenie otwiera drogę do powrotu przymusowego. Wpis o zakazie wjazdu trafia natomiast do Systemu Informacyjnego Schengen, dzięki czemu obowiązuje w całym obszarze i jest widoczny dla służb pozostałych państw.

Konsekwencje poniósł również pracodawca. Za powierzenie pracy cudzoziemcom bez wymaganych zezwoleń dostał grzywnę w wysokości 6 tys. zł. To przypomnienie, iż proceder nielegalnej pracy napędza przede wszystkim popyt: firmy gotowe zatrudniać poza obiegiem prawnym. Gastronomia, obok budownictwa i handlu, od lat pozostaje jednym z sektorów najczęściej korzystających z pracy bez umowy.

Szara strefa i uczciwy rynek pracy

Nielegalne zatrudnienie nie jest kwestią biurokratycznej formalności. Pracownik bez umowy i bez zezwolenia jest tańszy, bo pracodawca nie odprowadza za niego składek ani podatków, a często nie przestrzega norm czasu pracy i płacy minimalnej. Traci na tym budżet państwa. Tracą legalnie działające lokale, zmuszone konkurować z tymi, które oszczędzają na prawie. Traci wreszcie polski pracownik, którego stawki zbija tańsza, nieformalna siła robocza.

W tym sensie kontrole legalności zatrudnienia dotykają samego rdzenia interesu narodowego, czyli pytania o to, kto i na jakich zasadach pracuje na terytorium Polski. Państwo, które nie panuje nad własnym rynkiem pracy, traci część suwerenności.

Egzekwowanie prawa z dala od granicy

Nadzór nad legalnością zatrudnienia cudzoziemców to jedno z ustawowych zadań Straży Granicznej. Formacja kojarzona głównie z przejściami granicznymi coraz częściej działa w miastach oddalonych od granicy, w zakładach, na budowach i w gastronomii. Położone w centrum kraju Skarżysko-Kamienna dobrze pokazuje tę zmianę.

Sprawa jednego lokalu to pojedynczy epizod. Pytanie brzmi jednak, ile podobnych miejsc pozostaje poza kontrolą i czy skala prowadzonych działań nadąża za skalą popytu na tanią, nielegalną pracę.

Źródło: Kresy.pl

Read Entire Article