Stołeczni policjanci i funkcjonariusze Straży Granicznej skontrolowali 25 osób na jednym z osiedli na Bemowie. Zatrzymano siedem osób, w tym sześciu cudzoziemców. Ta interwencja pokazuje, iż kontrola legalności pobytu i szybka reakcja na naruszenia prawa są podstawowym obowiązkiem państwa wobec obywateli.
Wspólna kontrola na warszawskim osiedlu
Policjanci z Wydziału Wywiadowczo-Patrolowego Komendy Stołecznej Policji, wspierani przez funkcjonariuszy Straży Granicznej, przeprowadzili kontrolę cudzoziemców na jednym z osiedli na warszawskim Bemowie. Jak podał portal Kresy.pl, wylegitymowano 25 osób. Siedem zostało zatrzymanych, a sześć spośród nich to cudzoziemcy.
Wśród zatrzymanych byli obywatele Ukrainy i Rosji. Samo pochodzenie nie przesądza oczywiście o winie i nie może być podstawą zbiorowej oceny. W tej sprawie znaczenie mają konkretne naruszenia prawa ujawnione wobec konkretnych osób.
Nielegalny pobyt i narkotyki
Według informacji przekazanych przez Kresy.pl trzech skontrolowanych cudzoziemców przebywało w Polsce nielegalnie. Przy dwóch obywatelach Ukrainy funkcjonariusze mieli znaleźć narkotyki. Kolejny obywatel Ukrainy był poszukiwany przez prokuraturę. Źródło nie podaje ani ilości zabezpieczonych substancji, ani przyczyny poszukiwania, dlatego nie ma podstaw do dopisywania dalszych oskarżeń. O odpowiedzialności karnej rozstrzygają adekwatne organy i sąd.
Bilans jednej kontroli jest jednak czytelny: sprawdzenie 25 osób doprowadziło do siedmiu zatrzymań. To dowód praktycznego znaczenia pracy operacyjnej policji i współdziałania ze Strażą Graniczną. Państwo, które nie wie, kto przebywa na jego terytorium i czy respektuje polskie prawo, samo rezygnuje z części swojej suwerenności.
Bezpieczeństwo wymaga stałej kontroli
Polska ma prawo wymagać od każdego cudzoziemca legalnego pobytu i przestrzegania obowiązujących przepisów. To zasada elementarna, a nie przejaw niechęci wobec jakiejkolwiek narodowości. Gościnność nie oznacza bezczynności państwa, gdy pojawia się podejrzenie przestępstwa albo naruszenia reguł pobytowych.
Sprawne kontrole służą również cudzoziemcom, którzy mieszkają i pracują w Polsce legalnie. Oddzielają ludzi przestrzegających prawa od tych, wobec których służby mają konkretne podstawy do interwencji. Odpowiedzialność jest indywidualna. Obowiązek egzekwowania prawa pozostaje jednak bezwzględny.
Dla mieszkańców Bemowa stawka jest bezpośrednia: porządek na osiedlu i pewność, iż zgłoszenia oraz ustalenia operacyjne spotykają się z reakcją. Dla całej Polski chodzi o coś większego: odzyskanie pełnej kontroli nad polityką pobytową i niedopuszczenie, by nielegalny pobyt stawał się stanem tolerowanym.
Państwo musi znać sytuację na własnym terytorium
Jedna akcja nie zastąpi konsekwentnej polityki. Potrzebne są regularne kontrole, wymiana informacji między służbami i szybkie wykonywanie decyzji podejmowanych zgodnie z prawem. Nie wolno przy tym budować odpowiedzialności zbiorowej ani wydawać wyroków przed zakończeniem postępowań.
Twarde państwo działa precyzyjnie. Chroni granice, sprawdza legalność pobytu, ściga konkretne naruszenia i zachowuje godność każdej osoby. Właśnie taki porządek leży w interesie Polaków: bez ideologicznych uników, bez chaosu i bez pobłażania wobec łamania prawa.
Źródło: Kresy.pl













