Wspólna operacja służb z Olsztyna zakończyła się w Gdańsku ujęciem trzech mieszkańców Warmii i Mazur. W magazynach oraz autach dostawczych znaleziono ogromną partię wyrobów nikotynowych poza legalnym obrotem. Fiskus uniknął potencjalnego uszczerbku przekraczającego 3 miliony złotych.
Towar znaleziony w magazynach i autach
Za operacją stali funkcjonariusze dwóch formacji: olsztyńskiej policji oraz Warmińsko-Mazurskiej Służby Celno-Skarbowej. Radio Olsztyn przekazało, iż na terenie Gdańska ujęto trzech mieszkańców regionu warmińsko-mazurskiego. Śledczy podejrzewają ich o udział w obrocie towarem akcyzowym poza prawem.
Rozmiar znaleziska jest poważny. W ręce służb wpadło niemal 23,5 tys. jednorazowych urządzeń z nikotynowym płynem. Do tego doszło przeszło 15 tys. zwykłych papierosów. Na produktach brakowało polskich oznaczeń potwierdzających rozliczenie akcyzy.
Podkomisarz Tomasz Markowski wskazał, iż zapasy były rozlokowane w przestrzeniach magazynowych i pojazdach dostawczych. Mówimy zatem o ilości daleko wykraczającej poza kilka sztuk na osobisty użytek. Charakter czynu i odpowiedzialność konkretnych osób ustalą jednak organy postępowania oraz sąd. Na obecnym etapie mężczyźni mają status podejrzanych.
Fiskus mógł stracić ponad 3 miliony złotych
Wyliczenia przytoczone przez rozgłośnię pokazują finansową stawkę sprawy. Sprzedaż całej partii poza systemem podatkowym mogłaby uszczuplić dochody państwa o kwotę większą niż 3 miliony złotych. Takie pieniądze powinny zasilać wspólny budżet i finansować zadania publiczne. Szara strefa obciąża uczciwych podatników oraz firmy przestrzegające przepisów.
Wolność gospodarcza nie jest zgodą na obchodzenie reguł. Potrzebuje prostego prawa, równych obowiązków i stanowczej reakcji na oszustwa. o ile jeden sprzedawca ponosi ciężar podatków, a drugi go omija, prawdziwa konkurencja znika. Rachunek prędzej czy później trafia do obywateli.
Stawką jest uczciwy rynek
Znaczenie tej historii wykracza poza jeden magazyn i samochody dostawcze. Legalnie działający sprzedawca ujmuje podatki w cenie i odpowiada za zgodność swojej działalności z przepisami. Oferta wypchnięta poza system może zdobywać przewagę kosztem państwa, klientów i przedsiębiorców grających uczciwie.
Opublikowany materiał nie wyjaśnia pochodzenia produktów ani planowanego kanału ich dystrybucji. Nie ma podstaw, by uzupełniać te braki przypuszczeniami. Same potwierdzone liczby pokazują jednak wagę operacji. Łącznie chodzi o blisko 38,5 tys. przejętych produktów, które nie powinny znaleźć się poza kontrolą legalnego rynku.
Dozór i zakaz wyjazdu z kraju
Prokuratura przedstawiła całej trójce zarzuty dotyczące czynów skarbowych. Jako środki zapobiegawcze wybrano obowiązek zgłaszania się na policję oraz zakaz opuszczenia Polski. Dalsze czynności mają ustalić pełny przebieg sprawy. Domniemanie niewinności pozostaje w mocy.
Koordynacja policjantów i służby celno-skarbowej przyniosła wymierny rezultat. Słabe państwo pozwala, by koszty nielegalnego handlu spadały na zwykłych Polaków. Sprawne państwo chroni swoje dochody i uczciwy obrót. W Gdańsku zadziałał ten drugi mechanizm. Teraz liczą się rzetelne ustalenia i konsekwentne doprowadzenie postępowania do końca.
Źródło: Radio Olsztyn




