Kompromitacja Radosława Sikorskiego w Indiach

magnapolonia.org 5 hours ago

W połowie stycznia 2026 roku w Nowym Delhi doszło do ciekawej rozmowy pomiędzy Subrahmanyamem Jaishankarem, ministrem spraw zagranicznych Indii, a Radosławem Sikorskim, ministrem spraw zagranicznych polskojęzycznego rządu Donalda Tuska. Wydarzenie to zostało szeroko skomentowane w mediach jako sytuacja napięta i kompromitująca polskiego polityka na arenie międzynarodowej.

Nowa kompromitacja Radosława Sikorskiego. Podstawą wizyty szefa warszawskiego MSZ w Indiach były regularne rozmowy bilateralne. Jednak podczas ostatniego spotkania Jaishankar publicznie zwrócił uwagę na to, iż Polska Tuska, pochwalając działania Pakistanu, który rozbudowuje swoją armię i umocnienia lądowe na granicy z Indiami, „wspiera infrastrukturę terrorystyczną”. Indyjski minister wyraźnie zażądał, by Warszawa wykazywała „zero tolerancji” wobec terroryzmu i nie pomagała rozwijać jego zaplecza w przygranicznych, spornych regionach Indii z Pakistanem.

Co więcej, Hindus wykorzystał wizytę powszechnie nielubianego i wyszydzanego na świecie ministra do krytyki „selektywnego atakowania” Indii przez państwa europejskie, szczególnie w kontekście wojny na Ukrainie oraz kwestii handlu ropą z Rosją, która była postrzegana jako niesprawiedliwe traktowanie Delhi przez Zachód.

Według relacji Hindustan Times, te uwagi nie były skierowane wyłącznie do Sikorskiego jako osoby, ale stanowiły odpowiedź na wcześniejsze wypowiedzi i gesty dyplomatyczne Polski — w szczególności wspólne oświadczenie Warszawy i Islamabadu po wizycie Sikorskiego w Pakistanie w 2025 roku, w którym pojawiły się odniesienia do sporu wokół Kaszmiru. Dla Indii tego typu treści są wyjątkowo drażliwe i odczytywane jako potencjalne wspieranie narracji, która może legitymizować pakistańskie prawa do regionu.

Napięcie stało się widoczne także w kontaktach z mediami. Po spotkaniu Sikorski miał odmówić odpowiedzi na pytania dziennikarza NDTV dotyczące terroryzmu i kwestii bezpieczeństwa, co zostało odebrane jako wyraźne niezręczne zakończenie rozmowy, sygnał dyplomatycznego dyskomfortu i braku odporności psychicznej Sikorskiego na sytuacje konfliktowe.

Panel ten w powiązaniu z ostrą publiczną krytyką ze strony Jaishankara został w polskim środowisku medialnym i publicystycznym przedstawiany jako sytuacja związana utratą twarzy przez Sikorskiego — głównie ze względu na rangę jego stanowiska i fakt, iż kwestie sporne zostały poruszone w sposób otwarty, a nie w trybie zamkniętym negocjacji dyplomatycznych. Pokrótce – Sikorski został publicznie zrugany i nie potrafił się obronić, spuszczając nad swoją kompromitacją zasłonę milczenia.

NASZ KOMENTARZ: Ta sytuacja pokazuje, iż wbrew krajowej narracji propagandowej, Polska nie jest traktowana na świecie jako rzekoma wzrastająca potęga, ale papierowy tygrys i chłopiec do bicia. Z kolei co do Radosława Sikorskiego, zacytujmy klasyka: „wam kury szczać prowadzać, nie politykę robić”.

Polecamy również: Na Ukrainie rośnie skala dezercji

Read Entire Article