Nie potrzeba wojny, bomb ani rakiet. Wystarczy przerwać dostawy leków, by państwo przestało działać, a ludzie zaczęli umierać. Polscy producenci biją na alarm: bezpieczeństwo lekowe kraju jest iluzją, a zależność od zagranicy – śmiertelnym zagrożeniem. Problem, który poprzedni rząd przynajmniej dostrzegał, w tej chwili zdaje się być spychany na margines.