Updated 17 Sep, 2026 01:15

ZDJĘCIE ARCHIWALNE: Funkcjonariusze Metropolitan Police w Londynie (Wielka Brytania), 4 października 2025 r. © Getty Images / Mike Kemp/In Pictures
We wtorek poinformowano o zwolnieniu z londyńskiej policji (Metropolitan Police) kolejnych dwóch funkcjonariuszy w związku z niewłaściwym postępowaniem obejmującym obraźliwe komentarze. Tym samym liczba funkcjonariuszy zwolnionych w ramach szerszego dochodzenia dotyczącego komisariatu przy Charing Cross wzrosła do 13.
Jeden z nich został zwolniony po tym, jak postępowanie dyscyplinarne wykazało, iż podczas prywatnego wyjścia po służbie powiedział do koleżanki:
„Mam nadzieję, iż zostaniesz zgwałcona w drodze na Waterloo”.
Drugi stracił pracę z powodu komentarzy sugerujących, iż czerpie przyjemność ze stosowania siły wobec obywateli i „nienawidzi” osób bezdomnych.
Niezależny organ nadzorczy ds. policji (IOPC) wszczął dochodzenie w zeszłym roku, gdy w reportażu śledczym programu BBC „Panorama” pojawiły się zarzuty wobec funkcjonariuszy z komisariatu przy Charing Cross – uznawanego za najbardziej ruchliwy posterunek policji w Wielkiej Brytanii.
Program zarejestrował policjantów wygłaszających obraźliwe komentarze na temat kobiet i migrantów, a także wypowiedzi dotyczące stosowania siły wobec podejrzanych i osób bezdomnych.
Od tamtej pory stwierdzono, iż piętnastu funkcjonariuszy dopuściło się poważnych uchybień, a wobec kolejnych 15 funkcjonariuszy i pracowników cywilnych toczy się postępowanie wyjaśniające.
Decyzje o zwolnieniach wyraźnie kontrastują ze sposobem potraktowania dwóch funkcjonariuszy z Hampshire i Isle of Wight, objętych dochodzeniem w sprawie potencjalnych poważnych uchybień dotyczących traktowania 18-letniego Henry’ego Nowaka przed jego śmiercią w grudniu 2025 roku.
Żaden z tych funkcjonariuszy nie został zawieszony w obowiązkach.
Nowak został śmiertelnie raniony przez Vickruma Digwę, który skłamał policji, twierdząc, iż nastolatek zaatakował go z pobudek rasistowskich. Nagranie z kamery nasobnej funkcjonariusza pokazało, iż Nowak wielokrotnie mówił policjantom, iż został ugodzony nożem i nie może oddychać, jednak ci – zamiast natychmiast udzielić mu pierwszej pomocy – aresztowali go i zakuli w kajdanki.
IOPC bada, czy funkcjonariusze nie dostrzegli, iż Nowak wymaga pilnej pomocy medycznej, oraz czy rasa lub religia miały wpływ na sposób, w jaki potraktowali jego i Digwę.
Organ nadzorczy podkreślił, iż samo dochodzenie nie musi skutkować wszczęciem postępowania dyscyplinarnego.
Nagranie wywołało oburzenie opinii publicznej i ożywiło zarzuty o stosowanie „dwóch standardów” w działaniach policji.
Lider partii Reform UK, Nigel Farage, określił Wielką Brytanię mianem „państwa stosującego podwójne standardy na niekorzyść białych” i argumentował, iż śmierć Nowaka była konsekwencją wytycznych policyjnych, które skłaniały funkcjonariuszy do odmiennego traktowania różnych grup etnicznych.
IOPC nie ustaliło jeszcze, czy w sprawie tej doszło do dyskryminacji.
Tymczasem zaufanie społeczne do brytyjskiej policji gwałtownie spadło.
Według badania Veracity Index przeprowadzonego przez instytut Ipsos w 2025 roku, zaledwie 51% Brytyjczyków wierzy, iż policja mówi prawdę – to spadek o 11 punktów procentowych w ciągu roku i najniższy poziom odnotowany od momentu, gdy w 1983 roku zaczęto badać poziom zaufania do tej służby.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/news/645874-london-cops-sacked-offensive-comments/









