Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ursynów bada sprawę podrobienia kart zgonu 20 pacjentów w prosektorium Warszawskiego Szpitala Południowego. Sprawa wyszła na jaw po kontakcie z urzędem stanu cywilnego, który zwrócił uwagę na braki w jednej z kart zgonu. Prokuratura zabezpiecza w tej chwili oryginały dokumentów i planuje zlecić ich analizę biegłemu z zakresu badań dokumentów.
Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba, do nieprawidłowości miało dojść między 22 sierpnia a 9 września 2025 roku. Według śledczych dokumenty zostały opatrzone pieczątką koordynatora prosektorium i podpisane przez osobę nieuprawnioną. Zawiadomienie złożył pracownik, którego podpis widnieje na kartach: twierdzi on, iż w tym czasie przebywał na urlopie, a jego pieczątka zaginęła.
W ostatnich dniach wszczęto także dwa śledztwa dotyczące działalności szpitalnego SOR-u. Jedno dotyczy podejrzenia oszustwa na ponad pół miliona złotych, drugie – możliwego nadużycia uprawnień przy kwalifikowaniu pacjentów. Równolegle prowadzone są kontrole m.in. przez NFZ, stołeczny ratusz, PIP i Ministerstwo Zdrowia.
Postępowania są pokłosiem medialnych publikacji dotyczących funkcjonowania SOR-u oraz zarzutów o nieprawidłowości w leczeniu i organizacji pracy oddziału.








