To coś, co wielu z nas mogło podejrzewać od dawna: czy Donald Trump jest szalony?
Cóż, 35 psychiatrów, którzy zebrali się na konferencji na Uniwersytecie Yale, mocno tak uważa. Według nich prezydent Trump cierpi na "niebezpieczne zaburzenie psychiczne".
Mówią, iż obejmuje zaburzenia osobowości antyspołecznej i skrajny narcyzm.
Grupa ekspertów zdrowia psychicznego broniła swojego twierdzenia, twierdząc, iż ich "etycznym obowiązkiem" jest ostrzeganie amerykańskiej opinii publicznej przed "zagrożeniami", jakie Trump stwarza dla kraju.
Według doniesień dr Gartner twierdzi, iż Trump jest "psychologicznie niezdolny do kompetentnego wykonywania obowiązków prezydenta."
Rozpoczął także internetową petycję domagającą się usunięcia ze stanowiska, która już zebrała 41 000 podpisów.
Psychiatra z Harvardu Judith Herman twierdzi, iż oznaki niestabilności psychicznej Trumpa są tak oczywiste, iż analiza ekspertów nie jest choćby potrzebna. Napisała choćby list do Baracka Obamy, wyrażając zaniepokojenie zdrowiem psychicznym prezydenta-elekta.
To naprawdę niepokojące!
W zabawnym odcinku Last Week Tonight John Oilver wyrzucił serię krytyki na Donalda Trumpa, zanim został wybrany na prezydenta. W niej nazwał Donalda Trumpa "procesowym seryjnym kłamcą, "artystą bzdur" i "dzieckiem z złymi, małymi palcami".