KO ahead of PiS by well over 10 points. The fresh poll is simply a nightmare for Nowogrodzka

natemat.pl 2 hours ago
Nowy sondaż wyborczy jasno wskazuje, iż Prawo i Sprawiedliwość jest w potężnych tarapatach, a sytuacja partii Jarosława Kaczyńskiego komplikuje się coraz bardziej. Gdyby wybory parlamentarne odbyły się teraz, żadna z partii nie doszłaby do samodzielnej władzy, ale PiS miałby trudności choćby z uformowaniem koalicji.


Nowy sondaż wyborczy przeprowadzony przez Puls Opinii pokazuje, iż Prawo i Sprawiedliwość ponownie mierzy się ze spadkiem poparcia. To potężne tąpnięcie, a coraz większą przewagę nad partią Jarosława Kaczyńskiego zyskuje Koalicja Obywatelska. Można tylko przypuszczać, iż bratobójcza wojna wśród polityków PiS-u i dyskusja wokół unijnego programu SAFE nie ułatwiają zdobywania poparcia.

Wyniki nowego sondażu wyborczego. Miażdżąca przewaga KO nad PiS-em


Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższą niedzielę, to triumfowałaby Koalicja Obywatelska, która zdobyłaby 34,2 proc. głosów, co oznacza wzrost o 2,2 pkt proc. w stosunku do lutowego badania Pulsu Opinii. Podium pozostałoby bez zmian, gdyż na dalszych miejscach uplasowałyby się kolejno Prawo i Sprawiedliwość z 22,0 proc. poparcia oraz Konfederacja z 14,5 proc. Dla partii Jarosława Kaczyńskiego oznacza to spadek o 2,5 pkt proc., a dla ugrupowania Sławomira Mentzena wzrost o 1,9 pkt proc.

Za podium, ale nad progiem wyborczym znajdują się jeszcze Konfederacja Korony Polskiej z 7,2 proc. głosów (spadek o 0,5 pkt proc.) oraz Lewica z poparciem na poziomie 6,1 proc. (spadek o 0,2 pkt proc.).

Poniżej progu wyborczego uplasowałyby się tymczasem Partia Razem z 4,1 proc. głosów (bez zmian w stosunku do wcześniejszego badania), Polskie Stronnictwo Ludowe z 3,0 proc. poparcia (wzrost o 1,3 pkt proc.) oraz Polska 2050 z 1,5 proc. głosów, czyli o 2,5 pkt proc. mniej niż w lutowym sondażu.

Preferencje Polaków badano w dniach 2-4 marca, a 73 proc. ankietowanych zadeklarowało chęć udziału w wyborach parlamentarnych, gdyby te odbyły się w najbliższą niedzielę. Próbę badawczą stanowiło 1001 pełnoletnich Polaków. Badanie zrealizowano techniką wywiadów telefonicznych wspomaganych komputerowo (CATI) i wywiadów internetowych (CAWI).

PiS musi pilnie działać. Drugie miejsce to poważny problem


Sam fakt, iż Prawo i Sprawiedliwość plasuje się w sondażu na drugim miejscu, ustępując Koalicji Obywatelskiej, nie jest szczególnym zaskoczeniem. Ostatnie sondaże były jednak dla partii, przynajmniej w większości, nieco korzystniejsze. Tymczasem teraz KO wyprzedza ugrupowanie Kaczyńskiego o ponad 10 pkt proc., co jest potężną przewagą, a PiS mierzy się z tak niskimi notowaniami, jakich od dawna nie widzieliśmy.

Żadna z partii (wliczając KO) nie byłaby w stanie rządzić samodzielnie. Kolejnym problemem obecnej opozycji jest fakt, iż mogłaby ona mieć poważne problemy z uformowaniem koalicji. Spadają notowania PiS-u i partii Grzegorza Brauna, a wzrost dla ugrupowania Sławomira Mentzena na tę chwilę spadków nie równoważy.

Dodatkowo biorąc pod uwagę niedoszacowanie, mogłoby się okazać, iż do Sejmu wejdzie również któreś z ugrupowań spod progu wyborczego (szczególnie "nieśmiertelne" PSL). To może odwrócić do góry nogami podział mandatów. A szanse na koalicję PiS i Razem? Są one, umówmy się, praktycznie zerowe. Nowy sondaż nie jest już więc czymś, co opozycja może potraktować jako lampkę ostrzegawczą. To już syrena alarmowa, której nie da się – i nie można – zignorować.

Czarnecki w naTemat o walce wewnątrz PiS. Czyżby wypowiedział prorocze słowa...?


O tarciach w PiS mówiło się tygodniami, choć najpierw nieoficjalnie. Media rozpisywały się o dwóch frakcjach: "maślarzach" i "harcerzach". Konflikt w partii przeniósł się do serwisu X, gdzie jej czołowi politycy zaczęli publicznie sobie docinać, aż w końcu Jarosław Kaczyński zapowiedział, iż zdyscyplinuje podwładnych. Szczególnie głośnym echem odbiła się w sieci informacja o skierowaniu byłego premiera Mateusza Morawieckiego do partyjnej komisji etyki.

Konflikt potwierdził też Ryszard Czarnecki w obszernym wywiadzie Katarzyny Zuchowicz z naTemat.pl.

– Rzeczywiście, podziały są wyraźne, a walka wewnątrzpartyjna jest faktem. Udawanie, iż jej nie ma, byłoby oszukiwaniem siebie. To problem, bo prawicowi wyborcy potrafią wybaczać potknięcia, błędy, a choćby to, co jest przedstawiane jako afery, ale nie wybaczają braku jedności. jeżeli PiS będzie dalej eksponować brak jedności, to konsekwencje mogą być bardzo złe. Przestrzegam przed tym. Wierzę jednak, iż wygra instynkt samozachowawczy – usłyszała od niego nasza dziennikarka.

I cóż, być może właśnie stąd biorą się pogłębiające się problemy Prawa i Sprawiedliwości. Jedno jest pewne: politycy w partii Jarosława Kaczyńskiego muszą odbudować zaufanie wyborców, a czasu do planowanego terminu wyborów parlamentarnych (jesień 2027) jest już coraz mniej.

Read Entire Article