"Zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa (...) Sławomir Cenckiewicz, jako Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, posiada dostęp do informacji niejawnych do klauzuli 'ściśle tajne'" - napisano w komunikacie Kancelarii Prezydenta RP. W opublikowanym stanowisku kwestionowanie przez obóz rządzący wydania szefowi BBN zgody na dostęp do informacji niejawnych uznano za "bezpodstawne".
Kancelaria Prezydenta uderza w rząd. ""Uporczywe i bezpodstawne""

Stanowisko Kancelarii Prezydenta, zamieszczone na oficjalnej stronie internetowej instytucji, zostało wydane w związku ze sporem dotyczącym uprawnień udzielonych Sławomirowi Cenckiewiczowi przez szefa KPRP Zbigniewa Boguckiego.
Zasadność udzielenia szefowi BBN jednorazowego dostępu do informacji niejawnych o klauzuli "zastrzeżone" została zakwestionowana przez przedstawicieli rządu. Decyzja o wydaniu takiej zgody zapadła w związku z udziałem Sławomira Cenckiewicza w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego.
Spór o dostęp Sławomira Cenckiewicza do informacji niejawnych. Stanowisko Kancelarii Prezydenta
Wątpliwości obozu rządzącego zostały w oświadczeniu KPRP określone mianem "uporczywych" i "bezpodstawnych".
"Należy jednoznacznie wskazać, iż wydanie przez Szefa Kancelarii Prezydenta RP Zbigniewa Boguckiego jednorazowej zgody na podstawie art. 34 ust. 5 pkt 1 ustawy o ochronie informacji niejawnych mieściło się w pełni w granicach jego ustawowych kompetencji i było całkowicie zgodne z prawem" - czytamy w stanowisku KPRP.
ZOBACZ: Udział Sławomira Cenckiewicza w RBN. "Sprawa będzie wyjaśniana"
Zdaniem KPRP dostęp do informacji niejawnych o klauzuli "zastrzeżone" przysługuje Sławomirowi Cenckiewiczowi z mocy ustawy.
"Zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa (...) minister Sławomir Cenckiewicz, jako Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, posiada dostęp do informacji niejawnych do klauzuli "ściśle tajne" - napisano w komunikacie.
Uprawnienia Sławomira Cenckiewicza. Decyzja szefa SKW uchylona przez WSA
KPRP odniosła się także do decyzji szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego o cofnięciu poświadczenia bezpieczeństwa Sławomirowi Cenckiewiczowi, powołując się na uchylenie jej przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.
ZOBACZ: Cenckiewicz pokazał dokumenty, rzecznik mu odpowiedział. Ostra wymiana zdań
Ze stanowiska KPRP wynika, iż przyznanie szefowi BBN jednorazowej zgody na dostęp do informacji niejawnych o klauzuli "zastrzeżone" miało wynikać z mnożonych publicznie interpretacji prawnych nieuwzględniających skutków wyroku WSA.
Z tego powodu zgoda została wydana celem "zapewniania ciągłości prac RBN", a jej przyznanie "mieściło się wprost w granicach przewidzianych przez ustawodawcę".
KPRP krytykuje rząd. "Świadomie przekazywali informacje niejawne"
KPRP podkreśliła również, że żaden z uczestników Rady Bezpieczeństwa Narodowego nie opuścił obrad "z powodu rzekomego udziału osoby nieuprawnionej". Nikt nie zgłosił również zastrzeżeń przed rozpoczęciem niejawnej dyskusji i nie zakwestionował formalnie składu posiedzenia.
Po czterech godzinach obrad, jak czytamy w oświadczeniu, minister Tomasz Siemoniak "wskazał na możliwość obecności osoby nieposiadających uprawnienia do dostępu do informacji niejawnych o klauzuli zastrzeżone".
"Warto przy tym odnotować, iż mimo zgłoszenia tej wątpliwości nie opuścił on posiedzenia i do jego zakończenia brał w nim aktywny udział" - podkreślono w komunikacie.
ZOBACZ: Cenckiewicz na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego. Przyjrzy mu się ABW
W takiej sytuacji, jak twierdzi KPRP, "należałoby konsekwentnie uznać, iż członkowie rządu, pozostając na posiedzeniu i zabierając głos w jego trakcie, świadomie przekazywali informacje niejawne osobie nieuprawnionej".
"Taka interpretacja prowadziłaby do wniosku o możliwym naruszeniu przepisów karnych dotyczących ochrony informacji niejawnych, co – przy zachowaniu elementarnej spójności stanowiska - powinno skutkować podjęciem czynności przez adekwatne służby oraz organy ścigania" - skonstatowała KPRP.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni












