Kanada będzie eksportować skroplony gaz ziemny (LNG) do Niemiec – ogłosił dzisiaj w Vancouver kanadyjski minister energii Tim Hodgson. Umowę na eksport 1 mln ton gazu rocznie zawarły Ksi Lisims LNG z Kolumbii Brytyjskiej i niemiecka SEFE.
Hodgson powiedział, iż Niemcy chcą zdywersyfikować źródła importu gazu. Obecnie, zwrócił uwagę publiczny nadawca CBC, Niemcy importują gaz z USA, które jako dostawca zastąpiły Rosję.
Minister energii wyjaśnił, iż gazowce do Niemiec będą mogły płynąć z zachodniego wybrzeża Kanady przez Kanał Panamski lub drogą morską wokół Afryki. Jest też możliwość tzw. swapu, w którym LNG z Kolumbii Brytyjskiej jest sprzedawany na rynki azjatyckie, a do Niemiec trafia gaz z dostaw bezpośrednio na rynek europejski.
Ksi Lisims LNG to projekt pływającego terminalu gazowego i jeden z priorytetowych projektów infrastrukturalnych, które chce gwałtownie realizować rząd Marka Carneya. Terminal ma ruszyć do 2029 r., kosztować 10 mld dolarów kanadyjskich i umożliwiać eksport 12 mln ton LNG rocznie. Umowę z Ksi Lisims LNG zawarł już w 2024 r. brytyjski Shell na dostawy 2 mln ton LNG rocznie przez 20 lat; podobny kontrakt podpisał też francuski TotalEnergies w 2025 r. – przypomniały kanadyjskie media.
Te trzy kontrakty oznaczają, iż prawie połowa możliwości eksportowych przyszłego terminalu została już wpisana do umów z odbiorcami – zwrócił uwagę publiczny francuskojęzyczny nadawca Radio-Canada.
Terminal powstanie na terytorium Indian Nisga’a, 80 km na północ od Prince Rupert, którzy upatrują w nim możliwości rozwoju gospodarczego i powstania miejsc pracy. Jak zauważyła w środę szefująca rządowi Nisga’a Lisims Eva Clayton, porozumienie z niemieckim SEFE jest korzystne dla obu stron.
APW, PAP








