O tym, co ostatnio działo się w PiS, a działo się dużo, opowiadał w naTemat Paweł Orlikowski.
"Przez tygodnie narastały napięcia. Mateusz Morawiecki budował własne zaplecze, reagując na rosnącą pozycję Przemysława Czarnka i spadające sondaże PiS. Pomysł powołania stowarzyszenia "Rozwój Plus" był próbą zaznaczenia wpływów. I choć projekt nie ma jeszcze wymiaru formalnego, jest tylko deklaracją, pokazał jedno. W PiS trwa realna walka o władzę" – zwrócił uwagę nasz dziennikarz.
Kaczyński znów próbuje ugasić pożar? Spotkał się z Morawieckim i Czarnkiem
Gołym okiem widać też, iż Jarosław Kaczyński próbuje "ugasić pożar". Jeszcze niedawno informował o spotkaniu z Mateuszem Morawieckim. Mieli rozmawiać przez siedem godzin i dojść do kompromisu, po tym, jak były premier stworzył własne stowarzyszenie i zapisało się do niego wiele kluczowych nazwisk z PiS.
Teraz prezes upublicznił na platformie X zdjęcie z nowego spotkania. Tym razem w kadrze widzimy Mateusza Morawieckiego, Jarosława Kaczyńskiego i Przemysława Czarnka. "Kolejna dobra rozmowa. Do zwycięstwa" – czytamy w opisie.
"Dobrze być razem" – dopisał od siebie Czarnek. "Pełen oddech dla Polski złapany" – skomentował Morawiecki.
Morawiecki i Kaczyński na ostatniej konferencji mówili o "dwóch płucach" w partii
To widoczne nawiązanie do ostatniej konferencji, na której wystąpił z prezesem PiS. Wtedy w końcu ujawnili rezultat swojej rozmowy. Opowiedzieli o tym, iż koncepcja "dwóch płuc" partii, radykalnego i bardziej centrowego, była planowana od początku.
Prezes przyznał, iż doszło między nimi do "kompromisu".
– Kompromis sprowadzający się najogólniej do tego, iż działalność stowarzyszenia będzie prowadzona jakby wewnątrz partii. Powstanie, to skądinąd był pomysł, który powstał w czasie posiedzenia prezydium Komitetu Politycznego, rada ekspercka i tam ci, którzy się znaleźli, mówię tutaj o posłach i europosłach ewentualnie, będą mogli działać, natomiast pozostałe działania będą w tym momencie wstrzymane – mówił Kaczyński.
I wyjaśnił, iż "to nie oznacza oczywiście, iż stowarzyszenie będzie zlikwidowane", tylko "partia będzie miała dwa płuca".
Wcześniej Kaczyński miał inne nastawienie...
Wcześniej Kaczyński nie był jednak przekonany co do funkcjonowania stowarzyszenia Morawieckiego. choćby zagroził tym, którzy się do niego zapisali, iż nie będą mieli miejsca na listach PiS w nadchodzących wyborach.
Faktem jest, iż do nowej inicjatywy Morawieckiego zdążyło już dołączyć ok. 40-50 polityków, w tym wiele czołowych i rozpoznawalnych postaci Zjednoczonej Prawicy (m.in. Michał Dworczyk, Waldemar Buda, Janusz Cieszyński, Piotr Müller i Ryszard Terlecki).
Spotkało się to z natychmiastową i wyjątkowo ostrą reakcją niektórych partyjnych kolegów Morawieckiego, którzy w mediach społecznościowych zaczęli otwarcie używać sformułowań o nielojalności oraz "zdradzie". I co interesujące do tego grona należał też Czarnek.









