JWK trenuje na paralotniach

polska-zbrojna.pl 19 hours ago

Przerzut operatorów wojsk specjalnych drogą powietrzną kojarzy się głównie ze skokami spadochronowymi. Żołnierze Zespołu Bojowego Jednostki Wojskowej Komandosów uważają, iż ta metoda jest wciąż skuteczna, ma jednak ograniczenia. Dlatego od kilku lat szkolą się z wykorzystania do tego celu paralotni.

Informacje o nowej formie szkolenia operatorzy JWK trzymali w tajemnicy przez… cztery lata. W kwietniu dziennikarze „Polski Zbrojnej” jako jedyni mieli okazję spotkać się z komandosami na niewielkim cywilnym lotnisku, gdzie ćwiczą loty na skrzydłach z silnikiem spalinowym. Żołnierze podkreślają, iż taktyczne wykorzystanie paralotni nie jest „fanaberią kilku zapaleńców”, ale realną odpowiedzią na potrzeby współczesnego pola walki. – Przy silnej obronie przeciwlotniczej (OPL), jaką dysponuje przeciwnik, przerzut drogą powietrzną, gdy żołnierze z pokładu samolotów prowadzą skoki metodami HALO/HAHO, jest ograniczony – mówi „Hary”, operator zespołu bojowego.

To właśnie w jego pododdziale od czterech lat operatorzy szkolą się z lotów na paralotni. Przy wykonywaniu skoku metodą HAHO żołnierz skacze z dużej wysokości (10000 m) i otwiera czaszę spadochronu wysoko, co pozwala mu szybować na duże odległości. Doświadczony skoczek w sprzyjających warunkach atmosferycznych może pokonać kilkadziesiąt kilometrów. Ale to i tak za mało, by samolot uniknął obrony przeciwlotniczej przeciwnika – podkreśla oficer JWK.

REKLAMA

Dlatego komandosi z Lublińca zaczęli wprowadzać paralotnie jako narzędzie do przerzutu powietrznego. Ma ono wiele zalet. Przede wszystkim nie da się go usłyszeć i dostrzec gołym okiem, gdy paralotniarz znajduje się ok. 1000 m nad ziemią. Skrzydło z napędem spalinowym jest też niemal niewidoczne dla radarów. Jednak największą zaletą w porównaniu ze spadochronem jest to, iż paralotniarz może latać w dowolnym kierunku i samodzielnie wracać po wykonaniu zadania. Operatorzy JWK zwracają również uwagę na wielozadaniowość takiego sprzętu. Poza przerzutem operatora paralotnia może służyć np. do transportowania ładunku o masie kilkuset kilogramów czy do ewakuowania VIP-a. Jest też świetnym narzędziem umożliwiającym prowadzenie obserwacji: nie da się zagłuszyć lub wyłączyć zdalnie, tak jak powietrzne bezzałogowce.

Operatorzy JWK podkreślają, iż paralotnie są już stosowane przez wojskowych w wielu państwach, np. w USA i Wielkiej Brytanii, ale nie tylko w krajach sojuszniczych. Komandosi z Lublińca zamierzają kontynuować szkolenie oraz poszerzać współpracę międzynarodową i pozyskiwać specjalistyczny sprzęt.

Jakub Zagalski
Read Entire Article