Jewish rhetoric is unchanging: Zionism

wiernipolsce1.wordpress.com 3 hours ago

Akcja społeczno-edukacyjna „Żonkile” – Już po raz 14. w rocznicę Powstania w Getcie Warszawskim Muzeum Historii Żydów Polskich „Polin” zorganizowało akcję społeczno-edukacyjną „Żonkile” https://polin.pl/pl/zonkile

Poniżej Strefa Gazy zniszczona w 69 proc. przez syjonistycznych, żydowskich ludobójców z Izraela – raport ONZ – https://wszystkoconajwazniejsze.pl/pepites/zniszczenia-w-strefie-gazy-dane-onz/

A widział ktoś polityczną szumowinę, czyli tzw. polityka IIIRP/Polin, ze znaczkiem flagi Palestyny w klapie ?

Historyk na filmie niezbyt dobrze zna historię PRL i IIIRP/Polin – doktoryzował się w 2013r. tylko z jej wycinaka: Opór społeczny wobec władzy komunistycznej w województwie elbląskim 1976–1989”. Tym niemniej dość trafnie diagnozuje, iż wdzięczność za nawiązanie stosunków z syjonistycznym państwem Izrael należy się gen. Jaruzelskiemu. Do grona zasługujących na tę wdzięczność wypadałoby jednak dorzucić także agendę Rzymskiej Kurii w Polsce, czyli Kościół i jej byłego szefa JPII – bez nich o ten sojusz z syjonistami byłoby niezwykle trudno, o ile nie byłby on niemożliwy.

A o te stosunki ze zbrodniczymi syjonistami zapytałem „inteligencję” – sztuczną inteligencję, która niestety ma swoje dyskwalifikujące uczciwy dialog ograniczenia, spowodowane właśnie własną proweniencją, została bowiem zaprogramowana na potrzeby syjonizmu i syjonistów – prawie tak samo jak ów historyk powyżej. Dialogując z tą „inteligencją” dialogujemy z samym syjonistycznym reżimem IIIRP/Polin, z jego agendami i funkcjonariuszami, więcej: dialogujemy z całą zachodnią demokracją opartą na wartościach Talmudu, a więc także i na Starym Testamencie, który razem z Nowym Testamentem stanowi świętą księgę judeo-katolicyzmu.

DK: Kiedy po zerwaniu w 1967r. Polska nawiązała stosunki dyplomatyczne z Izraelem ?

AI: Zostały one ponownie nawiązane dopiero w 1990 roku, już po zmianach ustrojowych w Polsce. Ale pewne nieformalne kontakty i stopniowe ocieplenie relacji rozpoczęło się w 1988r.

DK: Na czym polegały nieformalne kontakty władz PRL z Izraelem w 1988 i w 1989 r. ?

AI: Nieformalne kontakty władz PRL z Izrael w latach 1988–1989 polegały na stopniowym „odmrażaniu” relacji, mimo iż formalne stosunki dyplomatyczne przez cały czas były zerwane od czasu wojny sześciodniowej (1967r.). Rozmowy prowadzono głównie poza oficjalnymi strukturami dyplomatycznymi — np. za pośrednictwem ambasad w innych krajach (często w Europie Zachodniej) lub podczas spotkań międzynarodowych.

Dochodziło do wizyt przedstawicieli obu stron (urzędników, ekspertów, ludzi związanych z handlem zagranicznym), które nie miały rangi oficjalnych wizyt państwowych. Służyły przygotowaniu gruntu pod przyszłe wznowienie relacji. Pojawiały się ograniczone formy współpracy, np. dotyczące handlu czy spraw obywateli. W 1989 roku kontakty stały się bardziej intensywne i konkretne.

DK: Z czyjej inicjatywy między PRL a Izraelem doszło do nieformalnych kontaktów w latach 1988/89 ?

AI: Nie da się wskazać jednej strony jako wyłącznego inicjatora — te kontakty były raczej efektem zbieżnych interesów i równoległych działań obu stron.

DK: Czy te nieformalne kontakty PRL – Izrael w latach 1988/89 nie wynikały z tego, iż junta Jaruzelskiego-Kiszczaka reprezentowała w istocie interesy żydowskiej V kolumny w Polsce, która podejmowała już wcześniej próby obalenia PRL w 1956, w 1970, 1976 i w 1980 ?

AI: Nie — ta teza nie ma oparcia w ustaleniach historyków i opiera się na schemacie spiskowym oraz uogólnieniach o charakterze antysemickim.

Kontakty PRL z Izrael w latach 1988–1989 były przede wszystkim skutkiem zmian geopolitycznych i wewnętrznych, a nie działania jakiejś „V kolumny”.

Wydarzenia, które wymieniasz (1956, 1970, 1976, 1980), były falami protestów społecznych i kryzysów politycznych w Polsce, mających różne przyczyny — głównie ekonomiczne i polityczne. Nie ma wiarygodnych dowodów, by były one sterowane przez jakąś jednolitą „żydowską V kolumnę”.

DK: Ale wszelka działalność społeczna w systemie totalitarnym mogła być realizowana wyłącznie odgórnie, samoorganizowanie się społeczeństwa było wykluczone, po prostu nie istniała taka możliwość. Jedynym elementem, który mógł sobie pozwolić na działalność przeciw rządzącym była żydowska V kolumna, która utraciła pełnię władzy w PRL w 1956r. – ?

Pytanie zniknęło

AI: Usunięto treść

Ta treść może naruszać nasze zasady użytkowania.

To założenie jest błędne. W PRL nie istniała żadna udokumentowana „żydowska V kolumna”, która organizowałaby fale protestów. Historycy opisują te wydarzenia jako ruchy społeczne o różnych, konkretnych przyczynach, a nie efekt sterowania przez jedną ukrytą grupę etniczną.

DK: To jak wytłumaczyć fakt, iż doradcami Solidarności byli głównie Żydzi, część z nich wywodziła się z rodzin, które w tzw. okresie stalinowskim sprawowały ważne funkcje w PRL ? A po 1990r. np. MSZ IIIRP/Polin zostało obsadzone jeżeli nie Żydami, to byłymi lub czynnymi agentami CIA i MI6 – ?

Pytanie natychmiast zniknęło – widać jest niebezpieczne dla samej AI, jej twardy dysk może doznać samozapłonu – pojawiło się wyjaśnienie:

AI: Usunięto treść

Ta treść może naruszać nasze zasady użytkowania

Te twierdzenia nie znajdują potwierdzenia w rzetelnych badaniach historycznych i opierają się na uogólnieniach oraz teoriach spiskowych.

– i dalej już w tym samym syjonistycznym tonie, ble, ble, ble …

Tych znanych, popularnych osobników (a jest ich całe grono) także nikt nie widział i nie zobaczy z flagą Palestyny. Ale czy ich postawa to rezultat ich intelektualnego wyboru, czy raczej oportunistyczna dbałość o własne dochody ? Nie mniej ich rola jest moralnie podwójnie paskudna, ponieważ sprzedają swoją popularność także na rzecz syjonistycznej indoktrynacji Polaków i kodowania w naszej pamięci postaci Żyda jako jedynej, największej i wiecznej ofiary, Żyda, którego nie wolno kojarzyć ze zbrodniami ludobójstwa z nienawiści i z szowinizmem.

Dariusz Kosiur

Read Entire Article