Cztery tysiące operatorów z 41 państw, 30 tys. zadań do rozwiązania i jeden cel – przetestować systemy łączności, które umożliwiają współdziałanie wojsk z różnych państw na polu walki, choć nie tylko. W Bydgoszczy realizowane są zakrojone na szeroką skalę ćwiczenia CWIX. Organizatorem jest Sojusznicze Dowództwo NATO ds. Transformacji.
Droga na teren ćwiczeń prowadzi przez wąską, pilnowaną przez żołnierzy bramkę. Za nią rozciąga się plac zastawiony pokaźnych rozmiarów namiotami. Tutaj pracują m.in. specjaliści od aplikacji taktycznych czy wojskowej logistyki. Ale to, co za chwilę obejrzymy w bydgoskim Centrum Szkolenia Sił Połączonych NATO (JFTC), stanowi ledwie wycinek znacznie większej całości. Podobne namioty stanęły na pobliskim lotnisku. Tam jednak prowadzone są działania, które dla postronnych obserwatorów muszą pozostać tajne.
Łącznie w CWIX bierze udział około 4 tys. cywilnych i wojskowych specjalistów od systemów łączności i wsparcia dowodzenia. Reprezentują oni 41 państw – członków NATO, ale też państw partnerskich, choćby Gruzji czy Ukrainy. Same testy obejmują 20 obszarów tematycznych. – Ćwiczenia są organizowane w Bydgoszczy już po raz 16, a tegoroczna edycja jest większa niż poprzednie – podkreśla ppłk Bogumił Szynaka, rzecznik prasowy JFTC. Słowo klucz to interoperacyjność. w uproszczeniu chodzi o to, by przetestować rozwiązania, które umożliwią sprawną wymianę informacji pomiędzy żołnierzami różnych państw. Tyle tytułem wstępu.
REKLAMA
Chwilę później wchodzimy do pierwszego z namiotów. Jak okiem sięgnąć stoły zastawione monitorami, nad którymi pochylają się specjaliści od komunikacji – zarówno w mundurach, jak i po cywilnemu. Ponad ich głowami wiszą flagi – Polski, Turcji, Wielkiej Brytanii, Francji, Stanów Zjednoczonych… Przestrzeń podzielona jest na kilka stref tematycznych. Na dłużej zatrzymuję się w tej, która została poświęcona wymianie informacji taktycznych. Centralnym punktem jest tutaj monitor z mapą. Na niej różnokolorowe ikonki, przedstawiające pododdziały niższego szczebla. Na niebiesko nasi, na czerwono wróg, przeciwko któremu trzeba poprowadzić działania. – W zadanie zaangażowani są specjaliści z 12 państw. W użyciu mamy różne systemy do gromadzenia i przesyłania danych, które trzeba ze sobą zgrać, korzystając z odpowiedniego interfejsu. A nie jest to łatwe zadanie – przyznaje jeden z ekspertów tej sekcji.
Podobnie jest w kolejnym namiocie, gdzie ćwiczą specjaliści od wojskowej logistyki i medycyny pola walki. – Interesuje nas bardzo wiele aspektów. Skupiamy się na przykład na kwestiach, które dotyczą dostarczania poszkodowanych do szpitala i ich leczenia – tłumaczy John Craib, który koordynuje działania w tym obszarze tematycznym. Jak to wygląda w praktyce? – Przypuśćmy, iż na polu walki ranny został żołnierz z Polski. Figuruje on w rejestrach swojej armii, która ma określone procedury. Może się jednak zdarzyć, iż poszkodowanym będą się musieli zająć choćby Brytyjczycy. Co zrobić, by mogli sprawnie i gwałtownie skorzystać ze zgromadzonego przez Polaków zasobu danych? To właśnie staramy się przetestować – mówi Craib. Podobnie wyglądają ćwiczenia w obszarze logistyki. – Tu interesują nas przede wszystkim łańcuchy dostaw. Musimy mieć wgląd w to, co jest transportowane i w jakich ilościach. Do tego dochodzi produkcja, w tym nowoczesne technologie związane z drukiem 3D. Obieg informacji trzeba zorganizować w taki sposób, by każdy z sojuszników mógł uzyskać szybką informację na temat dostępnych zasobów, a w razie potrzeby z nich skorzystać – wyjaśnia Craib.
Sporo dzieje się także poza namiotami, gdzie prezentowane są systemy łączności satelitarnej. – To sprzęt odporny na zagłuszanie, a przy tym bardzo funkcjonalny. Łączymy rozwiązania cywilne i wojskowe, zaś informacje pozyskujemy z trzech satelitów. Jednego wystawia Francja, drugiego Włochy, zaś trzeciego Luksemburg – tłumaczy przedstawiciel jednej z francuskich firm, zaangażowanych w ćwiczenia.
Tymczasem kończymy obchód. Czas na spotkanie z przedstawicielem instytucji, która ćwiczenia organizuje. Przy okazji CWIX do Bydgoszczy przyjechał z USA gen. Marcus Annibale, zastępca szefa sztabu Sojuszniczego Dowództwa NATO ds. Transformacji. Przyznaje on, iż samo przedsięwzięcie na pierwszy rzut oka może się wydawać mocno techniczne. – Nasze zespoły przeprowadziły 30 tys. testów z interoperacyjności, skupionych na sieciach, obsłudze danych, aplikacjach, systemach dowodzenia i kontroli, a także innych technologiach – wylicza oficer. – Cel jednakże jest prosty. Na CWIX chcemy się upewnić, iż siły sojusznicze i partnerskie mogą się komunikować, wymieniać poufnymi danymi, podejmować decyzje oraz działać wspólnie i skutecznie wtedy, kiedy jest to najbardziej potrzebne. A teraz jest to potrzebne bardziej niż kiedykolwiek – przyznaje gen. Annibale. Świat staje się coraz bardziej niestabilny, a jednocześnie w błyskawicznym tempie pojawiają się nowe technologie i rośnie ilość danych, które trzeba przetworzyć. Jakby tego było mało, potencjalni adwersarze Sojuszu gwałtownie dostosowują się do nowych realiów. – Wyzwaniem dla członków NATO nie jest tylko modernizacja. Ważne, by modernizować się wspólnie. A CWIX pomaga się skupić właśnie na tym – podsumowuje gen. Annibale.