Zamach na irańskiego przywódcę Alego Chameneiego stał się dla rosyjskich służb czymś więcej niż tylko odległym wydarzeniem z Bliskiego Wschodu. Według Financial Times rosyjskie służby bezpieczeństwa po tej operacji czasowo wyłączyły część specjalnego systemu nadzoru przeznaczonego do ochrony Władimira Putina i jego najbliższego otoczenia. Nie chodziło przy tym o zwykłą moskiewską sieć monitoringu miejskiego, obejmującą setki tysięcy kamer, ale o odrębny, zamknięty system związany z bezpieczeństwem najwyższych władz państwa.