Jak grzyby po deszczu mnożą się przedwyborcze seriale

wiernipolsce1.wordpress.com 2 hours ago

A swoją drogą z tym deszczem to u nas same problemy są. Nie pada – susza, popada – zaraz powódź i jak tu gospodarzyć w takim kraju – ? Nic dziwnego, iż zgodnie z wytycznymi UE władze IIIRP/Polin sprowadzają z Ukrainy produkty rolne od spółek BlackRocka. Dlatego pierwszy obywatel IIIRP/Polin wołał dzisiaj na „Jasnej Górze”: „Ręce precz od polskiej ziemi! Tak jak wam obiecałem będę walczył o ochronę polskiej ziemi i stabilizację produkcji rolnej.”, potem msza, błogosławieństwo wieńców żniwnych przez pasterzy, bo to przecież jasnogórskie dożynki – dożynki, czyli dożynanie polskiego rolnictwa – od 1990r. zniknęła już ponad połowa gospodarstw rolnych. Widać produkcja rolna w IIIRP/Polin staje się dla Polaków coraz mniej opłacalna. Za to członkostwo w UE wręcz przeciwnie, opłaci się coraz bardziej – ale nie wiem, jak do tych wniosków dochodzą władze i żydo-media IIIRP/Polin (?).

Ale nie od dożynkach chciałem, a o przedwyborczych serialach, które TVPolin puszcza w tym samym czasie aż na dwóch swoich kanałach. Elektorat establisz-mentów IIIRP/Polin mógł do tej pory obejrzeć serial „Łapaj Ziobro”, „reality show” pt. „Dożywocie dla Jakiego”, a teraz ogląda kryminalny super serial „Umoczeni w Zondacrypto”. A propos, kto nie opłacił jeszcze abonamentu radiowo-telewizyjnego ? Nie wypada narażać państwowej TVPolin na straty zwłaszcza, iż produkcja tych seriali jest kosztowna, bo oparta na licencji zakupionej od USA za dolary – telewidzowie pamiętają jeszcze chyba amerykański ostatni przedwyborczy super serial „Postrzelony Donald”.

Trzeba przyznać, iż scenarzyści miejscowych seriali coraz ciekawiej prowadzą kryminalne wątki. W serialu „Umoczeni w Zondacrypto” oprócz złodziei występują zarówno władze (PO-KO) i opozycja (PiS). Z ostatnich odcinków dowiadujemy się, iż nie tylko opozycja pomagała złodziejom, pomagała także władza – serial robi się naprawdę coraz ciekawszy.

Frapujący jest także wątek głównego złodzieja, szefa Zondacrypto, obywatela Izraela, który ma status świadka koronnego, a więc nie będzie ukarany za swoje przestępstwa, ale musi swoimi zeznaniami obciążać innych. Kogo obciąży przestępca, któremu władza gwarantuje bezkarność łatwo się domyśleć. Los przestępcy rysuje się więc w jasnych barwach zwłaszcza, iż jego obrońca, R.Giertych, to doświadczony prawnik. Potrafił np. odzyskać dla żydów budynek przedwojennej synagogi w Górze Kalwarii mimo, iż żydów w IIIRP/Polin prawie nie ma, wszyscy wyginęli w czasie wojny, a na pewno nie ma ich dzisiaj w Górze Kalwarii. Za ten adwokacki wyczyn rabini zaprosili R.Giertycha do Izraela. Zresztą jest on biegły także w kwestiach finansowych – jako szef LPR ze swoim kolegą W.Wierzejskim umieli zadbać o finanse partii, ale co stało się z tymi finansami diabli wiedzą.

W każdym razie zainteresowanie serialem jest duże, tak po stronie elektoratu PO-KO, jak i po stronie elektoratu PiS – i chyba głównie o to chodzi. Zasadniczo nie ma większego znaczenia, która trupa obejmie władzę, realna polityka i tak się nie zmieni, a iż jednym bardziej odpowiada retoryka PO-KO, a drugim retoryka PiS, to jest całkowicie bez znaczenia. Złodziejom włos z głowy nie spadnie, pójdą wolno – ale najzabawniejsze jest to, iż ci, którzy stracili w Zondacrypto swoje pieniądze nigdy ich już nie odzyskają. W identycznej sytuacji są wszyscy telewidzowie – cały elektorat, ufający i pokładający nadzieje na lepsze, sekundujący władzy i opozycji – wszyscy wyborcy establisz-mentów zostaną nabici w butelkę, dokładnie tak jak klienci Zondacrypto.

Ciekawe, jakie przedwyborcze seriale zapuści przed kolejnymi wyborami TVPolin, może bardziej w hitchcockowskim stylu, a więc „powinny zaczynać się od (politycznego) trzęsienia ziemi, a potem napięcie winno rosnąć”.

Dariusz Kosiur

Read Entire Article